Seizoen 1

Release informatie

Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p)-FrixySubs
[Erai-raws] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p H264 AAC)
[Kitsune] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR DUAL WEBDL 1080p H264 DDP)
[SubsPlease] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (1080p)
[ToonsHub] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p H264 AAC)
[Tsundere-Raws] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p H264 AAC)
[VARYG] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p H264 AAC)
[VARYG] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p H264 AAC) [DUAL]
[Yameii] Secrets of the Silent Witch (2025) - S01E11 - (CR WEBDL 1080p)
Een commentaar door pcela
Autor: FrixySubs ===================================== Tłumaczenie: Intro Korekta: Pozytyw =====================================, Synchro: Erai-raws, MTBB, NTBB, SubsPlease, ToonsHub, Tsundere-Raws, Yameii i reszta ripów z CR ===================================== WEB: https://frixysubs.pl FB: https://www.facebook.com/FrixySubs DC: https://discord.gg/KC625SQwrB X: https://twitter.com/FrixySubs =====================================

Tags

webdl
subdl_pyuploader
anime
full_subtitles
fan-made
softcoded
frixysubs
crunchyroll_synced
Gepubliceerd op: 2025-10-25
Downloads: 36
Slechthorend: No
FPS: 23.976

Voorbeeld van Polish ondertiteling

De eerste 200 regels.

Dwa tygodnie?

Gra w szachy od dwóch tygodni?

Przecież Robert jest u nas najlepszy!

No to... szach-mat.

To było niesamowite!

Co tam się wydarzyło?!

Witam.

Przeanalizowałem twoje ruchy, Norton.

Wiedziałem, że dawałaś mi fory.

Nie, nie dawałam.

Nigdy wcześniej nie widziałem tak nietypowych ruchów.

Wpisałaś się do historii szachów.

Oj nie, przesadzasz...

To był koncert!

Aby wejść na wyższy poziom, każdy muzyk musi mieć umiejętności na tym samym poziomie,

by grana muzyka była jak najpiękniejsza!

Miałaś naprawdę ciężkiego przeciwnika.

Mówiąc wprost, Norton nie mogła pokazać całego swojego potencjału,

ponieważ nie byliśmy na tyle dobrzy!

Mój Boże!

Czemu wybrałeś mnie?!

Nie jestem godzien być świadkiem chwili, w której powstała ta piękna melodia!

Panno Monico Norton.

Czy wyjdziesz za mnie, aby nasza gra w szachy mogła trwać wiecznie?

Miłość powinna przejawiać się z odczuć, by mogła poruszać emocje drugiej osoby!

Cóż za szkarada!

Twoja propozycja nie ma żadnego muzycznego piękna!

To jest więcej niż oburzające!

Co masz na myśli, mówiąc o wiecznej grze w szachy?

Wybacz mi brak wyjaśnień.

Panna Norton podbiła me serce swoją grą.

Chciałbym częściej grać z nią w szachy.

Jednakowoż chodzimy do innych szkół.

A więc nie mielibyśmy kontaktu.

Jednakże zaręczyny dałyby nam powód do spotkań w ferie.

Wtedy moglibyśmy grać bez końca.

Dlatego proszę cię o rękę!

Jestem pod wrażeniem śmiałości tego człowieka.

To nie muzyka...

Brak w tym piękna...

Jestem piątym synem barona z królestwa Landor

i potencjalnym przyszłym generałem.

Mogę ci zagwarantować stabilną przyszłość.

Moja rodzina nie ma długów. Moglibyśmy wziąć ślub bez żadnych obaw.

A-a-ale... Nie mogę cię poślubić...

Przepraszam!

Panno Monico! Jeszcze nie skończyłem...

Proszę wybaczyć, ale ona należy do rady uczniowskiej.

Wolałbym, abyś wcześniej skonsultował ze mną swoją propozycję.

Twoje zachowanie nie przystoi tej sytuacji.

Jako członek rady nie mogę przymknąć na to oka.

Puśćcie mnie, proszę! Muszę iść do panny Monici!

Panno Monico!

Tego się nie spodziewałam...

Wiedziałem, że to ty,

Monica.

Cóż to za przebieranki, jakże szanowana Mędrczyni?

Czyżby plotki o twym ukryciu się w górskiej chatce nie były prawdziwe?

A może chciałaś przeżyć jeszcze raz swoje uczniowskie lata, ukrywając tożsamość?

Nieźle sobie pogrywasz.

Na pewno dobrze się bawisz. Pewnie masz też faceta, który na ciebie czeka.

Nie...

Nauczyłaś się sztuki uwodzenia...

Mimo że ledwie utrzymujesz rozmowę.

Myślisz, że tak ubrana będziesz dorosła?

Już rozumiem.

Zabiegasz o względy drugiego księcia.

Udajesz biedną, bezradną uczennicę?

Jakże to do ciebie podobne.

Udajesz bezsilną, by przypodobać się innym.

Niczym jakiś pasożyt.

Nie mów, że nie zauważyłaś.

Zatem powiem ci to wprost.

Jesteś niezwykle przebiegłą wiedźmą.

Myślisz tylko i wyłącznie o sobie.

Nie obchodzi cię, co stanie się innym.

Nie masz ani trochę współczucia dla innych.

A więc tak myśli Bernie...

Nie mogę płakać.

Takich jak ty czeka tylko jedno.

Nikt nigdy nie zwróci na ciebie uwagi.

Wiem, Bernie.

Nikogo nie obchodzi ktoś taki ja.

Ale mimo to

byłam taka szczęśliwa.

