시즌 2

릴리스 정보

Big Bet S02E01 1080p DSNP WEB-DL DDP5 1 H 264-APEX
Big Bet S02E01 2160p DSNP WEB-DL DDP5 1 HDR H 265-APEX
Big Bet S02E01 KOREAN WEBRip x264-ION10
다음의 해설 Pati1989
RT: 01:04:32 / Oficjalne tłumaczenie z Disney

태그

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
HD
webrip
x264
BRip
게시일: 2023-02-15
다운로드: 16
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 200줄입니다.

Osoby, miejsca, organizacje

i wydarzenia są fikcyjne,

choć inspirowane prawdziwym wydarzeniami.

Podobieństwo nie było zamierzone.

To ty, Taeseok?

O co chodzi?

Co robisz?

No dalej, strzelaj, debilu.

Nie zgrywaj twardziela, skurwielu.

Taki jesteś wyjątkowy?

Zastrzel mnie.

Wątpisz we mnie?

Taeseok.

Czemu to robisz?

Tak po prostu.

Nienawidzisz mnie bez powodu.

Ja ciebie też.

Też cię nienawidzę.

Skompromitowałeś mnie przed chłopakami…

No! Głowa do góry!

Spójrz na mnie, dupku.

Ty draniu!

Patrz.

Nigdy mnie nie zastrzelisz, ale ja ciebie tak.

Ty skur…

Wziąłeś ją ze sobą dla zabawy?

Kretyn.

Ty kupo…

Gnojku.

Posłuchaj mnie uważnie.

To ostrzeżenie.

Jeśli nie wyjedziesz z Filipin w ciągu 72 godzin,

to naprawdę cię zabiję.

Dotarło?

Wynocha.

Niech to…

Kurwa!

GRA O WSZYSTKO

ŚMIERTELNI WROGOWIE

Dzień dobry, panie Jo.

Co pana sprowadza?

Kim naprawdę jest Cha Moosik?

Wie pan, że porywa ludzi?

Słucham? Naprawdę?

Tak.

Porwał koreańskiego turystę, uwięził i obrabował.

To nie w jego stylu.

Nie wiem, co się stało,

ale Moosik to dobry, hojny i pomocny facet.

I dlatego szpieguje konsula Korei?

Zna adres szkoły mojej córki!

Jasna cholera!

Moja rodzina musiała się przez niego przeprowadzić.

Córka nawet zmieniła szkołę.

Proszę pana, rozumiem.

Porozmawiam z nim.

Proszę mu przekazać,

że dopóki jestem konsulem,

nie pozwolę, żeby mną pomiatał.

Proszę pana…

Cholera, Moosik.

Co on zrobił, do cholery?

KASYNO BOLTON

Moosik.

Sungil. Co cię tu sprowadza?

Słuchaj.

Do czegoś doszło między tobą a panem Jo?

Nie, a co?

Skarżył się na ciebie.

Mówił, że przesadziłeś.

Cholera. Pieprzony dupek.

Po co do ciebie poszedł?

Wyluzuj trochę, dobra?

Jest urzędnikiem państwowym i konsulem.

Niech myśli, że mu odpuszczasz.

Słuchaj, Sungil.

Ten gnojek jest konsulem, tylko gdy jest w Korei.

Ale jesteśmy na Filipinach. Kogo to tutaj obchodzi?

Zadarł z niewłaściwą osobą. Wiesz?

Wszyscy o tym wiedzą.

Ale nic dobrego nie wyniknie ze stawania przeciwko rządowi.

Moosik.

Przeproś go po prostu. Zrób to dla mnie.

Dobrze? Przegadajcie to.

Proszę cię.

Dobrze.

- W porządku. Zajmę się tym. - To dobrze.

Po to przyszedłeś?

Poniekąd.

- Znasz ludzi z Triady, prawda? - Tak.

Od jakiegoś czasu robią nam problemy.

Możesz coś z tym zrobić?

Mają jakiś powód?

Zbliża się termin odnowienia umowy na kasyno.

Kanalie chcą mnie wyrzucić i przejąć interes.

Dobrze. Zajmę się tym, ale łatwo nie będzie.

