Doctor Slump

Doctor Slump (닥터 슬럼프)

Download Polish ondertitel

Seizoen 1

Release informatie

Doctor Slump 2024 S01E02 WEBRip pl
Een commentaar door Pati1989

Tags

webrip
web
BRip
Gepubliceerd op: 2024-01-28
Downloads: 56
Slechthorend: No

Voorbeeld van Polish ondertiteling

De eerste 200 regels.

DOKTOR KRYZYS

Są takie chwile w życiu, gdy tracisz równowagę…

i popadasz w marazm.

Hej!

Myślisz, że to jest cokolwiek warte?

Czujesz samotność i zmęczenie.

Pogrążasz się…

w tym psychicznym wyczerpaniu.

Oskarżony, Jeong-woo…

- Ofiara się wykrwawiła. - Nagraniem manipulowano…

Są na niej odciski oskarżonego.

To niemożliwe.

W takich chwilach masz poczucie,

że celowo niszczą ci życie.

Wybija podkręconą. Obejmują prowadzenie!

Nazywamy to kryzysem.

Odbijający zwiesił głowę. Próbuje się trzymać, ale ma kryzys.

W poprzednim meczu…

To może dopaść

każdego, w każdej chwili.

BAGAŻÓWKA

PUSAŃSKI MILMYEON

Nieważne, z jakich powodów.

I tak cię dopadnie.

PRAWO WYKONYWANIA ZAWODU LEKARZA

Ale tu jest…

MAMA

Cześć. Już nie śpisz? U was jeszcze wcześnie.

Martwię się.

Wszystko dobrze?

Nie martw się.

Będzie dobrze, jestem niewinny.

Mam nadzieję.

Ojciec startuje na prezesa Związku Kardiologów USA.

Jako pierwszy Azjata.

Lepiej, żebyś mu nie zaszkodził.

Czasem spadasz na samo dno.

Jak ja teraz.

Coś za jeden?

- Ty… - Co ty tu…

Noszę tylko sportowe staniki.

Ten jest mojej mamy.

Ja…

W każdym razie…

Yeo Jeong-woo, to ty?

- Nie. - Tak.

To po co pytasz?

Co tu robisz?

Przyszedłeś w odwiedziny?

- Chciałabyś! - To co robisz w moim domu?

Przecież się nie włamałem. Teraz też tu mieszkam.

Chwila.

Tu?

Tu. A ty gdzie mieszkasz?

Nie ma opcji.

Nie ma opcji.

Nie ma opcji!

Kurde!

DOKTOR KRYZYS

Kyung-min, to ja.

Miałem do ciebie dzwonić. Wprowadziłeś się?

To nieważne. Mówiłeś, że twoja stażystka pokazała ci ten dom?

- A mówiła… - Hong-ran.

Cześć.

Rozumiem, że wyzdrowiałaś,

skoro chcesz się napić.

- Jak się czujesz? - Dobrze, jak widać.

Pokazałaś nasze poddasze Kyeong-minowi?

Nie mówiłam ci?

- Nie. - Nie?

Wpadłam na niego ostatnio. Przeglądał mieszkania w telefonie.

Jego kumpel szukał lokum.

A przecież twoja matka martwiła się, że poddasze stoi puste.

Powiedziałam mu o nim.

Niepotrzebnie.

Twoja stażystka przyjaźni się z Ha-neul,

to do niej należy dom?

No masz.

Nie wiedziałem, że to jej dom.

Znacie się, to musi być krępujące.

Chyba załamujące.

To ostatni gwóźdź do mojej trumny.

Dobrze się znaliście?

W liceum była moją…

Pierwszą miłością?

I dlatego mam załamkę?

To nemezis, nie pierwsza miłość.

I nie byle jaka nemezis. To śmiertelny wróg.

Czym ci tak podpadła?

Czym?

Znowu to samo.

Przeszkadzasz mi.

2009 ROK

Po co tak ciśnieniować?

Znów wpadła w ciąg. Wciągnęła dziś pięć saszetek kawy.

