200 baris pertama.
ŻADNE ZWIERZĘTA NIE UCIERPIAŁY PODCZAS TWORZENIA TEGO FILMU
INSPIRACJĄ TEGO FILMU JEST MAHAVIR SINGH PHOGAT
ORAZ JEGO CÓRKI, GETTA I BABITA.
NIEKTÓRE POSTACIE, INSTYTUCJE ORAZ WYDARZENIA SĄ FIKCYJNE.
Z WYJĄTKIEM MAHAVIRA I JEGO CÓREK, JAKIEKOLWIEK PODOBIEŃSTWO
DO KOGOKOLWIEK, ŻYJĄCEGO LUB ZMARŁEGO, JEST NIEZAMIERZONE I PRZYPADKOWE.
Jest obraz?
Nie!
A teraz?
Nie!
- Teraz? - Nie!
Teraz?
Obróć to cholerstwo jak należy!
Witamy na zapaśniczej arenie olimpiady w Seulu.
Czeka nas dziś ekscytujące spotkanie.
- Działa! - Mam zejść?
Nie, stój tam i trzymaj.
Finałowe spotkanie olimpiady w kategorii 72 kilogramów
pomiędzy zapaśnikami z Rosji oraz Ameryki.
To bardzo smutne,
że mimo faktu, że zapasy są w Indiach bardzo popularne,
indyjscy zapaśnicy zawiedli podczas olimpiady.
Nawet nasi chłopcy mogą wrócić do domu z medalami.
Ale gdzie jest wsparcie?
Ani pieniędzy, ani obiektów.
Jak nasi chłopcy mieliby zdobyć medal?
Gdyby medal można by było zdobyć słowami,
zdobyłbyś go już dawno temu.
Jesteś tu nowy?
Tak jak myślałem.
Spróbuj kiedyś swoich sił w zapasach.
Zwiałbyś zanim rozpocząłby się mecz.
Wygląda na to, że robiłeś tak wiele razy.
Uciekałeś.
Gdybyśmy byli na arenie, zobaczylibyśmy, kto by uciekł.
Po co nam arena?
Teraz chwila, na którą wszyscy czekamy.
Scena jest gotowa na wielką walkę.
W powietrzu unosi się wyczuwalna ekscytacja.
Obaj zapaśnicy idą na walkę.
Masz absolutną rację, Tom.
Zapowiada się interesujący pojedynek.
Tłum wydaje się podekscytowany.
Zapaśnicy staja twarzą w twarz.
Zobaczymy, jak to się rozegra.
Zwyczajowy uścisk dłoni.
Zabrzmiał sędziowski gwizdek i rozpoczęła się walka!
Leży!
Rosyjski zapaśnik szybko dostał lanie.
Zbytnia pewność siebie często okazuje się zgubna.
Chcesz spróbować jeszcze raz?
Zapaśnicy szykują się na drugą rundę.
Tak, ten pojedynek nie jest tak łatwy, na jaki wygląda.
Zobaczmy, co się teraz wydarzy.
Obaj zapaśnicy się sprawdzają.
Świetny atak! Równie wspaniała obrona!
To był niesamowity ruch!
Wspaniały ruch!
Nie wiedział, co go uderzyło.
Teraz atak!
I kontratak!
I po wszystkim!
Już koniec.
Dawid stał się Goliatem,
a Goliat stał się Dawidem.
Dobrze powiedziane.
Nikt nie spodziewał się tak szybkiej porażki Rosjanina.
Co za spotkanie! To zapasy najwyższej klasy!
Dobry jesteś.
Właśnie pokonałeś mistrza stanu.
Nie bądź przygnębiony, kolego.
Przegrałeś z mistrzem kraju.
Poznajcie mojego wujka.
Mahavira Singha Phogata.
Skończył z zapasami wiele lat temu,
ale zapasy nie skończyły z nim.
Jestem tu na dobre!
Pokonuję najlepszych!
Jestem tu na dobre!
Pokonuję najlepszych!
Od łona matki aż do cmentarza, twoje życie to walka zapaśnicza
Więc walcz, zapaśniku!
Walcz, zapaśniku!
Twoja chwała może wznosić się i upadać
Bo na niebie twoje gwiazdy też walczą
Więc walcz, zapaśniku!
Walcz, zapaśniku!
Kiedy serce wali ci ze strachu
Poklep się po plecach Wskrześ w sobie odwagę
I nic ci nie będzie!
Każde wzywanie jest jak oszalały słoń
Stojący przed tobą
Gapiący się groźnie Grożący ci
Więc staw jemu czoła
Jesteś do tego stworzony!
Więc walcz, zapaśniku!
Walcz, zapaśniku!
Twoja chwała może wznosić się i upadać
Bo na niebie twoje gwiazdy też walczą
Więc walcz, zapaśniku!