Wiem. Widzę, że masz tu sporo pracy.

Ale zrób dla mnie, ile będziesz w stanie.

Jasne. Oczywiście.

Dobra, dzięki. Muszę lecieć.

Dokąd? Do Manili?

Tak, ale muszę coś jeszcze załatwić.

- Jungpal. - Tak?

Oprowadzisz mnie, jeśli masz chwilę?

Jasne. Proszę przodem.

- Spadam. - Dobrze.

Do zobaczenia.

Pomóż mi, dobra?

Słuchaj.

Tylko szczerze. Co się dzieje?

Chodzi o to, że…

Komendant z Agiles dostał telefon, żeby aresztować Moosika.

Palant bredził coś o pozwoleniu na zabicie Moosika.

Co? Zabić go?

Konsul to zorganizował.

Dlatego Moosik tak się wkurzył.

Pokłócili się przez telefon.

Jezu.

Czemu chce aresztować Moosika?

Dupkowi się coś pomieszało.

W sumie to nic takiego się nie stało.

Nic dziwnego, że Moosik tak się zachował.

Ci z Triady

poważnie są tacy okropni?

Mnie to mówisz?

Nie byłoby tak źle, gdyby w kasynie

stał jakiś goryl.

Trudno dziś o takich.

Pieprzony dupek!

Wiem, że tam jesteś. Otwórz.

Kto tam?

To ja, Jungpal.

Jak mnie znalazłeś?

Przecież to ja ci załatwiłem ten dom.

Nie znosiłeś hotelu, więc pozwoliłem ci tu zamieszkać.

Rany.

Dawno się nie widzieliśmy, co?

Cóż za twarzyczka! Nieźle poobijana.

Co tu jeszcze robisz?

Jak Moosik się dowie, to cię zabije.

On się nie patyczkuje.

Jakbym miał dokąd pójść.

Jezu! Chłopcze, chłopcze…

Zadzwoń, jeśli będziesz potrzebował lokum.

PREZES HAN SUNGIL

Do zobaczenia.

Wyjedź już, co?

Nie wstyd ci mieszkać w cudzym domu?

POLICJA

Tak. Proces Kima Kyungyounga musi się odbyć najpierw na Filipinach.

Jeśli go skażą, trafi do tutejszego więzienia.

Tak.

Staram się…

Staram się o odesłanie go do kraju.

Przepraszam.

Tak.

Tak jest. Miłego dnia. Dzięki.

Czemu zawsze mnie się czepiają?

Jezu Chryste. To niedorzeczne.

Że też musiałam przez to przechodzić!

Skarbie!

Nic ci nie jest?

Nic ci nie jest?

Nie.

To dobrze.

Co pani tu robi?

Dobrze, że pan jest.

Nie do wiary.

- Co jest? - Ktoś doniósł policji,

że trzymam w domu narkotyki.

Jak to narkotyki?

No narkotyki!

Policja je znalazła, kiedy przeszukiwała moje mieszkanie.

W pani mieszkaniu?

Tak, w garażu na podwórku.

W ogóle tam nie chodzę.

Słyszałam o podrzucaniu narkotyków,

ale nie sądziłam, że trafi na mnie.

Twierdzi pani, że to robota policji?

Pewnie podłożyli narkotyki, żeby więcej zarobić.

Straciłam 200 000 peso.

Niech pan tak nie stoi. Nie sprawdzi pan tego?

Jasne, sprawdzę to,

ale pierwsze słyszę.

Żyje pan za pieniądze podatników,

a nic pan nie robi.

Proszę.

Skarbie, chodźmy.

- Coś jeszcze? - Nie.

- Oby to się nie powtórzyło. - Jasne.

Dziękuję.

- Chodźmy. W porządku? - Tak.

Pewnie jest z nimi w zmowie. Obrzydliwe. Mam tego po dziurki w nosie.

Znaleźliście narkotyki w ich garażu?

Tak, a co?

Nic.

Nie wygląda mi na taką.

Sprawdziliśmy tylko zgłoszenie. Nic więcej.

Wiesz, od kogo przyszło?

Co?

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left