174 baris pertama.
W przypadku porażki nikt na nas nawet nie spojrzy.
Jedziemy na jednym wózku.
Nie pozwolisz sobie na ryzyko,
bo inaczej po tobie.
Zmierzmy się, Isagi.
Postawmy na szali nasze marzenia.
Nie waż się stchórzyć.
Jesteśmy w Blue Lock.
Isagi,
wiesz, czemu chcieliśmy zmierzyć się z twoją drużyną?
Bo wierzymy, że możemy wygrać, Isagi.
Isagi, musimy go powstrzymać!
Podał?
Teraz oddaj piłkę, konusie.
Chciałbyś.
Przechytrzyli nas!
Pragnę być tacy jak oni.
Nie trafił. Jesteśmy uratowani!
Druga piłka, Isagi. Przechodzimy do kontry!
Ruchy!
Nie stać mi na drodze!
Naruhaya i ja niczym się nie różnimy.
Tak niewiele dzieli nas od zwycięstwa!
Jego broń pozwala przedostać się za obronę, ale strzelcem jest kiepskim.
Z kolei ja najlepiej strzelam ciężko dostępnej pozycji naprzeciw bramki.
Mimo tych rozbieżności, oboje jesteśmy przeciętni.
Ten, kto pierwszy się wyłamie,
wygra tę rozgrywkę!
PRZEJĘCIE
Jaki by nie był, muszę mu przyznać rację.
Nie jesteś typem zawodnika, który walczy samotnie.
Daleko ci do geniuszu Barou czy Nagiego.
Ty i ja…
jesteśmy przeciętnymi graczami.
Nie posiadam broni, która daje mi przewagę w samotnych akcjach,
przez co odstaję od takiego Nagiego czy Barou.
Jeśli skrócę dystans między nami,
nadal będę miał szansę zostać najlepszym napastnikiem na świecie.
Mój talent…
Muszę go odkryć w tej grze.
Dalej, Isagi.
Musimy się odkuć.
Tak.
Nie chcę skończyć jako przeciętniak.
Wykorzystam wszystko, co wpadnie mi do głowy!
Sam dribling nie wystarczy, by wygrać.
Jeśli tylko zyskamy przewagę,
to nawet z moimi brakami mogę…
Gdzie się wybierasz, przeciętniaku?
Tak łatwo się nie poddam.
Co ty wyprawiasz?
Przejmij piłkę.
Ruszaj, Nagi!
Znowu musiałem na nim polegać.
To nic nie da.
Ten mecz rozgrywa się między tą dwójką.
Tym sposobem nigdy…
ich nie prześcignę.
Sama zmiana taktyki na niewiele mi się zda.
Szlag!
Nie pozwolę, by to się tak skończyło.
Racja. Nie tędy droga. Muszę zmienić sposób myślenia.
Nie mogę dać się zamknąć w przeszłości.
Muszę zmienić wszystko, czym do tej pory byłem.
Wystarczy.
Bynajmniej.
Dobra robota, Nagi!
Przejmuję piłkę!
Mam! Wystarczy dobra kontra.
Isagi, za tobą!
W pojedynkę na pewno wygram.
Naruhaya!
Nie odrywaj ode mnie wzroku...
kiedy wygrywam!
Niedoczekanie twoje.
Strzelaj, konusie.
Pokaż, co potrafisz.
Podaj, mikrusie!
Jesteśmy pod ścianą.
Jeden punkt
dzieli nas od przegranej.
Ta akcja odmieniła zasady gry.
Mielibyśmy szansę na kontrę,
gdyby Naruhaya nie przejął piłki!
Czy byłem w stanie temu zapobiec?
Nie, zaatakował zza pleców, w moim martwym punkcie.
Nic nie wskazuje na to, że mogłem zareagować.
Wszystko rozbija się o martwy punkt.
Zaraz.
Chwila moment.
Czyżby zrobił to specjalnie?
Czyli…
Już rozumiem!
Cały czas byłem w błędzie.
W piłce nożnej pojedynki jeden na jednego toczą się też bez piłki!
„Off the ball”.
Akcje bez piłki to też pojedynki jeden na jednego!
Jeśli założymy, że każdy ruch jest niekończącym się pojedynkiem,
to całkowicie wywraca mój światopogląd.
Isagi.
Gramy.
Tak!
Muszę odrobić stratę gola.
Teraz wiem, że Naruhaya będzie starał się wejść w moje martwe pole.
Naucz się, jak działa ludzkie oko, bezużyteczny śmieciu.
Tak samo było wtedy. Jego taktyka się nie zmienia.
Isagi, podaj do mnie!
Wszystkie puzzle ułożyły się w jedną całość.
Martwa strefa i „off the ball”.
Teraz mając pełen ogląd sytuacji, wywrócę koncepcję piłki nożnej do góry nogami!
Wyzbędę się wszystkiego, jeśli tylko zapewni mi to zwycięstwo…
i narodzę się na nowo!
Jeden gol skończy grę.
Za wszelką cenę musimy zachować piłkę.
Isagi, kontakt.
Martwa strefa. „Off the ball”.
Martwa strefa. „Off the ball”.
Martwa strefa. „Off the ball”.
Isagi.
Przymknijże się, geniuszu.
Mam moment olśnienia.
Powiedz mi.
Czemu to robisz?
Zamknij się!
Teraz się rozkręcam!
Biorę to jako deklarację wygranej, napastniku.
Jasne.
Wszyscy są?
Smacznego!
Smacznego!
Znowu pierogi?
Pychota!
Hej, to moje!
Nie kłóćcie się przy stole.
Siostra wzięła je z pracy.
Jak tylko dorosnę, kupię kilka kryptowalut i wyniosę się z tego domu.
Ja wyjdę za mąż i będę szczęśliwą żoną!
A ja mężem!
Nienawidzę biedy.
Co robisz?
W przykrych chwilach trzeba przezwyciężyć pecha uśmiechem.
Pleciesz od rzeczy.
No już. Jedzcie już.
Mamo, tato… Minęły dwa lata od tego wypadku.
Jakoś sobie radzimy.
Mahiru, nie martw się.
Jak już zostanę profesjonalnym graczem,
zarobię tyle siana, że będziesz żyć w luksusie do końca życia.
W ten sposób…
ZOSTAŁEŚ WYBRANY DO ELIMINACJI
…was ochronię.
Powodzenia, braciszku!
Jesteś gwiazdą naszej rodziny!
Nie waż się przegrać!
Jesteś najlepszy!
Asahi.
Weź to ze sobą.
TALIZMAN
Daj z siebie wszystko.
Do zobaczenia.
No i teraz nie zagrasz swojego popisowego strzału w prawy róg, Królu.
Barou, to nie ma sensu, na taki strzał już czekają.
Za to łatwo wjedziemy dwóch na jednego.
Zagraj ze mną, a…
Spadaj na drzewo, przeciętniaku.
Sam zadecyduję, co zrobić.
Wygram to tak, jak żyję: na swoich warunkach!
To moja…
królewska dewiza!
Celuje w lewą część bramki?
To najlepszy strzał w tym meczu!
Płaszczcie się przede mną, karaluchy!
Było blisko...
Druga piłka!
No comments yet. Be the first to leave one.