Walcz, zapaśniku!
Mniejszy dzieciak wygra.
No i masz!
Samo dobre ciało nie robi z ciebie zapaśnika.
Podejdź, dzieciaku.
Zapasy ma się we krwi, trzeba się z tym urodzić.
Masz, kup sobie trochę mleka.
Bądź błogosławiony.
Kiedy na talerzu nie ma jedzenia, co będziesz jadł? Medale?
Nikogo nie interesują zapasy.
Weź pracę, którą ci dają.
Czemu skończyłeś z zapasami?
Nie miałem wyboru.
Zapasy dały mi szacunek i sławę,
ale nie mogły dać mi pieniędzy.
Więc przyjąłem tę pracę.
Każdy zapaśnik marzy o przyniesieniu chwały swojemu krajowi.
Ale jeśli państwo nie oferuje wsparcia,
jak daleko może dojść zapaśnik?
To nie twoja wina, że nie wygrałeś medalu dla kraju.
Jak długo będziesz dołował się tymi wspomnieniami?
To, czego ja nie mogłem zrobić, zrobi nas syn.
Zdobędzie złoto dla naszego kraju.
Nasza flaga będzie powiewać najwyżej.
Zapamiętaj moje słowa.
Tego dnia wujek był zlękniony jak uczeń,
który czekał na wystawienie ocen.
Nie martw się, bracie.
Wszystko będzie w porządku.
To dziewczynka.
Wujek miał nadzieję na chłopca.
- Ale urodziła się dziewczynka. - W porządku.
Masz teraz siostrę, Omkar.
Szczerze się ucieszyłem,
ale wujek tylko udawał.
Wtedy wszystko się zaczęło.
Nagle wszyscy w wiosce okazali się ekspertami
w poczęciu chłopca.
Nakarm lewą ręką czarną krowę słodyczami z białym sezamem,
zawiniętymi w placki kukurydziane, przed wschodem słońca.
Na pewno będzie syn!
Mahavir, tu jest specjalna modlitwa o syna.
Recytuj codziennie.
Masz, zjedz to.
Zjedz to!
Zatrzymasz się?
Mahavir, próbuj tylko w niedzielę.
We wszystkie inne dni panuj nad popędami.
Rozumiesz?
Ani ludzie nie przestawali dawać swoich rad...
Proszę, synu.
Ani wujek i ciotka nie przestawali ich słuchać.
Przyszedł dzień porodu i zjawiła się połowa wioski.
Żeby przypisać sobie zasługę za syna.
Geeta, będziesz miała brata. Będziesz mogła się z nim bawić.
To dziewczynka.
Ale ani wujek nie zyskał syna,
ani mieszkańcy – uznania.
Ale przy tych „niezawodnych technikach”,
gdzie leżała wina?
Musiała nakarmić czarnego bawoła zamiast czarnej krowy.
Moja kuzynka z Rohtak urodziła trzech zdrowych chłopców w ciągu 3 lat.
Jeśli wypowiadasz modlitwę od końca,
efekt również będzie odwrotny.
Samokontrola to cnota.
Powiedziałem mu, żeby próbował tylko w niedziele!
Pewnie spuszczał wodze codziennie.
Nie mogłam dać ci syna.
To nie twoja wina.
Nie zrozum mnie źle.
Geeta i Babita są mi bardzo bliskie.
Ale tylko chłopiec może spełnić moje marzenie.
Lata mijały.
Wujek pozostał nieugięty, chciał chłopca.
Ale może Bóg też był uparty.
Trzecia urodziła się dziewczynka,
podobnie jak czwarta.
Tym razem też byłem przygnębiony.
Kolacja gotowa, tato.
Kolacja.
Przekręć, bo się spali.
Chcesz dokładkę, tato?
Po tym wujek zrezygnował z pragnienia posiadania syna, i ze swoich marzeń.
Mahavir Singhji!
Co z nim nie tak?
Idziesz wieczorem pooglądać zapasy?
Nie, idź sam.
Mahavir!
Urodził mi się chłopiec. Masz trochę słodyczy.
- Co się stało? - Spójrz, jak bardzo zostali pobici.
- Powiedz coś! - Zobacz, jak bardzo!
- Są cali spuchnięci i posiniaczeni! - To prawda.
- Czemu ich pobiłeś? - Nie pobiłem, wujku.
Geeta i Babita ich pobiły.
Sami zaczęli.
Nazwał mnie ofiarą losu, a Babitę – wiedźmą.
Więc dałyśmy im popalić.
Tak bardzo ich pobiły z tak trywialnego powodu?
Nie powinny aż tak bardzo ich pobić.
Proszę o wybaczenie, to dzieciaki.
No comments yet. Be the first to leave one.