Obserwuję ją. Pięć saszetek i siedem ołówków.

Wypisała tyle, bo tak dużo się uczy.

Kogo to obchodzi?

W sumie nikogo.

Ale to fascynujące, jak bardzo się różnicie.

Dwa całkiem inne typy prymusów.

- Przeciwieństwa. - Dokładnie.

W jakim sensie?

Jak to wyjaśnić? Ty uczysz się tak.

Dokładnie.

Na luzie.

- No. - Ha-neul jedzie jak buldożer.

Jak rozpędzona maszyna.

„Uczę się!”

„Matma, angielski, nauki społeczne, nauki ścisłe!

- Rozkminię wszystko!” - Hej!

- Cicho bądź. - Wybacz.

Przerażająca jest.

A co, jak cię prześcignie w wynikach? Serio się martwię.

Nie masz czym, bo nie ma szans.

To czemu drży ci noga?

Przyznaj, cykasz się.

Nie jest wam zimno? Strasznie ciągnie.

Świeci słońce.

Czemu obgryzasz paznokcie?

Co?

Jutro higienistka ma je sprawdzać. Nic o siebie nie dbacie.

Jasne.

Matko.

Dziś już się nie sprawdza higieny.

Cyka się. Bez dwóch zdań.

Stawiam na Jeong-woo.

W życiu! Prędzej Nam Ha-neul.

A wy co?

Zastanawiamy się, kto dostanie najlepsze świadectwo.

Robicie zakłady?

Tak, idziecie łeb w łeb.

No nie.

Powodzenia, Jeong-woo.

Mam świadectwa, na które tak niecierpliwie czekaliście.

Nie przesadzajcie z radością.

- Kim Do-hyeon. - Jestem.

- Joo Yeong-ha. - Jestem.

- Kim Mu-geun. - Jestem.

- Chan-yeong. - Jestem.

Yeo Jeong-woo.

Jestem.

No proszę.

Dobra. Kto dalej?

Min-jun.

RANKING

- Jeong-woo! - Co ci?

Co się stało?

Oddychaj!

- Nie oddycha! - Do pielęgniarki!

Do pielęgniarki z nim!

Idziemy!

Uwaga na nogi!

Co się dzieje?

Oddychaj!

- Z drogi! - Którędy do pielęgniarki?

W prawo!

Zakręt!

Jeong-woo zasłabł, bo zajął drugie miejsce.

Zabrali go do szpitala.

Idzie.

- Wygląda dobrze. - Widzę. Co się stało?

Wezwali karetkę, ale wygląda spoko.

- Całkiem normalnie. - Podobno zemdlał, ale nie widać.

Zemdleć z powodu świadectwa? Zwariował.

Po tym zdarzeniu

poprzysiągłem sobie wziąć rewanż.

Po tym zdarzeniu

zaczął się mścić jak dziecko.

Nie spiesz się, i tak będę pierwszy.

A ja wezmę dwie.

Tak jest, Jeong-woo!

Tak jest!

- Dobry jest. - Kumplujemy się.

Zwariował?

No więc?

Co się stało?

Walczyliśmy jak pies z kotem, a potem…

Nieważne.

Weź. Akurat jak zrobiło się ciekawie.

Budujesz napięcie?

Nie o to chodzi.

Po prostu nie chcę go oglądać.

I tyle.

Chcę posłuchać o twojej pierwszej miłości.

- Pierwszej miłości? - Cały wieczór o nim gadasz.

Kto się czubi, ten się lubi. Nie zakochałaś się?

Nieprawda.

To o czym chciałaś pogadać?

O…

- Coś mnie gryzie. - Gryzie?

Co?

Mam depresję.

Depresję?

Witaj w klubie.

Takie czasy. Wszyscy mają depresję.

Tak zawzięcie zmieniasz temat, że przyznaj,

to twoja pierwsza miłość.

No to mów.

Przystojny? Umówisz się z nim?

Opmerkingen

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left