Revenge of Others

Revenge of Others (3인칭 복수)

Pobierz napisy Polish

Sezon 1

Informacje o wydaniu

Revenge of Others S01E09 1080p DSNP WEB-DL DDP5 1 H 264-APEX
Revenge of Others S01E09 2160p DSNP WEB-DL DDP5 1 HDR HEVC-APEX
Komentarz od Pati1989
Run Time: 01:00:20 / Oficjalne tłumaczenie z Disney

Tagi

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
1080
HEVC
HD
Opublikowano: 2022-12-07
Pobrania: 34
Dla niesłyszących: No

Podgląd napisów Polish

Pierwsze 200 wierszy.

Co to za auto podjechało?

Przyjechał ten szmaciarz Ji Sooheon?

Twarzy nie widać, ale to chyba dwie osoby.

Dwie?

Tak.

Chwila.

Chłopak i dziewczyna.

Zaraz będzie seks w aucie.

Przegoń ich.

Żeby Ji Sooheon mógł wpaść bez podejrzeń.

Jasne. Bez odbioru.

Co oni sobie myślą, żeby tak przed czyimś domem?

Czemu te gnojki muszą przeszkadzać?

Ej!

Spadać.

Powaleni jacyś.

Cholera.

ODDZIAŁ INTENSYWNEJ TERAPII

Ji Sooheon, ty szmaciarzu.

Mam cię.

W SZALE ZEMSTY

DZIEŃ WCZEŚNIEJ

EKSPRES PILSEUNG

Dobry wieczór.

Pamięta mnie pan?

Tak.

Co cię tu sprowadza?

Przyszłam coś panu powiedzieć.

Zrobimy to.

SZPITAL NEUNGHWA

ODDZIAŁ INTENSYWNEJ TERAPII

POCZEKALNIA

Dzięki.

Co tu robisz o tej porze?

Jak z twoją mamą?

Bez zmian.

Sooheon.

Wracam ze spotkania z tatą Min Sunhy.

Byłam w porcie, gdzie on pracuje.

Potrzebujesz kasy, wiem.

Tata Min Sunhy ma kolejną prośbę.

Najwyraźniej ten łajdak Joongkyung znowu zaczął ją gnębić.

Taki z niego śmieć.

Zrobię to.

To niebezpieczne,

więc trzymaj się z daleka.

Poradzę sobie.

Ale Soyeon o tym nie wie.

Idę do szkoły.

Na razie, Ji Sooheon.

SZPITAL NEUNGHWA

Ajung!

Ajung…

NAPÓJ JABŁKOWY

Małe te puszki.

Dlatego wypiłem dwie.

Byłeś w szpitalu całą noc?

Tak. To mój plecak?

Tak, mam twój mundurek.

Wiem, jak się czujesz,

ale musisz o siebie dbać, żeby…

Nieważne.

Najpierw coś zjedzmy.

Chodźmy coś zjeść.

SZPITAL NEUNGHWA

Jedzmy.

Nie musiałaś tu przyjeżdżać.

Nie masz tu obowiązków.

Spójrz na siebie.

Nic nie jesz. Przyjechałam, żeby cię nakarmić.

A co ze szkołą?

Powinieneś tam chodzić.

Wiem, że to nie moja sprawa,

ale martwię się o ciebie.

Ji Sooheon.

Musisz być zdrowy i żyć normalnie,

żeby opiekować się mamą, prawda?

Jestem zdrowy. Żyję normalnie.

Uważasz, że to normalne?

Gdyby tak było, co bym tu robiła?

Poza tym…

dlaczego ukrywasz, że Ajung tu była?

To znaczy?

Muszę ci mówić o każdym, kto przyjdzie?

W sumie…

Przepraszam, że tak pytam.

Ale czy to źle, że pytam?

Sama masz dużo na głowie.

Nie jesteś strasznie zajęta?

Mam przestać się o ciebie troszczyć?

Były w szufladzie Osunga.

Szuflada była zamknięta.

Skoro tak często się spotykali,

musieli być blisko.

Wszystko wskazuje na to,

że Osung jest sprawcą.

