처음 200줄입니다.
SERIAL JEST FIKCYJNY I W ŻADEN SPOSÓB NIE JEST POWIĄZANY
Z PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI, MIEJSCAMI, OSOBAMI I ORGANIZACJAMI
Co to?
NIEZWYKLI
Co do…
Bongseok.
Co?
Kim jesteś?
Jesteś Bogiem?
Znowu ten sam sen.
Kto to był?
KOTLETY WIEPRZOWE Z NAMSAN
Ziemniaki.
Grzyby.
Tofu.
Cukinia.
Sprawdźmy.
Gulasz sojowy.
Bulgogi?
Kim Bongseok!
Spóźnisz się pierwszego dnia do szkoły!
Nie! Już nie śpię!
Bulgogi.
WKRÓTCE OTWARCIE
Tadam!
Dobra.
To się dzieje naprawdę? Co o tym sądzisz, Huisoo?
Nie lepiej byłoby sprzedawać smażonego kurczaka w franczyzie?
Chwileczkę.
Na pewno nie potrzebujesz mundurka do szkoły?
Nie. I tak zostaję tylko na jeden semestr.
Dogadam się z nauczycielem.
Jak to dogadasz? To twój nauczyciel.
Dam ci pieniądze.
- Ile chcesz? - Tato.
Idę, bo nie chcę się spóźnić.
Powodzenia, Huisoo!
Dziękuję!
Uważaj na siebie!
Co za dziewczyna…
No dobra.
Dołożę ciężarków, jak wrócisz.
Załóż dziś po dwa na nogę.
Nie trzeba. Będę uważał.
Wątpię. Załóż po dwa.
Słuchaj swojej mamy.
Mamo, to dlatego ciągle chudnę. Bo mnie męczą.
No dobrze. Uważaj dziś na siebie, dobrze?
Trzymaj.
Do góry!
Co on taki ciężki?
Na wszelki wypadek dodałam parę kilo.
Proszę.
Nie trzeba. Nie mam dziś lunchu.
Ostrożności nigdy za wiele.
W klasie zawieś torby po obu stronach ławki,
staraj się nie wstawać i nie trać czujności.
- I nie śpij na lekcjach. - Dobrze.
Załóżmy dziś dwie.
- Tylko dziś. - Spóźnię się.
- Bongseok! - Wychodzę.
Kim Bongseok. Nie biegaj. Łatwo się potykasz i przewracasz!
Jeśli się spóźnisz, powiedz, że mama jest chora!
Nie, powiedz, że wpadła pod samochód!
Powodzenia, synku!
PRZEDŁUŻENIE LINII METRA
#WYPADEK
Dziękuję.
- Niech pan zaczeka! - Na mnie też!
Brak środków.
- Brak środków. - Doładuj sobie konto.
Następny autobus masz za 12 minut.
Spóźnię się.
Już się spóźniłeś.
Inni uczniowie pojechali poprzednim autobusem.
Jedź następnym.
- Dzień dobry. - Codziennie tak mówisz.
Zapłacę za twój przejazd.
Jaki dżentelmen.
Wiele pasażerów.
Dzięki. Oddam ci pieniądze.
Użyłeś karty autobusowej, Wiszę ci 720 wonów?
Nie, przesiadłem się z innego autobusu, więc mylisz się.
Jaki dokładny.
Przepraszam.
Czemu mówisz mi na ty?
Przecież się nie znamy.
Chodzimy razem do liceum. Jestem w ostatniej klasie.
Mów mi na ty, nawet jeśli jesteś młodszy.
Nie chcesz?
Nie chodzi o to, że nie chcę.
To niestosowne. Dopiero się poznaliśmy.
Coś ty taki staroświecki?
Potrzymam ci torbę.
Co w niej jest?
Pi to trzy, przecinek, jeden, cztery, jeden, pięć, dziewięć, dwa, sześć…
Więc pięć, trzy, pięć, osiem, dziewięć, siedem…
Pi to trzy, przecinek, jeden, cztery, jeden, pięć, dziewięć, dwa, sześć, pięć…
Co robisz?
