Pierwsze 200 wierszy.
Kim jesteś?
Jestem Diabłem.
Gdzie jesteśmy?
Jesteśmy w...
Teraz, to wiem,
ale obiecuję ci,
kiedyś naprawdę lubiłem
Klaunów.
Nawet się tak przebierałem
Widzisz? To ja.
Więc jak do tego doszło?
Cóż, to zabawna historia.
Zanim w ogóle zapytasz...
Nie, nie byłem molestowany.
Nie zostałem porzucony...
I mimo że tak to wygląda,
naprawdę nie chcę...
Naprawdę, naprawdę...
To już nie jest tak zabawne, co, Klaunie?
Znasz to stare powiedzenie...
Muszę powiedzieć, że to bzdura.
Myślę, że tak długo jak istnieli,
istnieli też
ludzie, którzy nimi gardzą.
Ludzie, którzy chcą widzieć ich cierpienie.
Bo tak naprawdę
oni nie są zabawni,
nie są uroczy.
Są przerażający.
Są cholernie źli.
Karykatura człowieka w jego najgorszym wydaniu.
Potwór w makijażu.
A zabijanie potworów jest w porządku.
Właściwie, choć brzmi to szalenie,
właśnie to wszyscy robią
To słowo...
„Szalony.”
Nie urodziłem się psychopatą,
jednak nie zostałem też stworzony
Jestem kimś innym.
I kroczę własną ścieżką.
Nie zrozum mnie źle...
Nie chcę zabijać ot tak...
Chcę zabić wszystkich.
Zamierzam zabić
każdego, co do jednego.
Holt, mamy już choć jeden odcisk, którego możemy użyć?
- Nie, proszę pani. - Wszystko, co mamy, jest tutaj.
Należy do zmarłego albo do właściciela mieszkania.
Alibi tego przyjaciela się zgadza?
Tak, podobno właśnie wyszedł z odwyku w Vegas.
Chyba jest jakimś artystą estradowym.
Dobrze, dzięki.
Co za strata.
Co za strata?
Ta sprawa, strata czasu.
Jakiś menel przyprowadza laskę do mieszkania kumpla,
ona robi mu dobrze, spuszcza mu łomot,
a potem go okrada.
Sprawa zamknięta.
Myślisz, że masz już wszystko rozgryzione?
A masz lepszy pomysł?
Masz?
Trzymajmy się twojej teorii.
Nawet nie chcę wiedzieć, co wydarzyło się w tym pokoju.
Tommy, to jest dobre.
To jest naprawdę dobre.
Tak?
Naprawdę tak myślisz?
Zdecydowanie uważam, że twoje
pisanie stało się dużo mocniejsze.
Podoba mi się, że zabójca bohater ma teraz nos,
jak trofeum.
Ale jestem trochę ciekawa, to znaczy...
Dlaczego akcja dzieje się na zewnątrz?
Czy on chce zostać złapany?
Może myśli, że nigdy nie zostanie.
Myślę, że szanse są większe.
Każdy zostaje złapany.
Szczerze mówiąc, pani doktor..
Myślę, że ostatnio czuję się bardziej zainspirowany.
Może to ma coś wspólnego z powrotem do domu,
tam, gdzie to wszystko się zaczęło.
To sprawia, że moja muza trochę szaleje.
Czujesz się ostatnio trochę bardziej szalony, Tommy?
Nikogo nie zamordowałem,
jeśli o to pytasz,
Tommy, wcale tego nie sugeruję.
Chodzi mi o to, że zrobiłeś ogromne postępy
w ciągu ostatnich kilku lat,
ale wciąż mamy dużo pracy do wykonania.
Naprawdę czuję, że ta część terapii
mi pomaga, pani doktor.
Spędziłem dużo czasu, myśląc o tej historii,
rozpisując wszystkie drobne szczegóły.
Zacząłeś pisać w ramach terapii,
ale teraz twoje historie są bardzo dobre.
Powinieneś coś z nimi zrobić.
Mówię poważnie, Tommy.
Zacząłeś pisać o swoich lękach, zamiast stawiać im czoła.
