Pierwsze 200 wierszy.
W CIENIU GWIAZD
„Tato, czemu”…
„Tato, czemu nie”…
Co się stało? Coś nie tak?
ODCINEK 11
Nie.
Trochę utknąłem.
„Tato, czemu nie przyjmiesz mnie takim, jakim jestem?”
„Jestem twoim synem bez względu na to, kogo lubię”.
Scena 42, tak?
Zapamiętał pan moje kwestie?
Gdy ja zaczynałem grać,
jeśli coś nam nie wyszło, kręciliśmy scenę od nowa.
Nie było możliwości edycji.
Więc to nie zależało tylko ode mnie.
Jeśli mój partner się pomylił, wszyscy ponosiliśmy porażkę.
Dlatego uczyłem się również kwestii swoich partnerów.
Musieliśmy znać naszą pracę na wylot.
To było prawdziwe aktorstwo.
Rety, znowu gadam o dawnych czasach.
W porządku.
Gotowe.
Dobrze.
Ty też próbuj zapamiętać kwestie partnera.
To ci pomoże.
Dobrze.
Jestem na planie.
Poproszę, żeby podesłali profil Kang Hee-sun.
Dobrze.
Wysłałem też filmik.
Panie Lee.
Przepraszam. Oddzwonię.
Dzień dobry.
Jak się pan czuje?
W scenie 40 tak jak pan mówił.
garnitur lepiej niż piżama odda jego emocje…
O czym ty mówisz?
Słucham?
Ta kobieta każe mi się przebierać.
Panie Lee?
Nie wiem, kim pani jest,
ale nie mówi się tak do obcych.
Coś nie tak? To reżyser Lee Chan.
Pewnie nie poznał pani w nowej fryzurze.
Prawda?
Jestem zmęczony. Muszę iść do domu się przespać.
Słucham? Panie Lee.
To nie choroba Alzheimera.
Przeszedł pan niedawno łagodny udar, prawda?
To jedno z jego następstw.
Za jakiś czas minie.
Widzisz? Mówiłem, że to nic takiego.
Niepotrzebnie się martwisz.
Chodźmy.
Chwilkę, panie Lee.
Na co powinniśmy zwracać uwagę?
Boże. Jeść trzy razy dziennie.
Dużo spacerować. Dobrze spać. Przecież to oczywiste.
Prawda, pani doktor?
Tak, ma pan rację.
Ale powrót do pełni zdrowia może zająć kilka tygodni.
W tym czasie może pan tracić poczucie czasu
i odczuwać dezorientację.
Mówiła, że to nic wielkiego, więc nie rób z tego afery.
I pod żadnym pozorem nie mów o tym Jang Myung-aeh.
Jasne? Ucieszyłaby się.
Mówiłem panu, że odeszła z agencji.
- Nie pamięta pan, panie Lee? - Co?
No tak. Pamiętam.
Może zjemy razem lunch?
Mówisz do mnie?
Dlaczego?
Szepnęłam o tobie słówko prezesowi.
Wiesz, że mi ufa, prawda?
Może Eun-gyul
do nas dołączy?
Rozchmurz się, Hyun-joo!
Jestem po twojej stronie.
Myślałam, że odchodzisz z agencji.
Że odejdziesz i założysz nową.
No tak, nie masz już inwestora.
Ja prosiłem, by został.
Dyrektor Ma to nasz filar. Jest niezastąpiony.
Chcę stworzyć zespół ds. nadzoru produkcji.
Teraz będziemy współproducentami,
ale kiedyś będziemy sami produkować filmy.
Do tego potrzebny nam lider.
Ktoś kompetentny i doświadczony.
Jak poszło?
Inwestorzy mówią, że pan Lee powinien odejść.
Ale reżyser ma nadzieję, że jakoś to pokona.
Na razie kręci sceny bez niego.
Kłopotliwa sytuacja.
Jesteśmy współproducentami,
więc będzie niezręcznie, gdy odejdzie.
Powinien zrobić sobie przerwę.
Mówi, że nic mu nie jest,
ale jeśli mu się pogorszy…
Lekarz mówi, że to minie.
Po prostu miejmy go na oku.
Nie chciałby odejść w ten sposób.
