처음 200줄입니다.
NAMACALNE DOWODY
Takie dobre?
Prawie umarłam, więc oczywiście, że dobre.
No więc,
co takiego widzisz, gdy dotykasz czyjegoś tyłka?
Mam wrażenie,
że widzę tylko fragmenty, które dają mi zobaczyć.
Nie kontrolujesz tego?
Mogę przeglądać różne urywki, które mi pokazują.
To kablówka czy co?
Możesz zobaczyć, co się stało w konkretnym momencie?
Byłoby wspaniale.
Naprawdę nie masz nad niczym kontroli?
Kiedy Spider-Man zyskał moce, przetestował kilka rzeczy.
Pupę można szturchać, łapać i ugniatać.
Nigdy tego nie próbowałaś?
Nigdy
nie używasz mózgu?
- Używam. - Do czego?
Do myślenia, jak zarabiać.
Przestań jeść.
- Czekaj… - Koniec jedzenia.
Pupy są z ciasta czy co?
Po co je ugniatać?
Co?
Przyszłaś paść mi do stóp?
Wyjaśnijmy coś sobie.
Miałaś rację i się myliłaś.
Chodziło o kobietę.
Ale to był mój chłopak.
Co?
Twierdzi, że miał być kobietą czy coś.
Teraz wszystko jest w porządku.
Będziemy tylko przyjaciółmi.
Co z twoją szyją? Coś ci się stało?
To nic takiego.
Wszystko w porządku?
Mogę znaleźć kogoś innego.
Ale serio, skąd wiedziałaś?
Nie wiem, czy powinnam ci wierzyć.
Ale dla twojej mocy poświęcę swój tyłek.
Zaczynamy.
Brzoskwiniowy bardziej by ci pasował.
Panie Park. Jedzie pan obejrzeć meteory?
MacArthur był pięciogwiazdkowym generałem.
Stanę się potężniejszy…
Przekaż to innym.
Hej.
Widziałam, jak sprzedawałaś przekąski szamanowi.
W noc deszczu meteorów.
Tydzień temu.
Szturchanie pokazuje mi, co się działo przez ostatni tydzień.
Na co się gapisz?
Jeśli nie chcesz oberwać, idź dalej.
Sama się prosisz.
Brać ją!
Znów pobiłaś dzieciaki.
- To też widziałaś? - Kiedy to było?
Trzy, cztery miesiące temu.
Trzy, cztery miesiące?
Ok-hui.
Po co tyle wypiłaś, skoro masz słabą głowę?
Od dawna nie byłam w klubie!
Ale zabawa!
Wstyd mi za ciebie.
- Wychodzę! - Zostaję!
Boże.
Chyba oszalałam.
Tańczyłam przed radiowozem?
Kiedy to było?
W twoje urodziny rok temu.
To pokazuje mi, co się stało rok temu.
Ugniatanie pokazuje więcej urywków.
Są różne?
Nie bardzo.
Ale im bardziej ugniatam pośladki, tym bardziej się cofam w przeszłość.
Proszę.
Jak się pani czuje?
Jak się mam czuć po porwaniu?
Wyjaśnię dalszy ciąg sprawy.
Komisariat w Mujinie przesłuchuje podejrzanego.
Sprawą zajmie się Wydział ds. Brutalnych Przestępstw.
Może mnie pani o wszystko zapytać.
Po wypisaniu
musi pani złożyć zeznania.
Dopilnujcie,
by ten drań już nigdy nie wyszedł na wolność.
Dobra. Proszę odpoczywać.
Pospiesz się i zacznij streaming.
Naprawdę musimy to robić?
To okazja zesłana przez niebiosa.
Jeśli wycisnę parę łez,
na pewno dostanę mnóstwo kasy.
Witajcie. To ja, streamerka Ms. Si-a.
Pewnie się martwicie, bo zniknęłam.
Prawdę mówiąc…
DAWNO CIĘ NIE BYŁO! JESTEŚ W SZPITALU?
