The Interest of Love

The Interest of Love (사랑의 이해)

Polish 자막 다운로드

시즌 1

릴리스 정보

The Interest of Love S01E07 1080p NF WEB-DL DDP2 0 H 264-XEBEC
The Interest of Love S01E07 1080p NF WEB-DL DDP2 0 x264-MARK
The Interest of Love S01E07 KOREAN WEBRip x264-ION10
다음의 해설 Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

태그

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
x264
webrip
BRip
게시일: 2023-02-16
다운로드: 23
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 200줄입니다.

MIŁOŚĆ NA BANK

Zdrowie!

Jak fajnie.

Czemu nie pijesz?

A kto poprowadzi?

Zamówimy kierowcę.

Nie, ja się wstrzymam, pij.

Co?

Patrzę na swojego chłopaka i rozmyślam, czemu postanowił ze mną być.

Bo obiecałaś mi monetę.

Serio?

Teraz tak ci na mnie zależy,

a na studiach mnie ignorowałaś.

Kto ci się wtedy podobał?

Nie zgraliśmy się wtedy.

Skończyłam studia, gdy wróciłeś do szkoły.

A ty serio byłeś sam cały ten czas?

Nie było nikogo?

Lepiej nie mów, bo już robię się zazdrosna. Zapomnij.

Su-yeong. Powinniśmy się rozstać.

Wytłumacz mi to.

Wziąłeś wolne i mi nie odpisywałeś.

A teraz nagle się pojawiasz…

Przepraszam.

Później przeprosisz. Najpierw mi to wyjaśnij.

Jong-hyeon.

Czy…

poszło ci źle na egzaminie?

Chodzi o test?

To przez to?

Tak.

Ale przecież…

Przepraszam.

- Muszę iść. - Jak możesz teraz odejść?

Później.

Porozmawiamy później.

Dobranoc.

Co jest?

Ciągle się zachwycam, że jesteśmy w związku.

No nie?

Gdy cię poznałam, nie wyobrażałam sobie, że będziemy razem.

A ja tak.

Byłem w przyszłości i nas widziałem.

Co jeszcze widziałeś?

Dostałaś awans i zaczęłaś pracę w centrali.

A ja zdałem egzamin i zostałem policjantem.

Poza tym…

spacerowaliśmy zawsze, gdy padało.

Nadal byliśmy parą?

Tak, a rozstanie nawet nie wchodziło w grę.

MIŁOŚĆ NA BANK

ODCINEK 7

- Cześć. - Kiedy przyjedziesz?

Ja już jestem.

Niedługo będę.

To pan.

- Ja też proszę. - Sama pani nie może?

- Dzień dobry. - Dzień dobry.

Stało się coś dobrego?

Widać po mnie?

Co takiego? Chcę się pocieszyć pani szczęściem.

Pana Noh spotkało coś dobrego.

To coś innego.

KIEROWNIK ODDZIAŁU – YUK SI-GYEONG

No dobra, zacznijmy kolejny owocny dzień.

Dzień dobry, kierowniku.

Że co? Kto?

Przepraszam, pomyliło mi się.

Wygląda pan jak kierownik oddziału, więc…

Może i tak, ale proszę uważać.

Dobrze.

Kawa Blue Mountain i dwie i trzy czwarte pompki syropu. Tak?

- Dziękuję. - Smacznego.

Pewnie jest pan spięty.

Zgadza się.

- Potrzeba pana podpisu. - Tak?

Zobaczmy.

Kiedy zrobi pan inspekcję?

Gdy dokumentacja będzie gotowa.

Rozumiem.

- Może pan mocniej? - Dobrze.

Dziękuję.

Prawie zapomniałem.

Mam pomysł na weekend.

Może zrobimy wycieczkę po górach?

Słucham? Po górach?

Golf jest w porządku, ale góry już nie?

Aż mnie ciarki przeszły.

Bo właśnie sobie myślałem, że fajnie by było iść w góry,

akurat w ten weekend.

Już jakiś czas czuję, że jesteśmy bratnimi duszami…

Rany.

