200 baris pertama.
PREDATOR
Jedynka, zgłoś się. Widzisz zakładników?
Jeszcze nie.
Stawiam dwie dychy, że nie dojadą́.
Na serio zakładacie się,
czy kartel zabił zakładników, czy nie?
-No, kurwa, raczej. -Na to wychodzi.
Tak pytam. Też daję 20.
Mam dwóch zakładników.
Nie wieje.
Nie czekam. Bez odbioru.
Bluebill Dwa, jesteś tam?
Odbiór.
Kurwa!
Jezu, Dupree!
Gdzie Haines?
Nie wiem. Radio się spierdoliło.
Rzuć plecak.
To dowód.
Inaczej nikt nie uwierzy.
Co to, do chuja, jest?
Za wysokie progi.
Haines, zgłoś się. Odbiór.
Haines, do cholery! Odezwij się!
Co to, do chuja, jest?
Radio się spierdoliło.
Haines?
Zdją́ć go!
Panowie, przypominam!
Są́ wielcy, szybcy i chlastają́ nas dla rozrywki!
Jazda!
Ruszać się!
Chcę kapsułę i pasażera. Jeśli nie jest stą́d...
-Bierzemy. -Właśnie.
Potrzebna mi pomoc. Mam forsę.
Dlaczego miałbym pomagać człowiekowi z bronią́?
Dobra.
Nadasz za mnie paczkę.
Tu zapisałem ci adres.
Nie plecak, tylko zawartość.
Zmiataj.
Dobra.
Do tyłu!
Było super!
No, było.
GIMNAZJUM LAWRENCE'A A. GORDONA
Pa, mamo!
-Dajesz, stary! -Nie, ty!
Dobra!
Teraz.
O, szlag.
No, no, no!
Zgłodniałeś, EJ?
Ja bym wtrzą́chną́ł as-burgera.
Pychotka.
Duży, soczysty as-burger.
Co ty odstawiasz?
Pogięło go.
SPRZĄ́TAŁAM PÓŁTOREJ GODZINY. NIE NASYF, BO ZABIJĘ - mama
Cześć.
Czy to dom Quinna McKenny?
Nie opłacił swojej skrytki pocztowej.
Departament Bezpieczeństwa.
Pracuje dla rzą́du?
MOS-1-1-B-3-V-W-3.
Jego służbowy numer.
Zabija ludzi...
by pan mógł roznosić listy.
UNIWERSYTET JOHNS HOPKINS, MARYLAND
Doktor Brackett?
Słyszałem, że lubi pani patrzeć w gwiazdy.
Ludzie zajmą́ się psem. Proszę ze mną́.
CIA ŚCIŚLE TAJNE
Na co patrzę?
Dobrze się pani zdaje.
Już nas odwiedzali. W '87, '97...
Jednak ostatnio zjawiają́ się coraz częściej.
Rory, wróciłam! Kupiłam ci coś.
Cześć.
Rozwią́załeś któreś zadania po szkole?
Wszystkie.
Dobrze.
Masz do wyboru dwa stroje.
Oto...
pirat albo...
Frankenstein.
No wiesz, ten zielony.
Cisną́ł dziewczynką́, bo był ciekaw, czy pływa.
Nie? W takim razie pirat?
To głupie.
Wszyscy i tak...
będą́ widzieli.
Co takiego?
Że to ja.
Powiedział pan kiedyś: "Wyleciałem z łona matki,
spadłem na ziemię
i zaczą́łem się czołgać przez wrogie terytorium w kierunku grobu".
Jakoś tak.
-Twardziel. -Chora wizja.
Całkiem.
Po co ten wykrywacz kłamstw? To nie badanie psychiatryczne?
By ustalić, czy jest pan groźny.
Jestem snajperem.
Na tym chyba polega ta jebana fucha.
Przebywa pan teraz głównie w kraju,
jednak z dala od żony i syna?
Czaję, o co chodzi.
Coś się stało w Meksyku i nie chcecie żadnych świadków.
Słucham?
Nie sprawdzasz pan, czy jestem walnięty.
Już dawno mi to przylepiliście.
Czuje się pan naprowadzany?
Widzę strzałki na podłodze!
Nadmieniam, że wcale nie widzę.
Czuje się pan obcy na własnej planecie, czyż nie?
W sensie, jak kosmita?
O to chodziło.
Dostanę ciastko?
Coś widział.
No.
Zrób tak znowu, to ci łeb ukręcę.
Powiedziałem to na głos?
McKenna.
Ostatni.
Dziękuję uprzejmie.
Wszystko gra?
Nie przejmuj się, ma Tourette'a.
-Sam to robi. -Wal się, Coyle.
Idzie przywykną́ć.
SZPITAL WETERANÓW
Witaj w Grupie Drugiej.
Czyli? Taka jednostka?
Nie, grupa.
Terapia grupowa, sala druga.
-McKenna. -Nebraska Williams.
A na serio?
Gaylord.
-Wszystko jasne. -Ja myślę.
Gdzie służyłeś?
W Afganistanie, w 2003.
Pojechałem lać talibów, a zostałem dla opium.
To Coyle. Strzelał do swoich.
Zabłą́dził i zaczą́ł strzelać do własnej jednostki.
Teraz dowcipkuje.
Lynch.
Ma medal za wysadzenie góry pod Mosulem.
Rozkład. To mnie kręci.
Rzeczy chcą́ się sypać,
a ja to umożliwiam.
O... tak.
-Cześć. -Siedź.
Serio.
Nettles.
Tak, to ja.
Trzy turnusy w śmigłowcu.
Maniak Biblii. Netty?
To już koniec świata?
Śmiej się, póki możesz. Gdy staniesz przed stwórcą́...
Mnie zawsze staje przed dziurką́.
Bóg stworzył chujowych ludzi.
No.
A niby dlaczego toczymy wojny?
Powiedz nam, Baxley.
Dajesz, Baxley.
Bo jebać, chuj!
-Bo jebiemy chuje? -Tak jest.
Właśnie dlatego. Przez jebanie chujów.
Za co trafiłeś na tę gównianą́ imprezę?
Wpakowałem kulkę oficerowi.
Z jakiegoś powodu?
Był kutasem.
PROJEKT STARGAZER
Ostrożnie.
Proszę to założyć.
To tylko złudzenie? Czy też nawiedzona sala naprawdę się rozcią́ga?
Kurwa, przestań.
Proszę o uwagę.
Spotkanie GRC przeniesiono do sali A w sekcji trzeciej.
A, tu pani jest!
Witam! Sean Keyes.
Wiem, że jest pani ekspertką́ od biologii ewolucyjnej.
Mógłby pan...
Czy to...?
Boże.
Ja pierdolę.
To technologia obcych.
Ją́ chcieliście mi pokazać?
Cóż, tak.
Otworzylibyście gablotę?
Pani doktor.
Chodźmy.
-Wszystko gra? -Tak jest.
Co jest?
Doktor Brackett. Życzy sobie pani poznać Predatora?
Proszę.
Należy przeprowadzić dekontaminację.
Jak panią́ w to wrobili?
Napisałam do prezydenta w wieku sześciu lat.
Że kocham zwierzęta i że powinien dać mi znać,
gdy znajdą́ jakieś z kosmosu.
No comments yet. Be the first to leave one.