Pierwsze 200 wierszy.
Tak jest!
Ji Sooheon, szmaciarzu. Już po tobie.
Zawszony kundel!
Szmato jedna!
ZACZYNA SIĘ PRAWDZIWA ZABAWA!
To nie fair. Używa kul.
Ale bohater zawsze wygra.
- Joongkyung ma niesprawną nogę. - No.
Zapłacisz mi za tę stopę, gnojku!
Sukinsyn…
O Boże…
Zdjął mu!
SEOK JAEBUM? CZY OSUNG I JAEBUM TO NIE KOLEDZY?
Osung.
Udana transmisja?
Cholera.
20 MINUT WCZEŚNIEJ
Tak, jedziemy tam, gdzie mówiłaś.
Właśnie minęliśmy sklep.
W lewo.
Pojedźcie prosto i zobaczycie przyczepę.
Dobra, dzięki, Sunha.
Jasna sprawa.
Co robimy? Wszystko przeze mnie.
Nie, Sunha. To nie twoja wina.
Winę ponoszą Sa Joongkyung i Gi Osung.
Chanmi dotrze do Sooheona, zanim coś się stanie, prawda?
Ji Sooheon!
Ji Sooheon!
Jaebum.
Nie wybaczę ci tego.
O cholera.
Ty!
Co się dzieje? To nie był ten drań Sooheon!
Gliny jadą. Spadamy.
Cholera, trzymaj się.
Ja pierdzielę!
Gi Osung.
Chyba masz nam coś do wyjaśnienia.
Kuźwa.
Jaebum.
Ty poharatałeś mi stopę?
- Wiem, że to nie ty. - A co?
Czekałeś na innego?
Chcesz wąchać kwiatki od spodu, szujo?
Kto to był?
Na kogo czekałeś?
Nie twój interes.
Przestańcie.
Transmisja się skończyła.
Jedziemy na komendę.
Osung musiał nawalić.
Ty.
Podaj mi maskę.
Co z tobą? Zabieram ten dowód.
Wypad stąd. Przyczepa zostanie zabezpieczona.
SZPITAL NEUNGHWA SALA POGRZEBOWA
To Gi Osung zaplanował wczorajsze zdarzenie.
Miał kilku pomocników przy transmisji,
czyli Sa Joongkyunga, jego kuzyna i znajomego.
Kuzyn i znajomy Sa Joongkyunga byli już notowani.
Pozwoliłam piątce zamieszanym
wrócić do domu i kazałam stawić się rano na komendzie.
Co z nimi?
Po co, u licha, zgrywają gliniarzy?
Panie komendancie, oni się nie bawili.
Zamierzali złapać sprawcę
i ujawnić innym jego tożsamość.
Przecież wiem!
Osung zastawił pułapkę na sprawcę,
poustawiał kamery i w ogóle, tak?
Gi Osung zdaje się sporo wiedzieć na temat ostatnich wydarzeń.
Czy pani sugeruje
jakiś związek z morderstwem w warsztacie?
Takie mam podejrzenia.
Dam znać po śledztwie.
KOMENDANT POLICJI W YONGTAN GI WANGDO
Jin.
Co tam?
Pamiętasz chłopaka w masce?
Seoka Jaebuma?
Syn szefa Grupy Seungpil. Rodzina multimilionerów.
- No i co? - Jest z dwoma prawnikami.
Chodźmy.
Detektyw Jin Sojung.
My pana reprezentujemy.
- Dzień dobry. - Chodźmy do środka.
Proszę pana.
Chciałbym odpowiadać sam.
Nie ma potrzeby. Nie musisz czuć presji.
- My tylko będziemy słuchać. - Bez obaw.
Oczywiście. Skoro to nic takiego, wolałbym pójść tam sam.
Czy mogę, pani detektyw?
Od miesiąca wiem, że Sa Joongkyung mieszka w przyczepie.
Skąd?
Widziałem, jak tam siedzi i pali, kiedy przejeżdżałem obok.
Masz prawo jazdy?
Tak.
Nie jestem nieletni.
Pojechałeś tam samochodem?
Nie, taksówką.
Ponieważ piłem w pobliskim parku.
Oglądałem transmisję,
kiedy pojawił się Sa Joongkyung.
