Pierwsze 200 wierszy.
Mad Dog.
Karmisz je domową paszą?
Rybami, muszlami po ostrygach, HB 101, grzybami – dwoma rodzajami.
Dobre kurczaki. Z wolnego wybiegu.
Akira Edogawa.
Nadi…
twój młodszy brat.
Kiedy?
Kiedy co?
Zabiłeś.
Akirę pięć lat temu. Nadi rok temu.
A pozostałą trójkę?
Czyli wiesz.
Posłuchaj…
Skończyłem z tym.
Ale musisz odpokutować.
Kurduplowaty kitajec.
„Jezioro Nemi otoczone lasem – Lustro Diany…
Gaj Aricia…
Jest tam kapłan, Król Lasu.
Chce zabić człowieka…
a gdy tego dokonuje,
również ponosi śmierć”.
Policja? Doszło do zabójstwa.
Idę na film z Goro Idezukim w niedzielę!
Super!
- Zazdroszczę. - Stresuję się!
- Poradzę sobie? - Na pewno.
Tak sądzicie?
Co do…? Nie możemy tego zrobić!
Też chcesz umrzeć?
POLICJA
Uwaga! Druga ulica w Shinjuku!
Szefie.
Zabili Mad Doga.
- Świadka koronnego? - Zabił go były glina.
- Gdzie on jest? - Otumaniliśmy go.
- Sprawiał problemy? - Podczas transportu.
Goro Idezuki. Dziesięć lat temu był gliną w Shinjuku.
Napadnięto na sklep.
Zginęły trzy dziewczyny i sprzedawczyni.
Zatrzymali jednego typa po pięciu latach. Nie postawiono mu zarzutów.
Miesiąc później znaleziono jego zwłoki.
Goro Idezuki zniknął bez śladu z Czwartej Jednostki Szybkiego Reagowania.
Najprawdopodobniej ich śledził. Zabił wszystkich.
- Ciekawe czemu. - Zakochał się w którejś dziewczynie?
Mści się? Za dziewczynę, z którą nawet nie trzymał się za ręce?
To chore.
Damy ci drugie życie. Zostaniesz tajnym agentem.
- „My”, czyli kto? - Stołeczny Wydział Kryminalny…
- Kim jesteś? - Komendant Anai.
Co miałbym robić jako tajny agent?
Wejdziesz w szeregi Toshokai.
Piąty szef zmarł pięć lat temu.
Rozpętała się wojna, kto go zastąpi.
WYGNANI
Ród Ujiie, „Wygnani”, walczył przeciwko rodowi Kozu.
- Pamiętasz? - Byłem w Bombaju.
To największy ród w Kanto. Liczy 7000 osób.
To nie próbująca się rozrastać yakuza.
Są w Tokio. Mają układy z władzami.
Były glina załagodził spór. Kozu został szóstym szefem.
Otworzył legalny biznes jako front. To typowe dla mafii.
Idźcie przodem.
Nie nosili broni w miejscach publicznych.
Więc Wygnani go zabili.
Siódmym wybranym szefem rodziny,
który miał zająć się zemstą, nie był Toki, ani „Misiek” Kumazawa,
ani członek syndykatu, Chuji.
Chuji nie ma nosa?
Odgryźli mu go. Nosi maskę ze skóry rekina.
Wybrano sekretarza, Toake. To nietypowy wybór.
Poszedł w ślady Kozu. Nadzoruje zagraniczną ekspansję.
Hybrydową jednostkę rodów Kozu i Mikami.
Tak zwanych Hell Dogs.
To Slick, szef rodu Mikami.
Toake się nim wyręcza.
Jego zagraniczny zasięg się powiększył.
Najwięcej kasy zarabiają w Brazylii, na Filipinach, w Ugandzie…
- W Ugandzie? - Na kości słoniowej.
Toshokai zajmuje się kłusownictwem słoni.
Hell Dogs działają w Bangkoku.
To Muro. Wdaj się z nim w bójkę.
Dołącz do Hell Dogs. To twój test.
Czemu z nim? Czemu nie z kimś ważniejszym?
Ty i Slick jesteście jak olej i woda.
A z tym typem niby się dogadam?
Wasze dopasowanie to 98%. Ze Slickiem łączy cię mniej niż 10%.
Z pozostałymi mniej niż 50%.
