The Interest of Love

The Interest of Love (사랑의 이해)

Polish 자막 다운로드

시즌 1

릴리스 정보

The Interest of Love S01E10 1080p NF WEB-DL DDP2 0 H 264-XEBEC
The Interest of Love S01E10 1080p NF WEB-DL DDP2 0 x264-MARK
The Interest of Love S01E10 KOREAN WEBRip x264-ION10
다음의 해설 Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

태그

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
x264
webrip
BRip
게시일: 2023-02-23
다운로드: 23
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 200줄입니다.

MIŁOŚĆ NA BANK

Umie pani grać?

Trochę. Sama się uczyłam.

Chętnie posłucham.

Lepiej nie.

Dlaczego? Nikogo tu nie ma.

STACJA JEONGDONGJIN

Tamtego dnia

byliśmy tylko dwójką podróżnych na peronie.

Jak gdybyśmy się zmówili…

żadne z nas nie poruszało…

osobistych tematów.

Jak dwoje nieznajomych…

po prostu dzieliliśmy razem chwilę.

To był klasyczny utwór, prawda?

Chopin kochał pewną kobietę.

Napisał to dla niej.

Muzycy są romantyczni,

nawet jak się zakochają.

Musiał naprawdę ją kochać.

Ale się rozstali.

Czemu?

Pokonała ich rzeczywistość.

Inny status społeczny,

nieakceptująca rodzina i tak dalej.

Dlatego to walc „Pożegnalny”.

Nie wiedziałem, że to smutny utwór.

Dziękuję za dzisiaj.

Za co?

Za wszystko.

Dzięki panu pierwszy raz od dawna się śmiałam.

Jest pani szczęśliwa?

Słucham?

Wcześniej mówiła pani, że stara się pani być szczęśliwa.

Jest pani szczęśliwa?

Nasz pociąg.

Powinnam zerwać?

Powinnam zerwać z Jong-hyeonem?

MIŁOŚĆ NA BANK

ODCINEK 10

Co…

O co pani…

wcześniej chodziło?

A o co panu chodziło?

Czemu pan pytał, czy jestem szczęśliwa?

A pan?

Jest pan szczęśliwy?

Dobranoc.

Wracasz dziś późno?

Musimy pogadać.

Czemu stoisz przed domem?

Za spotkanie.

- Na zdrowie. - Na zdrowie.

Wieki się nie widzieliśmy.

Sang-su mówił mi kilka miesięcy temu, że pracujecie w jednym oddziale.

Nie wiedziałem, że się widzieliście.

Wpadłem na niego w banku.

Ale czemu dzisiaj go nie ma?

- Zmarł nasz klient VIP. - Rozumiem.

Pojechał złożyć kondolencje.

Słuchajcie.

Jesteście naprawdę wyluzowani.

Gdy się dowiedziałem, że razem tam pracujecie,

nieźle się zdziwiłem.

A co…

Powiedziałeś coś Sang-su?

Co?

- Z drogi. - Proszę cię.

Czemu jesteś taka zła?

Sang-su o nas wie.

Wie. I co z tego?

Byliśmy razem na studiach.

To nie było nic poważnego.

To przeszłość.

Teraz jestem z Sang-su.

Dobra, rozumiem.

I co? Zobaczysz się z nim teraz?

Powiesz mu o tym?

Co cię to obchodzi?

Nic ci nie mówił, mimo że wie od kilku miesięcy.

Z jakiegoś powodu udaje, że nie wie.

Chyba lepiej dla ciebie.

Przepraszam.

Nie powinienem się tak zachowywać.

Przemyślałem to i żałuję.

Ale widziałaś moją paskudną stronę.

Trudno mi z tym.

Dlatego…

Wyprowadzę się.

Zaoszczędziłem trochę.

Stać mnie, żebym pod koniec miesiąca

przeniósł się do poprzedniego mieszkania.

- Jong-hyeon… - Dziękuję za gościnę.

