Predators

Predators

Polish 자막 다운로드

시즌 1

릴리스 정보

Predators 2022 S01 720p WEB h264-EDITH
Predators 2022 S01 1080p WEB h264-EDITH
다음의 해설 Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

태그

webrip
web
BRip
게시일: 2023-09-06
다운로드: 28
청각 장애인용: No

Polish 자막 미리보기

처음 187줄입니다.

Drapieżniki z całego świata.

Imponują siłą,

szybkością,

strategią,

sprytem…

i pracą zespołową.

Niełatwo utrzymać się na szczycie.

Świat wokół nich się zmienia,

więc muszą dostosować się szybciej niż przedtem,

żeby utrzymać władzę.

W tanzańskim Serengeti żyje okryte złą sławą bractwo gepardów.

Władają tym rozległym terenem łowieckim.

Ale ich pozycja jest zagrożona.

Rywale są coraz bliżej.

Tu nie chodzi już tylko o dominację,

ale o przeżycie.

To teraz jest głównym celem ich potężnego sojuszu.

DRAPIEŻNIKI

GEPARD

TOM HARDY

Przez ostatnie sześć lat

samce gepardów Luka i Kovu utrzymywały swoje terytorium

na południowych równinach Parku Narodowego Serengeti.

Mający bliznę na nosie Kovu

to przebiegły i skrupulatny myśliwy.

Jest mózgiem tego zespołu.

Tymczasem muskularny Luka

to brutalny wykonawca zadań.

Luka i Kovu to nierozłączni kompani.

Ale nie są braćmi.

Urodzili się 80 km od siebie.

Ich drogi skrzyżowały się, gdy byli młodzi.

Wieloletnie wspólne poznawanie zasad życia na sawannie

wytworzyło u nich nierozerwalną więź.

Samice gepardów wiodą samotne życie, natomiast samce łączą siły.

Jednakże brutalność Luki

w połączeniu z bystrym umysłem Kovu

sprawiają, że nie mają tu sobie równych.

Przepędzają wszystkich rywali, rezerwując dla siebie największą zdobycz.

Te ośmioletnie gepardy

zaciekle bronią swojego terytorium.

Ich tereny łowieckie to 50 kilometrów kwadratowych sawanny.

Są tu skały, w których można się ukryć.

Drogocenne wodopoje.

I każdego roku

przybywają tu ogromne stada zebr, antylop gnu i gazeli.

Gepardy zaciekle bronią tego terytorium przed rywalami.

Mogą więc także spółkować z każdą samicą, która się tu pojawi.

Są uosobieniem drapieżników alfa.

Powodzenie całej populacji gepardów zależy od takich silnych samców,

którzy przekazują swoje geny.

Luka i Kovu stali się mistrzami tej gry.

Ale zasady ich świata się zmieniają.

Jest sierpień

i w Serengeti zaczyna się pora sucha.

Słońce wypala tutejszą trawę.

Stada ruszają na północ w poszukiwaniu wody.

Pozostałe tu drapieżniki walczą o kurczące się zapasy pożywienia.

Co gorsza, już od trzech lat

region ten nawiedza ogromna susza.

Trwająca od czerwca do października pora sucha robi się coraz gorętsza.

Świat Luki i Kovu staje się teraz niezwykle nieprzyjazny

i gepardy agresywniej bronią swojego terytorium.

Ich zasady są jasne:

„Intruzi, nie zbliżajcie się albo zginiecie”.

Ale osiem kilometrów dalej…

na zachodniej granicy ich terytorium…

doszło do wyłomu.

Na teren wkracza gang czworga ogromnych samców.

Przewodzi im ich potężna matka.

To rodzina Solaro.

Mają tupet i przewagę liczebną.

Nawet hieny wyczuwają ich moc.

Obserwując, jak mama podchodzi gazelę,

synowie szybko uczą się sztuki łowieckiej.

Na razie czterej synowie pozostają u boku mamy.

Ale już wkrótce bracia odejdą razem,

by podbić własne terytorium.

Luka i Kovu nie wpuszczą dobrowolnie braci Solaro na swój teren.

W czasie suszy nie wystarczyłoby dla wszystkich jedzenia.

Ale tamtych jest czworo,

więc będą mieć liczebną przewagę.

To, co może pomóc Luce i Kovu,

znajduje się daleko stąd.

Sto sześćdziesiąt kilometrów na północ, za rzekami i dolinami…

przemieszcza się półtoramilionowe stado antylop gnu i zebr.

Ciężarne samice muszą ciągle jeść, by produkować mleko.

Gdy wrócą deszcze, równiny na terytorium Luki i Kovu

będą obfitować w najsłodszą trawę.

Stado musi tam dotrzeć.

Gdy nadejdą stada, zebr i antylop gnu będzie dość,

by wykarmić wszystkie gepardy w regionie.

Wtedy Solaro zostawią teren Luki i Kovu w spokoju.

Ale to nie takie proste.