A ty co o tym myślisz?
To niełatwa decyzja.
Masz rację. Pan Lee może nie chcieć odejść.
A oferta reklamowa Ko Eun-gyula jest związana z tym filmem.
Trudna sprawa.
Dobrze. Oto moja decyzja.
Niech pan Lee kontynuuje pracę.
Dziennikarze nie mogą się o tym dowiedzieć.
Jesteście okropni.
Chodzi o pana Lee Soon-jae.
Nie obchodzi was jego zdrowie?
Jak możecie rozmawiać tylko o reklamach, inwestorach i pieniądzach?
Wszyscy traktują mnie inaczej, odkąd wyszło,
że jestem córką dyrektora Ma.
Przecież nic się nie zmieniło.
Mówią, że pozycja czyni człowieka.
Jak w filmie Masquerade.
Gdy prostak zasiadł na tronie, został królem.
Mimo że dyrektor Ma to mój ojciec,
to wciąż jestem tylko So Hyun-joo.
Jak wtedy, gdy dowiadujemy się, że główny bohater to klon,
ale on wciąż twierdzi, że jest człowiekiem o dobrym sercu?
Łowca androidów?
- Dobra jesteś. - Uwielbiam ten film.
Widzisz? Znasz na pamięć wszystkie filmy.
To idealna branża dla ciebie.
Trzymaj się.
Teraz będą gadać,
ale ludzi tak naprawdę nie obchodzą sprawy innych.
Dziękuję, Jin-hyeok.
W takim razie
dołącz do mojego zespołu, gdy zostanę managerem.
Zastanowię się.
CHRUPIĄCA WIEPRZOWINA NA SŁODKO-KWAŚNO
Świeżutka chrupiąca wieprzowina na słodko-kwaśno!
Mamo! W weekendy to ja gotuję.
Dobrze, że pani posłuchałem.
To ma więcej klasy niż mukbang.
Pani Chun, może dołączy pani do mojej firmy?
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
NACISK NA CIEPŁO RODZINNE
WERSJA A
Następny.
WERSJA B
SCENA PEŁNA ŻYCIA
CHRUPIĄCA WIEPRZOWINA NA SŁODKO-KWAŚNO
Ciągnąca, ale i chrupiąca.
Co sądzicie?
Myślę, że mukbang lepiej pasuje do produktu.
Wspaniale. Brawo.
To jest świetne.
A co sądzi ekipa produkcyjna?
- Nie? - Podoba mi się!
- Świetne. - Boskie.
Teraz to jest modne.
Nie jesteśmy producentem żywności.
Ludzie zauważą aktora, jeśli będzie tylko jadł?
Co masz do mukbangu? To teraz modne.
Dobra reklama pomaga firmie,
co z kolei pomaga aktorom.
A co z wizerunkiem aktora?
Dzień dobry.
Ta branża to dla ciebie żart?
Nigdy.
No tak.
Trzy miesiące nie zorientowałaś się, że twoja asystentka to córka szefa?
Odwaliłaś szopkę, by sprowadzić Kim Ji-hoona.
Próbując zatrzymać Daniela Henneya,
skłoniłaś go do odejścia.
Tylko gadasz, a nic nie robisz.
Dlatego musiałem wkroczyć.
Panie Kim.
Hee-sun.
Czemu masz mokre włosy po próbie?
To…
Taki tam wypadek.
Jestem zmęczona.
Zupełnie wykończona.
Co? Dlaczego?
Ćwiczyliśmy też pozycje.
Film będzie dużo bardziej szokujący niż oryginalny scenariusz.
Szokujący?
W których scenach?
Później sam zobaczysz. Będziesz zaskoczony.
Boże.
Hee-sun.
Musisz uważać.
Gdy reżyser zmienia scenariusz i każe ci robić coś,
czego nie było w oryginalnym…
Na przykład co?
Sceny erotyczne?
- Nie o to mi chodziło. - Boże.
To Oh Hun?
REŻYSER OH HUN WRÓCIŁAŚ BEZPIECZNIE?
Nie do wiary.
O tej porze pisze z aktorką?
Hee-sun, dokąd idziesz?
No comments yet. Be the first to leave one.