Musiało ci być trudno ze mną mieszkać.

A twój egzamin?

Spokojnie, nie poddam się.

Na pewno dotrzymam słowa, które ci dałem.

Możemy zacząć od nowa?

Powinnam zerwać z Jong-hyeonem?

PARK MI-GYEONG

Cześć.

Wróciłeś już?

Tak, przed chwilą.

No to otworzysz drzwi?

- Siadaj. - Dobra.

Dzięki.

To Chopin.

Tak.

Czemu wyłączyłeś?

Też to lubię.

Tak?

Brzmi ciepło i pięknie.

Ale nie tytuł, to walc „Pożegnalny”.

Ten tytuł wymyśliła jego była kochanka

po tym, jak się rozstali.

Zadedykował utwór kobiecie, którą kochał.

A stał się walcem „Pożegnalnym”.

Czemu tak nagle słuchasz Chopina?

Co?

Nie interesowała cię muzyka klasyczna.

Tak wyszło.

Dowiedziałam się, że wszystko wiesz.

O moim związku…

z Gyeong-pilem.

Tak.

Czemu nic nie mówiłeś?

Bo to przeszłość.

I przecież nie zrobiłaś nic złego.

Ale ci o tym nie powiedziałam.

Nie byłam z tobą szczera.

Nie powiedziałaś, ale to nie znaczy, że byłaś nieszczera.

To nic, naprawdę.

Naprawdę?

W sensie?

To dziwne.

Mówisz, że to nic, więc czemu czuję się z tym źle?

Powinienem się wkurzyć?

Też masz coś takiego?

Jakiego?

Coś, o czym mi nie mówiłeś.

Nieważne.

Boże, jestem wykończona.

Jest pani szczęśliwa?

Kocham cię.

By uszanować waszą indywidualność i kreatywność,

bank KCU kończy z dress code'em.

W korytarzu stoi pudło, do którego proszę wrzucić ubrania.

Możemy nosić do pracy, co tylko chcemy?

Nie wierzę.

Mnie to nie przeszkadzało, teraz będzie trzeba się głowić.

Co w tym złego?

Będziemy mogły ładnie się ubierać.

- Dziękuję. - Nie ma sprawy.

Dziękuję, że odwiózł pan wczoraj Su-yeong.

Widziałem samochód pod jej domem.

Ja to zrobię, to moja praca.

Zajmę się tym.

- Cześć. - Cześć.

Sang-su.

Czemu taki jesteś?

Chodzi o Mi-gyeong i o mnie.

Dlaczego nic nie mówiłeś?

A co miałem zrobić? Wściec się i pytać, czemu tak ją potraktowałeś?

Wiesz nawet, co zrobiłem.

Było, minęło.

Co cię tak dziwi?

Niekoniecznie dziwi.

Ale tego nie rozumiem.

Jak możesz przejść z tym do porządku dziennego?

Zależy ci na niej tak naprawdę?

W sumie nie moja sprawa.

Idzie oddać swój strój służbowy.

Czemu?

Już jej niepotrzebny.

No tak, nie było cię na spotkaniu.

To była niespodziewana decyzja.

Czemu pani wynosi ubrania?

- Żeby je oddać. - Czemu?

Bo już ich nie potrzebuję.

Naprawdę pani odchodzi?

- Co? - Naprawdę odchodzi pani z banku?

Nic pani wczoraj nie mówiła.

- Panie Ha, to… - Czemu tak nagle?

Cześć, Sang-su.

Sang-su.

Możemy się teraz wykazać modowo.

Rany.

- Cześć. - Też oddaj swoje ciuchy.

Naprawdę pani odchodzi?

Czemu tak nagle?

SZATNIA

Sang-su, napij się kawy.

Dobra.

Dzięki.

Nie ma za co.

Mi-gyeong.

Tak?

Masz czas po pracy?

Czemu chciałeś tu przyjść?

Bo ostatnio nie chodzimy na randki.

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left