Niczym wielki czarny wąż na drodze stada staje…

rzeka Mara.

Ma strome brzegi,

głębokie wody

i nie da się jej obejść.

Nabrzeże zapełnia się zwierzętami.

Czyżby migracja miała się tu zakończyć?

Jeśli stado nie dotrze na południe,

Lukę i Kovu czeka nie tylko głód,

ale także walka o wpływy z braćmi Solaro.

Ale teraz panowie mają większy problem.

Dym.

Trawa jest obecnie tak sucha,

że z łatwością się zapala.

Dla Luki i Kovu pożary to nie nowość.

Wiedzą, że ogień może szybko się rozprzestrzenić.

Gepardy z niedowierzaniem obserwują to ogniste piekło.

Nie mogą nic zrobić.

Wycofują się w bezpieczne miejsce.

Płomienie szaleją bez kontroli.

Kto nie może uciekać, szuka schronienia.

Bociany pikują, by posilić się owadami uciekającymi przed pożarem.

Płomienie przechodzą przez sam środek terytorium Luki i Kovu.

Wszystko, na co pracowali, może wkrótce zniknąć.

Do rana ogień zdołał się wypalić.

Terytorium gepardów uległo przeobrażeniu.

Została tylko spalona ziemia.

Poparzona w pożarze hiena

wyjada upieczone jaja z gniazda strusi.

Mangusta wyłania się ze swojej kryjówki.

Uciekły ostatnie gazele.

Dopóki nie wrócą deszcze,

ten niegdyś żyzny teren pozostanie jałowy.

Panowie nie mają wyboru i muszą go opuścić.

Bez własnego terytorium znalezienie pożywienia będzie trudne,

a ich zdolność przyciągania samic spadła niemal do zera.

Muszą znaleźć nowe terytorium.

Ale teraz panuje tu tłok.

Jeśli pójdą na wschód, wejdą na teren poza obszarami trawiastymi,

gdzie rolnicy zabijają gepardy, by chronić swój inwentarz.

Jedyna opcja to udać się na zachód,

głęboko w serce Serengeti.

Do miejsca rządzonego przez hieny, lwy i wrogie gepardy

walczące o to samo pożywienie.

Los tego duetu zależy niemal całkowicie od pojawienia się tu gnu i zebr.

Około 140 km na północ

stado rozważa kolejny ruch.

Aby przetrwać, trzeba przekroczyć rzekę.

Ale w jej wodach czai się flotylla krokodyli.

Są drapieżnikami alfa tego wodnego świata.

Od miesięcy nie jadły.

Starsze osobniki wiedzą, że tutaj liczy się wyczucie czasu.

Drugiej szansy nie będzie.

Mokre kamienie są niebezpiecznie śliskie i można na nich łatwo połamać nogi.

Kulejące gnu odchodzi w bezpieczne miejsce.

Ciężko ranne zwierzęta są bezbronne wobec zbliżających się krokodyli.

Krokodyle mają tu prawdziwą ucztę,

ale setki tysięcy zwierząt zdołały się przeprawić.

Wystawiając nosy do wiatru, kierują się na południe.

Luka i Kovu nie mogą się doczekać przybycia tych stad.

Jest wrzesień.

Susza staje się coraz bardziej dotkliwa.

Lwy chronią się przed słońcem.

Hieny patrolują równiny.

Rodzina Solaro jest coraz bliżej.

Gepardy mijają właśnie spalone byłe terytorium Luki i Kovu.

Nie zważając na zagrożenie,

Luka i Kovu próbują przywyknąć do życia w drodze,

cały czas szukając nowego domu.

Zwykle potrzebną wodę zapewnia im mięso zabitej zdobyczy.

Ale ostatnio nie ma na co polować,

więc panowie są bardzo spragnieni.

Ale przy nielicznych wodopojach, które jeszcze nie wyschły,

teraz roi się od lwów.

To stado na pewno nie zechce podzielić się tym skarbem z gepardami.

W końcu Luka i Kovu znajdują niezajęty wodopój.

Ale susza wpłynęła na wszystko.

Luka od razu rozpoznaje, że woda jest nieświeża

i niezdatna do picia.

Gepardy nie mają tu czego szukać.

W powietrzu unosi się piach…

a żyrafy przeczesują drzewa w poszukiwaniu zielonych liści.

Poszukując nowego terytorium,

Luka i Kovu dotarli na jałowy płaskowyż.

Nie widać tu dużych gazel, na które mogliby zapolować.

Ale teraz nie mogą wybrzydzać.

Gepardy są tak głodne, że zjedzą, cokolwiek upolują.

Kovu wyczuwa, że tu ukrywa się jedzenie.

Przeczesują zarośla w poszukiwaniu wskazówek.

Czarne paski pod oczami pochłaniają promienie słońca,

co poprawia widzenie.

Nawet najmniejszy ruch wyzwala ich instynkt łowiecki.

Zatem nieruchomy zając…

댓글

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left