Znowu, znowu.

Zastępuję tylko pana Yuka, gdy on jest na urlopie.

- Jestem tu tymczasowo. - Przepraszam.

- Spokojnie. - Dobrze.

- Panie kierowniku. - Nadal zastępco.

- Naprawdę? - Tak.

- Pomyliło mi się. - Nie szkodzi.

No dobrze.

Nie trzeba.

W niedzielę spotkamy się przy wejściu na szlak Cheonggyesan.

Punkt dziesiąta.

Na szczycie zrobimy grupowe zdjęcie, zejdziemy i wrócimy do domów.

Ale w sumie szkoda od razu wracać,

więc zajdziemy do restauracji i zjemy razem coś dobrego.

Chodzenie po górach jest teraz modne?

Akurat miałeś na to ochotę?

I co mówiłeś? Że jesteście bratnimi duszami?

Wazeliniarz.

Ale przyjdziecie, nie?

Pani Lee?

Nie wiem, zobaczę.

Może.

Moi teściowie mają rocznicę ślubu.

Mam randkę w ciemno.

Nieprawda.

Kuzynka ma ślub.

Ślub?

A pani, pani Ahn?

Będę.

Świetnie, pani Ahn idzie.

Pan Ha też przyjdzie.

- Ja też. - Dobrze.

Pani Park będzie.

Ja mam nabożeństwo pogrzebowe. Muszę iść jako najstarszy syn.

Idę kupić garnitur na spotkanie z przyszłymi teściami.

Dobra, mam już wstępną listę. Jakby co, dajcie znać.

Dzień dobry.

- Dzień dobry. - Dzień dobry.

Pan Jeong nadal jest na urlopie.

Pani Ahn.

Przepraszam.

Posprzątam to.

Nie trzeba, ja to zrobię.

No to możemy już iść?

Słucham?

Musimy iść do firmy Yeongjin.

No tak.

Tylko się przebiorę.

Wezmę to.

Dziękuję.

SZATNIA

Niekomfortowo.

Słucham?

W tym aucie. Jest za małe.

Nie, w porządku.

Pana wynagrodzenie jest wyższe niż średnia

i pracuje pan już tutaj długo, więc to jest pana zdolność kredytowa.

Ma pan dokumenty?

Tak.

Automatyczna wpłata wynagrodzenia na to konto wiąże się z korzyściami.

Proszę wypełnić zaznaczone pola.

To twój lunch?

Nie, zjem z Sang-su, jak wróci.

Idzie na lunch ze mną.

- Umówiliście się? - Nie, ale go zaproszę.

PARK MI-GYEONG

Cześć.

Dobrze cię słyszę. Właśnie wracamy do banku.

Chcę zjeść coś dobrego.

Tak? To niech Su-yeong do nas dołączy.

Zaproszę też Gyeong-pila.

Dobra, widzimy się na miejscu.

Pospiesz się.

Słyszałeś? Idziesz z nami.

Widzę, że się do siebie zbliżyliście.

To problem?

Nie, tak tylko mówię.

Szykuj się.

To była pani Park?

Tak.

Zaprasza na lunch, panią i pana So też.

Ale nie musi pani iść, jeśli to dla pani niezręczne.

Niby dlaczego niezręczne?

A dokąd pójdziemy?

Nigdy nie jedliśmy we czwórkę.

Fakt.

Dziękuję.

Ostatnio zamawialiśmy zupę z ostrygami?

Zupa z siraegi też jest pyszna.

Co jest? Nie lubisz ostryg?

Lubię.

- To spróbujemy zupy z siraegi? - Pewnie.

Pasuje ci?

Tak.

Pomogę pani.

Dziękuję.

Dziękuję. Smacznego.

- Dziękuję. - Dziękujemy.

Chciałem zjeść pierwszy.

Jasne.

Na studiach tego nie jadłaś.

Ja?

Lubię pachnotkę.

Dobre?

Tak.

Pana Jeonga długo nie ma.

Coś się stało?

Jak zawsze wścibski. Sam do niego zadzwoń, jak cię to ciekawi.

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left