Dlatego chciałam być przyjaciółką, z której Bernie mógłby być dumny.

Ejże!

Co tu się dzieje?

Możesz mi to wytłumaczyć?

Monica i ja jesteśmy dawnymi znajomymi.

Najwyraźniej nasza rozmowa o starych, dobrych dniach doprowadziła ją do łez.

Chodźmy.

Wybacz, ale muszę poprawić mojej przyjaciółce makijaż.

Opuścimy cię, jeśli to nie problem.

Przyjaciółce?

Na twoim miejsce nie przyjaźniłbym się z nią.

Ona tylko udaje słabą, by manipulować innymi.

Co?!

Nie umiesz oceniać ludzi.

Wymień sobie okulary na jakieś bardziej działające i bardziej pasujące do twojego ryja.

Pożałujesz tego.

Nie widziałaś jej gry?

Swoją inteligencją i talentem przewyższa innych.

Mimo to przybiera minę kogoś słabego i niezdolnego do niczego.

Ukrywa swoją tożsamość, by przypodobać się innym.

Czemu nie będziesz ze sobą szczery?

Jesteś po prostu zazdrosny o Monicę, czyż nie?

Kiedyś zrozumiesz moje słowa.

Zrozumiesz, gdy różnica między wami stanie się oczywista!

Mając tak utalentowaną przyjaciółkę,

mogłabym pochwalić się nią przed ojcem,

ty ograniczony egoisto!

Ojej, przepaść między geniuszami a kimś przeciętnym jest tak wielka,

że nawet nie dostrzegasz swojej frustracji!

Bernie!

Jeśli tak będziesz obrażać moją przyjaciółkę,

nie będę mogła...

Nie będę mogła cię znieść!

Ty, znieść mnie?

I co z tego?

Polegałam na tobie w każdej sprawie.

W zamian bardzo chciałam, bym była kimś, na kim możesz polegać.

Miałam nadzieję, że będziemy przyjaciółmi na równym poziomie,

że będziemy razem szczęśliwi.

Ale przestałam już zabiegać o twoją pochwałę.

Już nigdy

nie będę niczego od ciebie oczekiwała.

Nikt nie lubi typów, którzy nie wiedzą, kiedy przestać.

Udało ci się powiedzieć mu, co myślisz.

Dziś jestem trochę silniejsza niż zwykle.

Przez gorset jestem wyprostowana.

Kiedy miałam się rozpłakać,

udało mi się powstrzymać łzy, by nie zepsuć makijażu.

To wszystko dzięki tobie.

Nie, nie, nie.

To ja się od niej odciąłem.

Może i została Mędrczynią,

ale to ja zajmowałem się tą pokraką.

I mimo to...

Muszę ciągle zajmować jej myśli, by się mnie bała.

Nie zniosę tego.

Profesorze Pitman.

O co chodzi? Co to za strapiona mina?

Chcę być pierwszy w następnej partii.

Co?

Słyszałem, że są już wyniki porannych rozgrywek.

Tak. Przegraliśmy z Temple jedną wygraną i dwoma porażkami.

Ojej, co za szkoda.

Ta jedna wygrana to zasługa panny Monici Norton.

Naprawdę? Nie wiedziałem, że potrafi też grać w szachy.

Też?

Dobrze cię znów widzieć, profesorze McLagan.

Kim jesteś?

Znasz tego staruszka?

Cicho, profesorze Pitman.

Jestem Bernie Jones, reprezentuję Minerwę w turnieju szachowym.

Uczęszczałem na twoje zajęcia.

Jones?

Już pamiętam. Trzymałeś się z Everett.

Przyszedłem z prośbą o podpisanie zgody na zamianę kolejności graczy.

A mogę?

Tak, może to zrobić każdy nauczyciel ze szkoły organizującej turniej.

Jesteś tego pewien?

Obyśmy nie wpakowali się w kłopoty...

Nie waż się odwracać ode mnie wzroku.

Monica Everett będzie żyła w strachu przede mną przez całe jej usrane życie.

Już sobie wyobrażam przerażający wzrok tego profesora z Serendii...

Profesorze Pitman.

Tak?

Bardzo chcę wygrać tę partię.

Mogę prosić cię o odpowiedź w jednej kwestii?

Oczywiście, jeśli będę mógł odpowiedzieć.

Kim ty jesteś?

I gotowe!

Dziękuję, Lana.

Następnym razem idź, jakbyś już wygrała.

Dobrze.

Lana...

Zapomniałam czegoś.

Idź pierwsza.

Może i gorsetem poprawisz sylwetkę, ale na niezdarność to już nie pomoże.

Kim jestem?

Eugene Pitman, oczywiście.

Nauczyciel w Minerwie.

Profesor będący kiepski w szachach.

Jedyne, co ma, to zamiłowanie do tej gry,

przy czym ciągle podkreśla, że nie jest w stanie niczego nas nauczyć.

Cóż, nawet ja czasami chciałbym zaimponować swoim uczniom...

Jakich przedmiotów uczysz? W czym się specjalizujesz?

Kim jest ten przerażający profesor z Serendii, o którym wspominałeś?

Jeśli go znasz, na pewno wiesz, jak się nazywa.

W pokoju nauczycielskim zapytałeś,

czy znam tamtego staruszka.

W Minerwie nie ma nikogo, kto by nie znał Williama McLagana, Maga Wody.

Zatem zapytam cię jeszcze raz.

Kim jesteś?

Jeju, w Minerwie uczą się prawdziwe bystrzaki.

Rozun,

herme, nui.

To mag!

Opmerkingen

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left