Czy miałeś ostatnio jakieś epizody?
To znaczy, poza widywaniem ich w fast foodach,
wśród szalonych sprzedawców samochodów i we wszystkich wiadomościach.
Nie wspomnę już o tym, że klauni wydają się być
nowymi zombie w horrorach.
Poza tym...
Wszystko w porządku, pani doktor.
Mówię poważnie, Tommy.
Twoje pisanie jest znakomite,
i naprawdę mam nadzieję, że coś z tym zrobisz,
zamiast schować je do szuflady i o nim zapomnieć.
Pomyślę o tym. Obiecuję.
Och, i Tommy...
Po przeczytaniu twojej najnowszej historii,
radzę ci trzymać się od tego z daleka...
Hej, dzieciaki!
Witaj, młody człowieku.
Długa noc, co?
Powiedziałem: długa noc, co?
Przydałby mi się drink albo dwa.
Co tu się dzieje?
Nie wygłupiaj się, dzieciaku.
Pomocy!
Pomocy!
O Boże.
Proszę mi pomóc, proszę pana.
Proszę mnie nie krzywdzić. Jestem tylko klaunem.
Wszyscy kochają klauna.
Dobra, gwiazdeczko. Co tam masz?
Gdzie jest narzędzie zbrodni?
Wciąż szukamy, sir.
Najwyraźniej nikt niczego nie widział ani nie słyszał.
A skoro nie ma tu kamer...
Przecież jesteście detektywami.
Wykrywajcie!
Chcę przeszukania każdego centymetra tych korytarzy.
Jeśli broń tu jest, ma zostać znaleziona.
Natychmiast!
Co? Nie, mamo, oczywiście, że słucham.
Naprawdę nie mogę się doczekać, żeby usłyszeć o twojej podróży.
Nie mogę się doczekać.
Mamo, nie spotykam się już z Jasonem.
Po prostu nam nie wyszło, dlatego.
Cały czas spędzał w mediach społecznościowych,
a nie w prawdziwym świecie.
Tak, wiem, wiem.
Też go lubiłam.
Cześć, Eden.
Masz chwilę?
To znaczy, mogę wrócić później.
Bastian, właśnie wychodzę.
Możemy zrobić to w poniedziałek, proszę?
Jasne.
Przepraszam. Przepraszam.
Nie, mamo.
To był Bastian. Pracuje tutaj.
Nie, nie w moim typie.
No chodź, kotku. Ruszajmy!
Impreza się zaczyna. Miau!
Shelly, to moja mama. OK?
Mogę do was dołączyć później?
Lepiej się pospiesz! Nie chcę zostać sama
z kuguarzycami
i tymi sępami.
Dasz sobie radę. Idź już.
Powiedz mamie, że ją pozdrawiam.
Przepraszam, mamo. To była Shelly.
Tak, idziemy na wieczór panieński,
a ona na mnie czeka.
Dobra, posłuchaj.
Muszę już lecieć. Dobrze?
Tak, będę ostrożna.
Ja ciebie też kocham.
Dobrze, zadzwoń do mnie, jak wrócisz.
Pa.
Pracowita noc?
Cisza przed burzą, stary.
Będzie wieczór panieński.
Będzie szaleństwo.
Nie wiem, stary.
Sala pełna lasek, które chcą się dobrze bawić?
Brzmi jak idealne miejsce dla mnie.
Twój pogrzeb.
Co pijesz?
Whiskey. Irlandzką, poproszę.
Gdzie ten cholerny szczur z galerii?
Nawet nie powinienem dziś tu być.
Na co się gapisz? To tylko makijaż.
Pilnuj swojego nosa!
Chcesz sobie zrobić zdjęcie, koguciku?
Dłużej zostanie.
Wszyscy kochają klauna.
Przepraszam.
Ja też.
Dziękuję.
Muszę już lecieć, wiesz?
Słuchaj, przesadziłem wcześniej.
Nie, stary.
Nie przejmuj się.
Zachowałem się jak dupek. Przepraszam. Mam tyle występów, te dziewczyny próbują...
No comments yet. Be the first to leave one.