Musimy dalej pogrzebać,

żeby odkryć, co się stało

między nimi dwoma.

Seok Jaebum na pewno znał mojego brata.

Tylko nie pamięta.

Kwon Sejin też się z nimi trzymał.

Przyjrzę się temu.

Ty skup się na swojej mamie.

Co robiłeś w moim pokoju?

- Po co miałbym tam wchodzić? - Mów wreszcie!

Ji Sooheon.

Grzebałeś mi w szufladach i zabrałeś zdjęcia?

Ożeż ty, koleś…

Trzeba z tobą skończyć.

Ktoś chce z tobą gadać.

Kto?

A kto inny by chciał w tym domu?

Wejdź.

Czemu nie jesz śniadania?

Nie jestem głodny.

Nie musisz się martwić aresztowaniem i dochodzeniem.

O ile jesteś niewinny.

Nic nie zrobiłem.

Pogorszyłeś sprawę przez ukrycie.

Masz rację. Powinienem był to przemyśleć.

Chodzi o morderstwo?

Nic nie zrobiłem, spokojnie.

Muszę iść do szkoły.

Osung.

Usiądź na chwilę.

Słyszałem…

wczoraj od Jihyun przy śniadaniu,

że detektyw Jin przyszła wczoraj do domu,

jak biłeś się z chłopakiem z klasy Jihyun.

To nic takiego.

Po prostu za bardzo się nie lubimy i tyle.

Zawsze się bijesz z tymi,

których nie lubisz?

Przeglądał moje rzeczy i się wkurzyłem.

Przeglądał twoje rzeczy?

Jak się nazywa?

Pytam, jak się nazywa.

Ji Sooheon.

Ji Sooheon.

Po co ten Ji Sooheon miałby przeglądać twoje rzeczy?

Taki już jest.

Nie wiem, czemu Jihyun tak go lubi,

że aż go tu zaprosiła.

Nie rozumiem.

Czy ty i ten Ji Sooheon

jesteście jakoś zamieszani w morderstwo?

Co?

Czemu mielibyśmy być zamieszani w morderstwo?

Nie jesteśmy.

Co twój paragon z kawiarni robił na miejscu zbrodni?

Skoro ciebie tam nie było,

pytam, czy Ji Sooheon mógłby jakoś zdobyć ten paragon.

Nie wiem.

Nic o tym nie wiem.

Tak czy siak

zabójca celowo zostawił twój paragon

na miejscu zbrodni.

To fakt.

Ktoś próbuje cię wrobić w morderstwo.

Czyli…

co mam zrobić?

Trzeba znaleźć zabójcę.

Musimy szybko znaleźć tego,

który cię wrabia, żeby już nikogo nie obrał za cel.

Za to ty, Osung,

nie martw się i zajmij nauką.

Rozumiesz, co mówię?

Tak, tato.

Dobrze, możesz już iść.

Dzień dobry, panie Choi.

Czołem, Chanmi.

Od samego rana pan w pracy.

Byłem umówiony z klientem.

Gdzie Sooheon?

Nie wiem.

Pewnie w szpitalu z mamą.

Dużo ma chłopak na głowie.

- Panie Choi. - Tak?

Mogę prosić o przysługę?

Jasne. Jaką?

Zastanawiam się, czy może sprzedałby pan mój skuter?

Lepiej go nie wymieniaj.

- Chyba że kończysz z tym? - Tak jest.

- Wiesz, jak przygotować dokumenty? - Tak, włożyłam pod siedzenie.

Naprawdę?

Czyli mówisz poważnie.

Panie Choi, proszę zadbać o to, by cena była wysoka.

Potrzebujesz szybkiej forsy?

Dziękuję.

Kurna.

Chodzi o Ji Sooheona.

Wymyśliłem, jak się go pozbyć.

Jaki masz plan?

Poharatamy go i już.

Mój kuzyn i jego kumple stłuką go na miazgę.

Nie wystarczy?

Nie możemy pierwsi zaatakować.

Stąd nasze spotkanie.

Czemu nie możemy pierwsi?

Komentarze

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left