…zostałam porwana.
DZIĘKI ZA DATEK, ONLYSIA
DZIĘKI ZA DATEK, NA3820
Kapitanie?
Co się stało?
Wiecie, John Wick…
Znaczy…
Ten drań Ted Chang…
Mów jaśniej.
Pamiętasz, jak mieliśmy w porcie w Mujinie dorwać Teda Changa?
Wygląda na to, że Ted Chang robi interesy.
Robimy nalot?
Słuchajcie.
Zostańcie tu do przyjazdu wsparcia.
A pan?
Dokąd pan idzie?
Kapitanie,
nie mów, że myślisz o tej scenie z Johna Wicka.
Byłem w najlepszych siłach specjalnych w Korei.
Walka z dziesięcioma przeciwnikami to pestka.
Zaczekajcie tam.
Nie ruszać się.
Albo nieźle oberwiecie.
To była próba samobójcza.
Kapitanie, nic panu nie jest?
Co się stało?
Mówił pan, że to pestka.
Ołówek się złamał.
Nie złapaliście Teda Changa?
Złapaliśmy
z pomocą oddziału specjalnego.
Uśmiech.
Proszę podnieść pięści.
POLICJA W MUJINIE ARESZTUJE BOSSA NARKOTYKOWEGO
Cholera.
Powinienem tam być.
Detektywie Moon.
Dzień dobry!
Porucznik Moon Jang-yeol,
wyróżniony absolwent akademii policyjnej, Wydział Śledczy,
obecnie Wydział ds. Brutalnych Przestępstw.
To zaszczyt znów pana widzieć.
Rozwiązał pan sprawę porwania.
Tak jest.
Proszę dalej działać dla Mujinu.
Nie zapomnę o panu, jeśli wygram.
Dziękuję!
Dzień dobry.
Dzień dobry, panie radny Cha.
Boże, kapitanie Won.
Co się stało?
Nic mi nie jest.
Aresztował pan sławnego bossa narkotykowego.
Tak.
Jest pan dumą naszego miasta.
Żeby było jasne,
miasto może być dumne tylko z naszej trójki.
Z niego nie.
Tylko dał się pobić.
- Ponoć awansuje pan. - To prawda.
Wszyscy troje dostaniemy awans.
On nie.
Nie brał udziału w akcji.
Ale złapał porywacza.
Kogo to obchodzi? Sprawa Teda Changa jest na pierwszym miejscu.
Gdyby pojechał z nami, już byłby w Seulu.
Wszystko przez tego zboka.
- Dziękuję za waszą ciężką pracę. - Spełniam swoje obowiązki.
- Gratulacje. - Dziękuję.
Do boju.
- Do boju! - Dobra.
Co robisz?
Chodź tu. Już dobrze.
No dobrze.
Zrób nam zdjęcie tym telefonem.
Słucham?
I tak nie masz nic do roboty.
Zrób nam kilka zdjęć.
- Jasne. - Proszę.
Panie Kang, pan też.
- Wszyscy powinniśmy być na zdjęciu. - Dobrze.
W porządku.
Musimy ładnie wyglądać.
Zaczynamy.
Jeden, dwa, trzy.
Zrób jedno w poziomie.
Jeden, dwa, trzy.
Dzięki. Oddawaj.
Dobrze.
Bardzo ładnie.
Zrobił bardzo ładne selfie.
Czy mam chłopaka?
CO TO ZA LUDZIE? JESTEŚ ŁADNA
Nigdy nie byłam w związku.
Ojciec był tak surowy, że nie myślałam o randkowaniu.
Nadal będę uważała swoich subskrybentów za chłopaka.
Poczekajcie chwilę.
Policjanci, którzy rozwiązali ostatnio ważną sprawę,
są ze mną w szpitalu.
Cześć!
Hej!
Przywitajcie się z moimi subskrybentami.
- Co do… - Cześć.
No comments yet. Be the first to leave one.