200 baris pertama.
Tu jest duża luka.
To jedyna droga, idźmy dalej.
W porządku?
Nie zawsze musi być łatwo.
- Raz... - Ostrożnie.
Dwa. Trzy.
Nic ci nie jest?
- Cholera. - Jest dobrze!
Prawda?
- Nie. - Bywało gorzej i radziłaś sobie.
Pamiętasz skok na bungee? Albo Snake Dike?
Konkurs karaoke?
No i wyszłaś za takiego durnia jak ja.
Raz.
Dwa.
Trzy.
Moja laska.
Fuj!
Nie przy ludziach!
Oto Ethan Hunt.
Uważaj, tam jest luźny kamień.
Martwcie się o siebie.
Poradzę sobie.
Spróbujcie nadążać.
Coś wolno ci idzie.
Popisujesz się!
- Trzymaj się, schodzę. - Nic ci nie jest?
Wytrzymaj, idę.
Nie dosięgnę.
Potrzebuję więcej liny, możesz się odpiąć?
Jesteś zabezpieczona?
Tak.
Odepnij się. Spróbuję dosięgnąć skały.
Powinienem dać radę.
Gotowy?
- Dosięgniesz? - Chwila.
Chyba dam radę.
Już prawie jestem.
NIE PATRZ W DÓŁ
51 TYGODNI PÓŹNIEJ
Cześć, tu Becky i Dan, zostaw wiadomość.
Cześć, to ja.
Próbowałem pocieszać cię na wszystkie sposoby.
Ale nie pomogę ci, jeśli nie odbierzesz.
Martwię się o ciebie.
Kiedy już przestaniesz się złościć,
będę czekał.
SKREMOWANE SZCZĄTKI
Cześć, co tam?
To tylko poczta głosowa Dana.
Zostaw wiadomość po sygnale. Odezwę się później.
Tęsknię.
Tato, śledzisz mnie?
Nic innego mi nie zostało, skoro nie odbierasz.
- Zrozum aluzję. - To się robi śmieszne.
Co proszę?
Powiedziałeś, żebym się tak nie przejmowała,
bo był dupkiem.
Powiedziałem, że nie zasługiwał na to, żeby go idealizować.
Że nie był męczennikiem, którego z niego robisz.
Tak mnie pocieszasz?
Chcę, żebyś ruszyła dalej.
Ale ja nie chcę! Tęsknię za nim.
Za tym, jak na mnie patrzył.
Za tym, jak się przy nim czułam.
- Przestań. - Co mam przestać?
- Co ty robisz? - Spadam stąd.
- Nie będziesz prowadzić. - Spierdalaj!
Nie będziesz tak do mnie mówić!
Nie tak cię z matką wychowaliśmy.
Picie i odsuwanie ludzi, którym na tobie zależy,
nie pomoże.
Rozumiem, wydarzyła się tragedia.
Ale musisz zająć się swoim życiem.
Świat cię potrzebuje.
Ja cię potrzebuję.
Odwiozę cię.
Wolę się przejść.
Mam pytanie.
Gdybyś to ty wtedy spadła,
Dan też by tutaj stał?
Zapijałby jak ty smutki czy tam żałobę?
Nie byłoby tak.
Dobrze o tym wiesz.
Musisz chociaż spróbować.
Wiesz, czego potrzebuję?
Żebyś dał mi spokój.
Cholera.
Podany numer został wyłączony.
Nie!
Cześć!
Wyglądasz...
- Strasznie. - Właśnie.
Okropnie.
Chodź do mnie.
Dlaczego wróciłaś?
Żeby wreszcie odpocząć?
Odpocznę w grobie.
Mam coś do zrobienia i potrzebuję wspólniczki.
Twój tata do mnie zadzwonił.
Nie wiedział, do kogo się zwrócić.
- Powiedział, że jest z tobą kiepsko. - Nie miał prawa.
