Pierwsze 200 wierszy.
FINAŁ MISTRZOSTW BERRY
Zejdźcie na boki. Tu i tu.
Nie wypuszczajcie piłki.
Jean i Milo, tu.
Do boju, Mareuil!
Jest tylko jeden wielki klub w regionie - Changogne.
Borie, to tylko piłka!
Nie, Belloc.
To coś więcej.
Zostaniecie upokorzeni!
ART. ELEKTRYCZNE, TELEWIZORY, RADIO HI-FI. U NAS NAJLEPSZE!
CENTRUM SZKOLENIOWE KLUBU PARIS SAINT-GERMAIN
Dostałeś się!
Musimy jechać!
Mareuil!
Drużyna liczy na ciebie, Maxime.
Nie myśl o nas, jedź!
- Będziesz drugim Ginolą! - To twoje życie!
Jedź!
OPUSZCZASZ BERRY. DO ZOBACZENIA!
NOWY CANTONA?
ZAWSZE MARZYŁEM, BY GRAĆ W PARYŻU.
NA SZCZĘŚCIE JEST NAT.
AS ROMA REKRUTUJE BELLOCA.
AS ASA.
STU NAJLEPSZYCH FRANCUSKICH SPORTOWCÓW.
SIÓDEMKA SERCA.
ROZSTANIE.
WRACAM DO FRANCJI SILNIEJSZY.
ODWAŻ SIĘ MARZYĆ
Triangle - nowa agencja pracy.
Niesamowite!
NIE JESTEM ZŁYM CHŁOPCEM.
KONIEC PIĘKNEJ HISTORII.
BELLOC - TO JUŻ KONIEC.
KONIEC BELLOCA?
Nie śpisz, mistrzu?
Pamiętaj o spotkaniu o 10.
Już jadę moją nową zabawką.
Jeśli strzelisz dziś dwa gole, Chińczycy dodadzą dwa zera.
- Ile? - Jeszcze nie wiem.
- Sześć lub siedem milionów. - To wszystko?
To dużo dla gracza w twoim wieku.
Uważaj na siebie!
Chłopcy,
umyliście tyłeczki?
Odłóżcie mydło
i odwróćcie się.
Kto chce zagrać dla Stade Français?
Kto?
Podnieście ręce!
Dobra robota, chłopcy.
Jaki masz problem?
Jak ważna jest dla pana działalność charytatywna?
Bardzo. Bieda, zwierzęta, dzieci...
To bardzo ważne.
Za dwa miesiące Euro.
Francja wkrótce ogłosi skład drużyny.
Uważa pan, że Griezmannowi brakuje doświadczenia,
ale mówi się, że może pana zastąpić.
Nie przypominam sobie, żebym to powiedział,
ale to ważne mistrzostwa.
Potrzebujemy doświadczonego gracza.
Wystarczy.
Dzień dobry, prezesie.
Dobra robota.
Umiem rozmawiać z prasą.
Podobno Chińczycy mają być na trybunach.
- Chińczycy? - Kojarzysz coś?
Zna mnie pan. Skupiam się na grze.
PARYŻANIE I MISTRZOWIE
Nie zgrywaj idioty, Max. Zostań.
Paryż to twoja rodzina.
Rodzina jest ważna, wiem.
Co to?
To też jest ważne.
Dajesz im dużo szczęścia.
Idź.
Już idzie!
Cześć, dzieciaki!
Jak masz na imię?
Mój tato twierdzi, że nie ma pan lewej nogi.
Nie umie pan strzelać.
Przyjąłem.
Pudłuje pan.
Wiesz, co mówi mój ojciec?
Co? Mój mówi, że Griezmann jest dziesięć razy lepszy.
Nic się nie stało?
Kto nie ma lewej nogi?
CIĘŻKIE ŻYCIE
Bałwanie.
To moje R8!
Stop!
Odstaw mój samochód!
To miejsce dla niepełnosprawnych.
Niepełnosprawni też parkują na zwykłych miejscach!
Ostrożnie! Wiesz, ile on kosztuje?
