Han River Police (Hangang / 한강)

Han River Police (Hangang / 한강)

Polish 자막 다운로드

릴리스 정보

Han River Police S01E05 1080p DSNP WEB-DL DDP5 1 H264-HHWEB
Han River Police S01E05 720p WEB h264-EDITH
Han River Police S01E05 1080p WEB h264-EDITH
Han River Police S01E05 HDR 2160p WEB h265-EDITH
다음의 해설 Pati1989
RT: 00:46:53 / Oficjalne tłumaczenie z Disney

태그

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
720p
720
게시일: 2023-09-27
다운로드: 13
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 200줄입니다.

SERIAL JEST FIKCJĄ,

NIE UKAZUJE PRAWDZIWYCH MIEJSC, OSÓB ANI WYDARZEŃ

ZŁOTA RZEKA

- Nie odbiera? - Nie.

Może kładzie Juna spać.

Albo robi pranie.

Skąd wiesz? Nie masz dzieci.

- Nie mogę wysiąść. - Spróbuj.

Parkujesz jak idiota.

To samochód szefa. Coś ty zrobił…

O nie.

Daj. Zaniosę jej.

Nie mogę…

Dzięki.

- Cholera. - Poczekam.

Dlaczego nie mogę…

Co tak długo?

Niech to szlag.

Widziałeś mecz Kima Haseonga?

Zdrzemnąłem się i przegapiłem. Dobrze grał?

- Cholera, wystraszyłeś mnie. - Skąd miałem wiedzieć?

Oglądam tylko gdy gra Ryu Hyujnin.

Mało Koreańczyków gra w MLB.

Nie wybrzydzaj.

Odsuń się od samochodu, draniu!

To samochód taty?

Wynoś się!

Zabiję cię, dupku.

Ty idioto.

- Kretyn! - Dujin!

- Dujin! - Chunseok!

- Jest dobrze. - Eunsook!

Eunsook.

Eunsook!

POSTERUNEK SHINJIN

Tutaj.

POLICJA SHINJIN DBA O BEZPIECZEŃSTWO OBYWATELI

Co tu robisz? Myślałem, że nie wrócisz.

Chcę pogadać. Proszę.

Mów, o co chodzi?

- Co tam u pana Lee? - Lee Jungchana?

Pracuje, jak zwykle.

Cóż…

Nad jaką sprawą pracuje?

Nigdy nie interesowały cię jego sprawy.

Sam nie wiem.

Nigdy nam niczego nie mówi.

Co się stało?

Może przesadzam,

ale boję się, że skończy się jak ostatnio.

Skąd te obawy?

Z daleka

widziałem czerwony dym.

Tylko tyle.

- Czerwony dym. - Chodzi o złoto.

To jedyna kopia?

Tak.

Zabierzemy dysk, jest dowodem.

OCHRONA

Muszę spytać dyrektora.

To miejsce zbrodni.

Jeśli przyjdę tu z nakazem i narobię zamieszania,

dyrektor nie będzie zadowolony.

Jeśli prasa się dowie, szpital na tym ucierpi.

Zajmiemy się tym…

dyskretnie.

Dziękuję.

- Tym razem zgłoszenie było prawdziwe. - Tak.

- Ale… - Ale?

Zaczekaj.

Giseok was przysłał?

Ej, ty. Bliżej.

No już.

Zadałem pytanie! Gadaj!

Wiesz, kim jest Giseok?

Dziękuję za odpowiedź, kretyni.

Tak będzie ze mną pogrywał?

Nie cierpię sprzątać po innych.

Co mam z nimi zrobić?

- Zabierz ich na razie. - A ty?

Muszę napisać umowę.

Tak jest.

NIE WCHODZIĆ

Jun jest dzielny. Będzie dobrze.

Oczywiście, musi być dobrze,

żebyś nie czuł się winny!

Prawda?

Jesteś gliną, Dujin.

Pospiesz się, znajdź Juna.

Nie przeżyję dnia bez niego.

Jeśli coś mu się stanie,

- ja… - Eunsook.