Pi to trzy, przecinek, jeden, cztery, jeden, pięć, dziewięć…
Pi to trzy, przecinek, jeden, cztery, jeden, pięć, dziewięć, dwa…
Pi to trzy, przecinek, jeden, cztery, jeden, pięć, dziewięć, dwa…
Pi to trzy, przecinek…
Powinienem kupić jej nowy mundurek.
MAPA GANGDONG-GU
Jedna mu wystarczy, prawda?
Nie, powinnam była dać mu co najmniej dwie.
Przepraszam, otwarte?
Tak!
KLASA MATURALNA
Dziesięć, dziewięć, osiem, siedem…
- Sześć, pięć cztery, trzy… - Zaczekajcie na mnie!
…dwa, jeden!
Bongseok, ty gnojku!
Akurat ty musiałeś się spóźnić pierwszego dnia szkoły?
Zaspałem,
a potem mama zrobiła mi obfite śniadanie.
Mam kawałek drogi od autobusu,
ale to śniadanie…
- Było przepyszne… - Rozumiem.
Wspaniała wymówka, żeby się spóźnić.
Sprzątasz kible.
To mój ostatni semestr w szkole.
- No i? - Ale…
Szkolne zasady należy przestrzegać i nie ma żadnych wyjątków.
Proszę bardzo.
- Witam. - Leć.
Tak, cześć.
Nie potknijcie się.
- Hej. - Dzień dobry.
Dobra robota, oby tak dalej.
- Dzień dobry. - Cześć.
- Dzień dobry. - Cześć.
Dzień dobry panu.
- Cześć. - Dzień dobry.
Tak.
- Tu pan jest. - Cześć.
Mogliśmy panu towarzyszyć.
Nie ma potrzeby.
GABINET DYREKTORA
- Chyba dobrze idzie? - Tak.
Może rzucimy okiem?
Nie możemy ze względów bezpieczeństwa.
- Szkoła jest pod moją jurysdykcją. - Wiem o tym.
Bezpieczeństwo jest ważne.
Został już tylko jeden semestr.
Potem się tym zajmę.
- Róbcie, co do was należy. - Tak jest.
Twoja umowa wkrótce wygasa,
więc zacznij już szukać stałej pracy.
Tak jest. Postaram się.
Utrzymujcie tutaj porządek, dobrze?
Tak jest.
Pójdę już.
Do widzenia. Czołem!
Ty. Nie pożegnasz mnie?
Do widzenia panu.
Prawdziwy z ciebie nauczyciel.
Nie wychodzi pan?
Trochę tu ogarnę.
Co?
Dobrze.
KOSZ NA SMARTFONY
Zbieram telefony.
To Lee Ganghoon, przewodniczący klasy.
Najprzystojniejszy w całym liceum Jeongwon.
Jest inteligentny, wysportowany, przystojny i wysoki.
To wszechstronny geniusz…
Hej. Muszę to zabrać. Oddam ci po zajęciach.
Co? To nie telefon, tylko aparat.
Aparaty też zabierasz?
Tylko nie rób zdjęć na zajęciach.
Dobrze.
Telefon.
Jest tak miły, na jakiego wygląda.
Niemożliwe. O rety.
- Co u licha? - Przepraszam.
To niesamowite.
Czyste szaleństwo. Tu Kim Bongseok.
Jak się nazywa twój kanał?
SeniorSeniourSoup Han Byul.
Cześć, jestem Kim Bongseok.
Polubcie i subskrybujcie SeniorSeniorSoup Han Byul.
Ja też zasubskrybuję.
- Dzięki. - Dobra.
Proszę siadać.
Obejrzymy nagranie dyrektora z okazji rozpoczęcia roku.
Jebane bzdury.
Na co się, kurwa, gapisz?
Usiądź jak należy.
TRWA SESJA DORADCZA
Jeśli to nie jest stypendium w Seulu, nigdzie nie pójdę.
Ile razy mam ci powtarzać?
Z takimi ocenami
możesz dostać stypendium tylko w innych miastach.
Żeby studiować w innym mieście, trzeba mieć pieniądze.
Transport, jedzenie, akademik.
Wolę zostać z tatą.
Rany.
Sprawdźmy.
No comments yet. Be the first to leave one.