Wtedy pomyślałem, że Gi Osung zorganizował szopkę.
Potem poczułem
taką silną potrzebę,
żeby ukarać Sa Joongkyunga jak zrobiłby to prawdziwy bohater.
Wie pani, o kim mówię?
O tym bohaterze, który zmiażdżył stopę Sa Joongkyunga.
Nie chciałem stracić szansy na ten tytuł,
więc pojechałem tam taksówką.
A maska?
Zawsze nosisz przy sobie maskę?
Oczywiście, że nie.
Znalazłem ją na drodze.
Maskę?
Tak.
Pomyślałem, że będzie pasować do roli.
Założyłem maskę i poszedłem do przyczepy.
Wiedziałem, że Osung mi pomoże, jeśli coś pójdzie nie tak.
Dalej sądzisz, że tamto zdarzenie
pasuje do zgrywania bohatera?
Wie pani…
Nigdy nie sądziłem, że Osung zrobi taką minę.
Gdy zdjąłem maskę, Osung wyglądał na bardzo zdziwionego.
Potem na wściekłego.
Wtedy pomyślałem…
że może to nie był żart.
Taki mi przyszło na myśl.
Pani detektyw.
Chciałem o coś zapytać.
Czy to będzie traktowane jak przestępstwo?
Właśnie to próbujemy ustalić.
Rozumiem.
Seok Jaebum, czy możesz mi wyjaśnić,
dlaczego powtarzasz klasę?
Nie ma to związku z wczorajszym zdarzeniem,
ale powiem pani.
Miałem wypadek samochodowy.
Spędziłem pół roku w szpitalu.
Straciłem część wspomnień.
Chciałem się zemścić na gościu, który tak mi załatwił stopę.
Takie myślenie to nie przestępstwo, co?
Nie rozumiesz, co mówię?
Pytałem, skąd wiedziałeś, że on przyjdzie do twojej przyczepy.
Wie pan, rzuca się przynętę
i kto wie, kogo się złapie.
Rzuca się i czeka.
Co to była za przynęta?
Przynęta?
Sa Joongkyung.
Ty nie mogłeś nią być.
Już raz zostałeś ukarany.
Po co miałby znowu cię karać?
- No… - Min Sunha.
Wiem, że znowu ją nękasz.
Jeśli znowu zaczniesz ją nękać, bohater po ciebie wróci.
Taką miałeś przynętę, co?
Nie do końca rozumiem.
Dlaczego Gi Osung pomagał?
Zaproponował, żeby złapać bohatera.
Dlaczego chciał złapać bohatera? Zrobił coś Gi Osungowi?
Bo ja wiem?
Powiedział, że fajnie byłoby zrobić transmisję
i spytał mnie.
Czyli Gi Osung wie, kto jest bohaterem.
Skoro chciał go zdemaskować podczas transmisji.
Mówiłem, że nie wiem.
Co twój kuzyn gangster robił podczas transmisji?
Nadawaliście z jego wozu.
Pomagał młodszemu kuzynowi.
Nie czujesz, że Gi Osung cię wykorzystał?
Bo ja wiem?
Byłem nieostrożny.
Po raz ostatni robię coś takiego.
Nie chcemy przeprosin. Powiedz, co zaszło.
Sądzimy, że to nie był żart.
Chciałem zyskać popularność wśród innych.
Spodobałoby im się?
Słucham?
Gdybyś ujawnił bohatera. Spodobałoby im się to?
Uwielbiają go.
Mogłeś narazić go na aresztowanie.
Inni uczniowie nie oskarżyliby cię, że doprowadziłeś do jego aresztowania?
Uzyskałbyś rezultat odwrotny od oczekiwanego.
Na pewno o tym wiesz.
Nie brałem tego pod uwagę.
Chciałeś, żebyśmy zgarnęli bohatera,
choć ryzykowałeś, że cię obwinią.
Bez przesady.
To nieprawda.
Co pomyślałeś o Seoku Jaebumie w masce?
O tym, jak wparował?
Pan jego zapyta.
Pytam o twoje myśli.
Nie spodziewałem się.
Ale było zabawnie.
Dlatego mówię, że to dla zabawy.
Ale na transmisji nie bawiłeś się zbyt dobrze.
No comments yet. Be the first to leave one.