Tak. 150 euro grzywny i 39 euro dziennie.
Nazywam się Maxime Belloc!
A ja Remi Gouriel. Miło mi.
Jesteś nikim! Idiotą z gównianą pracą!
Idiota holuje samochód, więc z drogi.
Co za idiota!
Zarabiam w miesiąc tyle, co ty przez całe życie!
Przestań!
- Hej, trenerze. - Jesteś zajęty?
Skąd, jak się masz?
Dobrze. Musiałem podjąć decyzję.
Zawsze ktoś jest rozczarowany,
wiesz, jak to jest.
Jestem w drużynie czy nie?
Nie, wybrałem Griezmanna.
Jest młody, jest przyszłością drużyny.
KOLEJNA KOMPROMITACJA BELLOCA
Trzykrotny mistrz Francji zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych
i urządził awanturę kierowcy holownika.
Jesteś nikim! Idiotą z gównianą pracą!
W ataku szału Belloc złamał sobie nogę.
Lekarz, który go operował, twierdzi,
że 33-latek może już nigdy nie będzie grał profesjonalnie.
To żałosny koniec międzynarodowej kariery.
POGOTOWIE
Proszę tak na mnie nie patrzeć.
Ilu piłkarzy wraca do gry po kontuzji?
Max wróci silniejszy!
Ale do jakiego klubu?
Lubię go. Przedłużyłbym mu kontrakt nawet teraz.
- Pięć milionów. - Co?
Za Maxa.
Jednonogi piłkarz nie jest wart pięciu milionów.
Cztery i pół?
Ocknij się, Valerie. To poważna sprawa.
Muszę go zawiesić.
Liga, sześć miesięcy...
Spokojnie.
Niech się nie wychyla,
póki nie wróci do gry.
Trzy siedemset pięćdziesiąt?
Daj spokój!
Dwa i pół?
Jesteś skończony. Zniknij na jakiś czas.
Nie! Musimy przejść do ofensywy. Odbudować mój wizerunek.
Dzień dobry.
To dla pana.
Ostrożnie. To może być bomba.
Do zobaczenia.
Ktoś mnie jeszcze kocha.
"Życzenia zdrowia od mieszkańców Mareuil
dla ich bohatera".
Powrót do korzeni!
Wrócisz do Berry,
do rodzinnej wioski,
odnowisz kontakt z ludem Francji,
z przyrodą.
Za pół roku wrócisz do gry.
Wszyscy zauważą zmiany, twój spokój.
Ja w Mareuil?
Nie ma mowy.
WITAMY W BERRY!
KOSIARKI
Urocze.
Wytrzymam tu dwa dni.
Co za koszmar.
Jest tu ktoś?
Będzie ci tu dobrze. Vintage!
Jacques! Dobrze cię widzieć!
Ile czasu minęło? Kto wie...
- Osiemnaście lat. - Ktoś wie.
Lili! To twój wujek.
Mogę cię pocałować?
Jeśli chcesz.
To córka Philippe'a.
W 17. dniu mistrzostw
minąłeś Pastore'a i strzeliłeś.
Widzę, że to rodzinne!
Jak się ma dziadka trenera!
Wciąż trenujesz?
Oczywiście. Ja nie zdezerterowałem.
Platini!
- Ciągle żyje? - Oczywiście.
Jest prezesem UEFA. Jem z nim kolację w czwartek.
Platini to mój pies.
Mój!
Ja go tak nazwałem.
Platini, chodź tu, piesku.
Chodź!
Chodź, piesku!
Będziesz spać tu.
- Będę spać w moim pokoju. - Nie masz pokoju.
Nie mam pokoju?
Nie mam?
To się nie uda.
Nie dam rady.
Pomyśl o swojej karierze!
Spędziłeś tu 15 lat! Przyzwyczaisz się!
To dziura!
Nic, tylko wieśniaki!
Mówi to z czułością, znam go.
Wyrosłeś na dupka.
Nie wierzę.
No comments yet. Be the first to leave one.