Znajdę go bez względu na wszystko.

Obiecuję.

Dujin, do diabła.

A ty dokąd?

Jak stłukę dyrektora Go na miazgę, zacznie gadać!

- Na pewno? - Nie wiesz?

Jest jednym z nich.

BUDYNEK B

Zaczekaj.

- Jaki masz plan? - Czemu mnie zatrzymujesz?

Nie chodzi o twoją rodzinę?

Gnojek! Wiem, że się wkurzyłeś,

ale jak możesz coś takiego mówić?

Nie są tylko twoją rodziną!

Eunsook jest dla mnie jak siostra, a Jun to niemal syn.

Nie świruj!

Mała rada.

Traktuj ich lepiej.

Skąd mają wiedzieć, że ich kochasz, skoro im tego nie pokazujesz.

Niech to szlag!

Uspokój się. Muszę pomyśleć.

Przyjechali samochodem ojca?

Różowe?

To nie samochód taty.

Gdzieś to widziałam.

Różowe?

Prawdziwi faceci noszą róż.

- Usłyszałam coś. - Właśnie!

Co za bajzel.

Uspokoiłeś się?

Zacznijmy od tej sprawy.

Załóżmy, że dyrektor Go jest w to zamieszany.

Mówię, że jest.

Dobrze. Załóżmy, że tak.

Po co porwał Juna?

Hej.

Zróbmy listę tego, co wiemy.

Armator statków wycieczkowych ponosi straty.

Mimo to, rozszerza trasy.

Podczas próbnego rejsu,

statek utyka na mieliźnie, kapitan zostaje zamordowany.

Zajmował się przemytem.

JEON KWANGIL, KAPITAN

Po północy

Baek Chul i dyrektor Go

w tajemnicy wyciągają coś ze statku i uciekają przed nami.

I co?

Może coś im nie wyszło,

dlatego, że się pojawiłem.

Nie porwaliby rodziny policjanta.

Nie.

To przesada.

Porywacz nie przekazał żądań.

Może chcieli szantażować kogoś, kto jest krewnym Juna.

Mojego brata.

Baek Chula?

On…

Pomagał mi bardzo po śmierci męża.

Ostatnio zapłacił…

za zaległe rachunki szpitalne.

To była duża suma.

Nie mógł tyle zdobyć uczciwą pracą.

To była ogromna suma.

To zaczyna mieć sens.

Chcieli porwać Eunsook i Juna, żeby Chul się ich słuchał.

To ma sens.

Znajdźmy Chula. Czegoś się dowiemy.

- Jestem. - Kapral Do.

- Dzwoniłeś do Jisoo. - A ja się nie przydam?

Jasne, ale się zdziwiłem.

Co się stało?

Zajmij się Eunsook.

- Nic mi nie jest. - Zostań z nią.

Nikomu innemu nie ufam.

Nie możesz powiedzieć: „ufam tylko tobie”?

Idź, zadzwonię do Jisoo.

- Zostanę. - Hej.

Dzięki.

Co? Coś ty powiedział?

- Powiedział, że dziękuje. - Co?

Powiedział, że dziękuje.

Powodzenia.

Dlaczego nie jesz? Nie smakuje ci?

Idziemy.

Zostań, zjedz jeszcze.

Chcesz coś innego?

Zostańmy dłużej.

Mamy czas do odpływu.

Lepiej się pracuje na pełny żołądek.

To naprawdę pyszne.

Dziękuję. Jeszcze ryżu?

Dziękuję.

Dam radę.

Dziękuję.

Jun ma około pięciu lat?

Tak, skąd wiesz?

Widziałam zdjęcie, przy urnie…

brata sierżanta Hana.

Dobrze, że chociaż brata odwiedza.

- Słucham? - Nieważne.

Sierżant Han odwiedza Juna

tak często jak brata.

Widujesz ich często?

Tak.

Serio? Ile ma wzrostu?

Jun ma…

tyle wzrostu.

Tak robił mój ojciec.

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left