Martwi się.
Niedługo minie rok. Nie chce, żebyś była sama.
Gorsze od kurzących się prochów Dana
jest to, że tu z nimi siedzisz.
Mam dla ciebie zajęcie.
Nie spodoba ci się,
ale postaraj się zachować otwarty umysł.
Wieża telewizyjna B67.
To tylko 6 godzin drogi.
Zamierzam wspiąć się na nią w ten weekend.
Chciałabym, żebyś zrobiła to ze mną.
To będzie przygoda.
Jak za dawnych czasów.
Mogłabyś rozrzucić prochy Dana na szczycie.
- Nie wspinałam się od... - Wiem.
Staw temu czoła albo zawsze będziesz się bać.
Jak mawiał Dan?
„Nie umieraj, jeśli chcesz żyć”?
„Żyj, jeśli umierasz”?
- Chyba coś pomieszałam. - Przepraszam, Hunter.
Nie mogę.
Nie dam rady. Przykro mi.
Dasz radę.
- Nie mogę. - To nic.
Spokojnie.
Dzień dobry, księżniczko.
Co się dzieje?
„Jeśli boisz się umierać, nie bój się żyć”.
Tak mawiał Dan.
Zróbmy to.
Wespnijmy się na tę głupią wieżę.
Nawet nie wiesz, jak się cieszę!
Nigdy nie widziałam tego filmiku.
Wyglądałam zajebiście.
Wymiatasz.
Takiej Becky nam potrzeba.
Promieniejesz tu.
- Z kim jest to zdjęcie? - Wyszłam z nim kiedyś na randkę.
- Kto to jest? - Nikt. Oddaj.
Hunter ma chłopaka.
To nikt ważny.
„Nikt ważny” wie, jak się z tobą obchodzić.
TATA
Co słychać? Tu Danger D, wróciłam do Stanów!
Hasztag „kozak”.
Przyznaję, przed kamerą zachowuję się jak kretynka.
Ale warto. Płacą mi za to.
Wystarcza mi na podróże. Znasz mnie.
Potrzebuję adrenaliny, żeby przeżyć.
Idealna fucha.
Skoro masz być youtuberką, bądź sobą. Jesteś świetna.
- Wszyscy będą to klikać. - Nie.
Klikalne będzie to, co tu zrobimy.
Przepraszam.
- Mogę tu podładować telefon? - Prąd kosztuje.
Wie pani, gdzie jest wieża B67?
Nie ma jej na mapie.
Nie potrzebujecie mapy.
Widzicie tamto światło?
To wieża.
Niesamowicie wysoko.
Mówiłaś, że jest nieczynna.
Musi być widzialna dla samolotów.
Wiesz, że to kiedyś była najwyższa konstrukcja w kraju?
Teraz to relikt.
- Co? - Daj ładowarkę.
Co robisz?
Świetna sztuczka.
Podłączę wtyczkę w miejsce żarówki.
I...
Nieźle, jak na głupią youtuberkę, co?
Cześć, kochanie.
Dobrze spałaś?
Kocham cię.
Nie odpowiesz?
Odpowiadam.
Jeden.
Cztery.
Trzy.
Kocham cię.
Chodź, słońce wstało!
Co tam, El Capitan?
Ty mi powiedz, modelko z Playboya.
Cycki dla klikalności.
Nagrywasz na żywo?
Nagrywamy teraz, ale wrzucę to później.
Mnie nie nagrywaj.
Cześć, z tej strony Danger D.
Chcę wam kogoś przedstawić.
Przywitaj się, Becky C.
Cześć.
Mamy dziś dla was
coś totalnie pokręconego.
Wieża telewizyjna B67.
Ma ponad 600 metrów wysokości,
a wasze dziewczyny wespną się na sam szczyt.
Spokojnie, Becky C, ze mną nic ci...
Jasny gwint!
No comments yet. Be the first to leave one.