De eerste 165 regels.
[piosenka But I Should Care, Geoffrey Gascoyne]
Kto się spodziewał, że dziś ucieknę?
W Polsce kochamy intensywnie.
Trochę chaotycznie.
I często na zawsze.
Ale czy potrafimy zakochać się na ślepo?
Ten eksperyment zdążył już przejść swoją próbę na świecie.
Sprawdźmy, czy zadziała w Polsce, w kraju, gdzie miłość nigdy nie była prosta.
Gdzie uczucia chowamy pod żartem.
A wrażliwość – pod ironią.
No dobra, ale zacznijmy od początku. To nie jest kolejny program randkowy.
Tutaj kobiety i mężczyźni…
- Hej. - Wow. Dreszcze mi przeszły.
…randkują przez ścianę.
Czujesz, że jesteśmy sobie przeznaczeni?
Przestań!
Czuję, że on może być osobą, której szukam.
Poznają się, zakochują, a nawet zaręczają.
Tylko poprzez rozmowę.
- Zostaniesz moją żoną? - Tak!
- -
- Jestem narzeczoną! -
Dopiero po zaręczynach…
…spotykają się twarzą w twarz.
Wtedy przychodzi moment prawdy.
A potem największy test.
Myślałam, że jesteś dużo wyższy.
Co?
Prawdziwe życie.
- Co się stało? - Nic.
Przystojny w cholerę.
Ale on jest facetem mojej koleżanki.
Otwieram się przy nim, dla mnie to dużo.
To nie jest competition.
Dałem ciała z tym wyborem partnerki.
Ja mu nie ufam.
Ale wsadziłeś swój język w jej buzię.
Zrobiłaś mi największe chujstwo, największe chujstwo.
Przekroczyłeś granice.
Których myślałam, że my akurat nie przekroczymy.
I dopiero w dniu ślubu podejmą ostateczną decyzję.
- - Czy powiedzą „tak”…
Chciałabym być dla kogoś priorytetem.
Mam to zgubić gdzieś?
Podjeżdżam tutaj autem…
I uciekamy.
…czy odejdą na zawsze?
Zdradził mnie.
Nie chcę, żebyś wyszła za niego za mąż.
Nie mam pojęcia, co tu się wydarza, nie wiem…
[piosenka But I Should Care, Geoffrey Gascoyne]
Gotowy?
Mam nadzieję, że Polacy udowodnią, że miłość potrafi być ślepa.
Ja chcę sobie po prostu przez życie z kimś iść.
I ja chcę, żeby ktoś szedł u mojego boku.
Chciałabym powiedzieć kiedyś, że to jest mój mąż.
Żeby ktoś mnie nazwał swoją żoną.
Jestem tutaj, żeby walczyć o miłość.
- Za nas i za miłość! - Tak!
- Za miłość! - Miłość życia!
Ja zawsze marzyłam, żeby mieć…
- Cudowną rodzinę, nie? - …i żeby mieć pełną rodzinę.
Moim marzeniem jest być mamą.
Wierzę, że wszystko dzieje się w odpowiednim czasie i miejscu.
I miłość przychodzi wtedy, kiedy naprawdę jesteśmy na nią gotowi.
Z jakiegoś powodu tu jesteśmy, z jakiegoś powodu nam się nie udawało.
Więc fajnie, że robimy to trochę inaczej niż zazwyczaj, nie?
- „Trochę”. - Trochę, no.
Tak.
Rozmowy przez ściany. Jaram się tym.
Będę pewny, że dziewczyna mnie lubi i na mnie leci.
Na mnie – nie na to, jak wyglądam.
- Cześć, dziewczyny! -
- Cześć, panowie! -
Zapraszamy was tutaj.
Pogadamy chwilę.
- Wow, ale wyglądacie obłędnie! - A-ale pięknie wyglądacie.
Nazywam się Zosia Zborowska-Wrona.
A ja jestem Andrzej Wrona. Witamy w Love is Blind Polska.
- - Lecimy!
To wyjątkowy eksperyment miłosny, który odmieni wasze życie.
Mamy nadzieję.
- Cykam się. - Ja tak samo.
To tutaj wybierzecie partnerkę, z którą zwiążecie się na dobre i na złe.
