처음 200줄입니다.
DIWA POZA ŚWIATEM
Kiedy wasza nowa wersja pokona starą,
czeka was powrót do świetności.
Witamy w Powrocie do sławy.
Kogo powitamy dziś?
To największa diwa Korei.
Yoon Ran-joo, gwiazda milenium!
Trochę się denerwuję.
Dawniej…
byłam niesamowita.
Zmierzy się dziś z dawną Ran-joo, którą kochali wszyscy.
Dawna Ran-joo w roku 2008 miała 28 lat.
Czy dzisiejsza 42-letnia Ran-joo
pokona niesamowitą 28-latkę?
Zobaczcie na żywo pierwszego kwietnia.
Przekonajcie się sami.
2008 KONTRA 2022
Ten wywiad poleci podczas transmisji na żywo?
Tak, potrwa jakieś trzy, cztery minuty.
Ten kolor symbolizuje Ran-joo, taki sam mają winogrona muscat.
Limonkowy. Zapamiętaj.
- Limonkowy? - Tak.
Pyszne.
No nie?
Zadbajcie o Ran-joo.
Pytania są okej?
Tak, są w porządku.
Mogę dodać jedno?
Oczywiście.
Chcę znaleźć kogoś dzięki piosence.
Przyjaciela mojej agentki.
Tak.
Nazywa się Jung Ki-ho, prawda?
Więc wiesz.
Chciałabym o nich powiedzieć.
Chcę, by znów się spotkali.
Na pewno chcesz mówić o czymś tak prywatnym w telewizji?
Może im się to nie spodobać.
Podoba mi się to!
Naprawdę.
Miałem na myśli pana Junga.
Dziękujemy za pomoc tak późno.
- Dzięki. - Dzięki.
Do zobaczenia.
Dzięki.
Dziękuję.
- Dobra robota. - Dzięki.
Do zobaczenia.
Musimy być w kontakcie. Co teraz?
Codziennie będę schodziła na dół.
Zostawiłam dla ciebie najlepsze…
Nasza ekipa tu nie mieszka.
Będziesz jeździć po wszystkich?
Racja.
Cóż.
Kup sobie telefon.
Masz rację.
I zrób prawo jazdy.
No tak.
Oczywiście.
Kupię sobie telefon.
A prawo jazdy zrobię.
Rety.
Musisz mieć o mnie kiepskie zdanie.
Jestem niedojrzała, bez manier
i zupełnie niepotrzebna.
Tak, jesteś żałosna.
Wszystko spakowane.
Okej.
Dobra robota.
Rany.
Co za pyszałek.
Beznadziejny typ.
Do tego jest młodszy ode mnie.
Nie do wiary.
Chciałabym mieć telefon i prawko.
Ale co ja mogę?
Nie mam pieniędzy.
Pieniądze.
Pieniądze.
SALON FRYZJERSKI U BRACI
Jak skończysz, zjedz kolację.
W okolicy jest fajna knajpka.
Nie zjem całej porcji. Zamówmy coś z tofu.
Cały salon będzie śmierdział. Zamówmy gimbap.
Znowu?
Niedługo będę srał samym gimbapem.
Skarbie.
Rety, co za głupek.
Rany.
Pani Song.
Wciąż szukacie pracownika?
Rety.
Oczywiście, że tak!
Super.
W takim razie…
Mogę?
DZIAŁ TECHNOLOGII 1
Dzień dobry!
Jak się pan miewa?
Kang Woo-hak.
Co w tym tygodniu omawiałeś?
Skargi na hałas.
Jasne.
Nie skupiaj się na budowie ani na protestach.
- Jasne? - Tak.
Jadł już pan?
Tak.
Dziś dzień pho.
Smacznego.
Pho.
Nie mam ochoty na pho.
Bo-geol, jadłeś już lunch? Mam gimbap.
Tak, Mok-ha.
To nagranie Yoon z 2008 roku.
Wyślę ci je, jak już je skonwertuję.
Twój adres e-mail…
Stwórz sobie konto. Jest za darmo.
Dobrze.
Daj znać, kiedy to zrobisz.
Cześć.
Co za nietakt.
Nie tak cię wychowałem.
Jeszcze tu jesteś? Jadłem już lunch.
Zakładałeś sobie ostatnio e-mail?
Musisz się zweryfikować.
Wybrać odpowiedni login.
Hasło musi mieć osiem znaków,
symbole, cyfry, wielką i małą literę.
Nawet dla mnie to trudne.
A co dopiero dla niej. Ona żyła na wyspie.
Tacy jak ty myślą tylko o własnej wygodzie,
stąd wykluczenie cyfrowe na świecie.
Mała gnida.
Co go ugryzło?
SALON FRYZJERSKI U BRACI
Dzień dobry.
Co tu robisz?
Dostałam pracę. Potrzebuję pieniędzy.
Jestem agentką i dorabiam tutaj.
Super.
Rodzice w końcu zjedzą razem.
Zawsze się zmieniali, bo nie miał im kto pomóc.
Co tu robisz o tej porze?
Proszę.
Nagranie Yoon Ran-joo z 2008.
Jej przeciwniczka.
Dlatego tu przyszedłeś?
Mam telefon. Mogłeś zadzwonić.
Wpadłem zjeść trochę domowej kuchni.
Nie lubię jeść sam.
Gimbap to nie domowa kuchnia.
Jak myślisz, czemu Ki-ho się do mnie nie odezwał?
Nie powinnam tak myśleć,
ale to pewnie jeden z dwóch powodów.
Jeden z dwóch?
Albo nie chce mnie znaleźć.
Albo…
nie żyje.
O czym ty mówisz?
Mówiłaś, że żyje.
Więc czemu nie chce mnie znaleźć?
Dlaczego mnie nie szuka?
Mnie też to boli.
Ale może też być inny powód.
Inny?
No nie wiem. Jaki?
Cierpię na utratę pamięci.
- Co takiego? - Miałem wypadek.
Nie pamiętam nic z okresu przed liceum.
Naprawdę?
Tak. Spójrz.
Mam bliznę. Stąd dotąd.
Matko jedyna.
Rany.
Kiedy obudziłem się po zabiegu,
czułem, jakby moje życie zaczęło się w liceum.
Obudziłeś się?
Poznajesz mnie?
- Nie poznałem jej. - Poznajesz?
Mówiła, że jest moją mamą.
To ja, mama.
Taty też nie poznałem.
Potem spotkałem Bo-geola.
Był dla mnie jak obcy.
Nie masz wspomnień?
Może gdybyś zobaczył zdjęcia…
W naszym domu miał miejsce pożar.
Spłonęły wszystkie zdjęcia.
Ale to nic.
Rodzina pomogła mi to przejść.
Szkoda tylko, że straciłem przyjaciół z dzieciństwa.
Chciałbym ich znaleźć, ale nie mogę.
Nawet ich nie pamiętam.
To prawda.
Nawet gdybym był Ki-ho,
nie mógłbym cię znaleźć, bo cię nie pamiętam.
- Słucham? - To znaczy…
Pytałaś o inne powody.
Mogło tak być.
No comments yet. Be the first to leave one.