200 baris pertama.
NETFLIX – SERIAL ORYGINALNY
- Dzień dobry. - Inspektor Feracci z 36.
Norbert. To ja dzwoniłem.
Ciało jest w środku. Nic nie ruszaliśmy.
Przejmujemy sprawę.
Gallieni, zabezpiecz teren.
Szofia, Bertrand, ze mną.
Zamykamy tartak.
Ofiara to mężczyzna rasy białej. Leży na plecach.
Ręce i nogi ma związane drutem.
Został wykastrowany.
Głowę ścięto piłą tarczową...
i ułożono po prawej stronie ciała.
Na szyi ślad po igle.
Tak jak u dwóch poprzednich ofiar.
Nasze obawy się potwierdziły.
To styl Modliszki.
Siedzi w więzieniu,
więc podejrzewam naśladowcę.
Kiedy złapaliście ją 25 lat temu,
ilu zdążyła zabić?
Ośmiu.
Jeśli szybko nie znajdziemy tego wariata,
zrobi się z tego niezły syf.
Zbadajcie to.
WIADOMOŚCI
Witam państwa
we wtorkowych wiadomościach.
Powtórka po 25 latach.
Pod Paryżem doszło do trzeciego zabójstwa.
Podobieństwa wskazują na osławioną Modliszkę,
morderczynię z lat 90.
Jest z nami pisarz Stéphane Bourgoin, specjalizujący się
w zagadnieniach kryminalistyki.
Dzień dobry.
Kim jest Modliszka?
To pseudonim nadany przez media Jeanne Deber,
aresztowanej 25 lat temu
po okrutnym zamordowaniu
ośmiu mężczyzn -
domowych tyranów, kazirodców,
ojców, którzy porzucili rodziny.
Jej zdaniem, wszyscy oni zasługiwali na śmierć.
W swoim mniemaniu,
mordując, przywracała światu
jego naturalny porządek.
Czy to wciąż człowiek,
czy może już zwierzę?
Słuszne pytanie.
Jest kobietą,
ale swoim zachowaniem przypomina najokrutniejsze drapieżniki
ze świata zwierząt.
Teraz doczekała się naśladowcy.
Czy w takim razie
powinniśmy spodziewać się kolejnych pięciu ofiar?
W kryminologii nie ma pewników,
ale to możliwe.
Poznał pan Modliszkę?
Przez 30 lat
nigdy jej nie spotkałem.
Mimo że została schwytana,
wciąż jest zagadką.
Nawet wówczas
gazety nie opublikowały żadnego jej zdjęcia.
Gdzie teraz jest? Wiadomo, czy żyje?
Owszem.
Zdaniem władz, przebywa w więzieniu.
Skazano ją na dożywocie
bez możliwości zwolnienia warunkowego.
INSPEKTOR FERACCI
Śledczy nie znaleźli nic ciekawego,
ale wiemy, kim była ofiara.
To Stéphane Fayon.
Dwa dni temu żona zgłosiła zaginięcie.
Poinformowałaś rodzinę?
Zrobię to osobiście.
Dobrze.
Inspektorze.
Od odejścia Celliera nie mamy szefa.
Zgłosiłam się.
Zrobię, co w mojej mocy.
- Inspektorze. - Tak?
- To dla pana. - Dziękuję.
MOGĘ CI POMÓC. JEANNE
ZAKŁAD KARNY
Nigdy nikt jej nie odwiedza.
- Nie wiem nawet, co zrobiła. - Jak się sprawuje?
Bez zarzutu.
Do zeszłego miesiąca, gdy zaatakowała strażnika.
Nie przekraczaj linii.
Witaj, Jeanne.
Kopę lat.
Cześć, Dominique.
Wyglądasz na zmęczonego.
Czy to przez mojego naśladowcę?
Napisałaś, że możesz mi pomóc.
Co macie?
Nie mogę powiedzieć.
Czyli nic.
A ty?
Znasz go?
Możliwe.
Czego chcesz?
Umrę w więzieniu.
Chcę stąd wyjść na czas śledztwa.
Zorganizujcie mi dom.
Z obsługą i widokiem na morze?
Daj spokój.
Prefekt się na to nie zgodzi.
Mogę załatwić ci lepsze warunki.
Wszędzie o nim trąbią, a wy nic nie macie.
Ludzie się boją.
Jeszcze jeden warunek.
Słucham.
Będę kontaktować się z tylko jedną osobą.
Moim synem.
Modliszka ma syna?
Tak. Zatailiśmy to.
Wyjaśnij.
Jeanne Deber to tak naprawdę Jeanne Carrot.
Po aresztowaniu poprosiła o zmianę nazwiska
dla dobra dziecka.
Zgodziliśmy się
w zamian za jej zeznania.
Nie było łatwo.
Oficjalnie Carrot zginęła w katastrofie lotniczej.
Kto wiedział?
Prawie nikt.
To ściśle tajne.
Ukryliśmy to nawet przed sędzią prowadzącym.
Załóżmy, że się zgodzę...
Wiesz, co robi Damien Carrot?
Tak.
Już tu są.
Dwa SUV-y
i ciężarówka.
Pojawił się cel. Powtarzam.
Przeładowują towar.
Mają broń.
Kałasznikowy.
Zamknęli naczepę. Szykujcie się.
Wsiadają do auta.
Ruszyli.
Zaraz wchodzicie.
Teraz!
Policja! Ręce do góry!
Ręce do góry!
Pokażcie ręce.
Nie ruszać się.
Wysiadaj.
Na ziemię!
Przecież się nie ruszam!
Zostaw mnie, śmieciu.
Zabieraj łapy!
Twoja kolej.
Nic im nie mów!
Ani słowa!
To boli!
Gęba w kubeł.
W lewo.
Zaczekaj.
UWAGA, ŹLI POLICJANCI
Siadaj.
Dziękuję.
Zdejmij to ze mnie.
Co wy wyprawiacie?!
Miesiące roboty w dupę.
Nie miałem wyboru.
Jak to?
Cześć, Damien.
Nie martw się. Jeszcze ich dopadniemy.
Dziękuję. Zostaw nas.
Jak się masz?
A Lucie?
Co u niej?
Nie widziałem jej od waszego ślubu.
Domyślam się, że nie wpadłeś tu pogawędzić.
Nie powinienem mówić, ale chodzi o serię zabójstw.
To naśladowca twojej matki.
Wczoraj u niej byłem.
Na jej prośbę.
Twierdzi, że coś wie i chce współpracować.
Pod warunkiem,
że będziesz jej kontaktem.
I ty mnie o to prosisz?
Kto, jak nie ja?
Skąd wie, że jestem gliną?
Co jeszcze o mnie wie?
Równie dobrze możesz spytać,
czy grób Jezusa istnieje.
Nie wiem.
Dla mnie
matka umarła 25 lat temu.
Nie chcę jej znać.
Nie wiem, czy pójdę na ten układ.
Zastanów się.
SPRAWA JEANNE DEBER
Wiem, co czujesz.
Nie żyją trzy osoby.
Potrzebuję cię.
No comments yet. Be the first to leave one.