Będziemy jak papużki nierozłączki?
Rodzice Muro dowodzili Wedą.
Tą sektą?
Tak. Ponieśli karę śmierci za masowe zabójstwa.
Muro to mafijny psychopata.
Jest szalony. Chce być bohaterem.
Tak jak ty. Walczy pod osłoną nocy.
Załóżmy, że się dogadamy. Ale co…?
Zniszcz Wygnanych. Wspinaj się na wyższe stanowiska.
- A co potem? - Potem?
Potem czeka cię mrok.
Twój kontrakt i paszport.
Znasz dziewczyny na telefon z Kabukicho?
„Mamy seksowne laski! Są tu dla twojej wygody!”
Żaden glina nie upadł tak nisko jak ty.
Lubisz wygodę, Shogo Kanetaka.
ROK PÓŹNIEJ
Chcesz, Taka?
- Nie. - Nie?
- Nie chcesz kulek ryżowych? - Nie.
Mam wzdęcia.
W końcu!
Ale dam dziś czadu.
Chcę wracać do naszej siedziby.
NA PODSTAWIE POWIEŚCI AKIO FUKAMACHIEGO
Której?
Tej co zawsze.
- To rytuał? - Co?
Każdego dnia wyjmujesz skrzynkę z narzędziami.
Zadajesz pytanie, a ja odpowiadam to samo. Układasz worki na zwłoki.
Kto wie, czy przyjdą?
Chyba tak.
To rytuał.
Może.
Gotowy?
Cholera!
- Tak? - Utrzymaj pozycję.
Właśnie tak…
Czemu?
- Łokcie blisko. - Dobra.
- Kontroluj jego rękę. - Dobra.
- Przysiad. - Dobra.
Udało się.
Udało mi się.
Wcale nie.
Ale to trudne!
Kręci mi się w głowie.
Chcę się tego nauczyć! Łapie mnie i…
Nie ma dla ciebie nadziei.
- Jestem głodny. - Zjadłeś 12 kulek ryżowych.
W dzieciństwie
przez sześć miesięcy byłem podłączony pod kroplówkę i nic nie jadłem.
Serio?
Moi rodzice byli członkami Objawienia Wedy.
- Tej… - Tak. Strasznej sekty.
Nie wiedziałem.
No pewnie, że nie.
Wie tylko szef i trio Kozu.
Wiadomość od pana Szczęki?
- Idą. - Kiedy tu będą?
- Za 15 minut. - Kurwa!
To się przyda.
Mamy ochronę?
I to jaką. Moi ludzie pracują 24/7.
Pokażę nasze udogodnienia.
Macie ochotę na gorące źródła?
- Jeszcze nie. - Rozumiem.
Zagramy jutro w golfa? Potem pójdziemy do gorących źródeł.
Nasz szef nie lubi gry w golfa.
- Starszy brat to co innego. - Jest dobry.
- Mówisz o Tigerze? - Mówią na niego Tiger Woods.
- Co to za pomieszczenie? - Główna sala.
Niesamowita!
Kontrabanda, tortury… Nadaje się do wszystkiego.
Nawet możemy zaprosić cyrk.
- Jak w Spartakusie . - Ile?
Tu są kolejne pomieszczenia.
Ile?
Chwileczkę…
Panie Szczęka, proszę zrozumieć…
Przestań. Proszę!
Chwileczkę.
Przykro mi…
Proszę, nie…
Cicho.
Raz! I jeszcze…
Jest.
Tutaj.
Palisz?
To papieros?
- Dam im popalić. - Nie zabijaj ich.
Dobry wieczór.
Zabili poprzedniego szefa w palarni. Teraz w Toshokai…
jest zakaz palenia.
Weź torby na zwłoki.
Tak jest.
- Dół? - Tam.
- Gdzie? - Tam.
Nie widzę go.
Tu jest.
Jest za mały.
Czyżby? Van się nie zmieści.
Wykopaliście swoje własne groby.
To wasze mogiły.
- Przepraszam. Proszę. - Widzisz?
Nie chcę umierać.
Spójrz. Nieźle, nie?
Spójrz.
Kiepską tu macie pogodę. Deszcze, tajfuny.
- Prawda? - Tak. Miewamy ulewy.
Wiedziałeś o tym i nadal to zrobiłeś?
No comments yet. Be the first to leave one.