I zrobicie to, nie widząc jej wcześniej.
Wow.
My jesteśmy przykładem relacji, która dość szybko się zadziała.
Eee, po ośmiu miesiącach się zaręczyliśmy. Po kolejnych trzech wzięliśmy ślub.
Tak, i teraz mamy dwie córeczki, dwa pieski…
- Ile już jesteście lat po ślubie? - Siedem.
- - Brawo, brawo!
Czy jesteście gotowi na małżeństwo?
Oczywiście, że tak. Ja już od urodzenia jestem gotowa.
Zobacz, biała kiecka.
Ja już tutaj outfit na ślub… tak że…
dla przyszłego męża tutaj,
wiesz, jak będę wyglądać, tak że nie martw się.
Myślę, że to jest ten wiek, kiedy trzeba zakładać rodzinę
i myśleć o poważniejszych sprawach.
Bardzo chciałabym, a, stworzyć rodzinę, relacje oparte na miłości, zaufaniu.
No, po prostu chcę być zaakceptowana i kochana.
Myślę, że dojrzałem do tego.
I… bardzo chcę mieć dzieci.
Ja się wzruszyłam.
Trzymamy kciuki.
Przez najbliższe dni będziecie poznawać się
tylko i wyłącznie w specjalnych kabinach, gdzie nie będziecie się widzieć.
Jeśli zbudujecie silną więź emocjonalną i poczujecie, że to właśnie ta osoba,
możecie się jej oświadczyć.
I dopiero wtedy zobaczycie swoją drugą połówkę po raz pierwszy.
Od tego momentu rusza prawdziwe życie.
Na początku udacie się w podróż przedślubną…
gdzie będziecie mogli pogłębić swoją więź emocjonalną,
ale także stworzyć tę fizyczną.
Następnie zamieszkacie razem w Warszawie, gdzie czekają was codzienne obowiązki,
spotkania z bliskimi i za cztery tygodnie wasz ślub.
Tam staniecie przed ostateczną decyzją.
Czy powiecie sobie „tak” i zostaniecie małżeństwem?
Czy też rozstaniecie się na zawsze?
Czy miłość naprawdę jest ślepa?
Jeżeli jesteście gotowi poczuć coś prawdziwego, zaczynamy.
Kabiny właśnie zostały otwarte.
- -
[odgłos zamykanych drzwi, piosenka cichnie]
- Ale ładnie tu. -
Chłopaki, szukajmy żon!
To się dzieje.
Jezu.
- -
Powodzenia!
- Hejka. - Cześć.
Dzień dobry.
Hej!
Powiedz mi, z kim rozmawiam.
Ze mną.
- A masz imię? - Mam.
Trzydzieści sześć? Pani MILF, okej.
Już tam ktoś jest?
Halo, halo?
- Piękne dziewczyny podobno są z Radomia. - Najpiękniejsze, umówmy się.
- Radom. Macie słynne lotnisko, nie? - A, nie tylko lotnisko.
Powiedziałem to, jakbym był z Podlasia.
- Mam babcię z Podlasia. - Aaaa, z Podlasia.
- No. - Poszli koty do stodoly.
Jak się masz w kwestii aborcji?
Nie mam nic do powiedzenia, jestem facetem, to wybór kobiet.
Dziękuję bardzo, chciałam to usłyszeć.
- Dzieci chcesz mieć? - Nie. Na razie chcę konia.
Jak byś chciał, żeby wyglądał ten związek?
Powiem tak: ja oglądający mecz i ty po drugiej stronie planety.
- Co? -
Trzy, dwa, jeden.
Jaki jesteś? Co lubisz robić?
Jestem zajebisty.
- Em… -
Kobiety na mnie gwizdają na ulicy.
No spoko, ja nie umiem gwizdać, jak coś.
To cię muszę nauczyć.
A, obędzie się.
Często wychodzi ze mnie sześciolatek, może nawet pięcio. Lubię się nabijać.
Ten żart jest w jakiś sposób sondą.
Dużo byłych.
Cała armia, można powiedzieć.
Mogłyby założyć jakiś związek i mnie pewnie wypatroszyć.
Jesteś rozciągnięta?
No comments yet. Be the first to leave one.