Pierwsze 200 wierszy.
SERIAL NETFLIX
HAN-SU I EUN-HUI YEONG-OK I JEONG-JUN
YEONG-JU I HYEON
DONG-SEOK I SEON-A IN-GWON I HO-SIK
MI-RAN I EUN-HUI CHUN-HUI I EUN-GI
OK-DONG I DONG-SEOK
BŁĘKITNE OPOWIEŚCI ORYGINALNA ŚCIEŻKA DŹWIĘKOWA
BŁĘKITNE OPOWIEŚCI
CHOI HAN-SU DO WIDZENIA
ABANG SUNDAE
YEONG-HUI KOCHA YEONG-OK
OK-DONG I DONG-SEOK 3
Ten fragment jeszcze wymaga pracy.
Proszę się przyłożyć, żeby nie było problemów z kondensacją.
Tak jest.
Gdy przyjdzie pan Oh,
proszę mu powiedzieć, żeby postępował zgodnie z tym planem.
Wie pan, że raz zignorował plan budynku
i musieliśmy dopłacić za przeróbki?
- Naprawdę? - Niech to się więcej nie powtórzy.
- Ufam panu. - Dobrze, proszę pani.
LINIE LOTNICZE AIRTP
REZERWACJA LOTU POTWIERDŹ
ZAREZERWOWANO
Dong-seok, moja mama nie przyjedzie w tym tygodniu.
Jedzie na wycieczkę z koleżanką.
Jutro rano jadę na Czedżu.
Do zobaczenia.
Hej, Tae-hun.
EUN-HUI
Dong-seok, jak tam twoja mama?
Tak?
U mnie dobrze.
Nie martw się o mnie.
Dong-seok dobrze cię traktuje?
Tak.
Tak.
Mówi do ciebie „mamo”?
Nie?
Mimo wszystko ta twoja choroba to błogosławieństwo.
Gdyby nie ona, wasz wspólny wyjazd
nie byłby możliwy.
- Byliście w twojej miejscowości? - Właśnie jedziemy.
Wracam na Czedżu statkiem o 15.
Idź z nim na groby rodziców.
Nie śpiesz się.
Pójdę do ciebie i podgrzeję podłogę.
Zostań z Man-su i Eun-gi jeszcze trzy, cztery dni.
Nie żartuj.
Wracam, by jeszcze cię zobaczyć.
Wysiadaj. Chodźmy nad tę wodę.
Ale nie gwarantuję, że to bezpieczne.
Zrobimy wszystko, co zechcesz.
Możesz chodzić, prawda? Nie mogę cię nieść.
Gdzie był twój dom?
Nie wiesz.
Kiedy ostatnio tu byłaś?
Byłam tu raz po urodzeniu Dong-i.
Czemu częściej nie odwiedzałaś swojej miejscowości?
Musiałaś mieć rodziców albo rodzeństwo.
Nie.
Kiedy zmarli moi dziadkowie?
Kiedy miałam sześć
lub siedem lat.
Zmarli w odstępie roku.
Dlaczego?
Chyba byli na coś chorzy.
Niewiarygodne.
Pamiętam jakąś ciotkę.
Odwiedziła Czedżu, gdy byłem mały.
To była twoja siostra czy ciotka?
Była niska i ładna.
Zmarła trzy lata temu.
Tutaj?
Zmarła w Happan Town, u syna.
Byłaś na jej pogrzebie?
Później dowiedziałam się, że została skremowana.
Jej dzieci nie utrzymywały ze mną kontaktu.
Czemu chciałaś tu przyjść?
Odwiedzić groby twoich rodziców?
I grób mojego starszego brata.
Miałaś brata?
Ile miał lat?
Pewnie zmarł dawno temu.
Oczywiście.
Miałam 13 lub 14 lat.
On 19.
Podczas spotkania z kolegami ukąsił go wąż.
Jest pochowany obok rodziców.
To wszystko?
Tak.
Dlaczego kulejesz?
Usiądź.
Usiądź tam. Chodź.
Co z twoją kostką?
Nic.
Zawsze tak mówisz.
Pokaż.
Spójrz na swoje buty.
Na co wydajesz zarobione pieniądze?
Boże.
Boli?
Od kiedy?
- Zaraz mi przejdzie. - Nie bądź śmieszna!
To samo można by powiedzieć o twoim raku.
Boże.
Zaczekaj tu.
Proszę. Użyj tego i wstawaj.
Dobrze.
Dlaczego chciałaś tu przyjść?
Nie ma tu nic oprócz wody.
Proszę. Czekaj.
Wyrzuć to.
Wskakuj mi na plecy.
- Mogę iść. - Wskakuj mi na plecy!
Zbiera się na deszcz. Nie bądź uparta!
- Wygodnie siedzisz? - Tak.
Wychudłaś. Sama skóra i kości.
Rany.
Czemu nie spojrzysz na syna tak czule jak na tego psa?
Czułaś coś chociaż, gdy Jong-u i Jong-cheol
mnie bili?
Podobno matce pęka serce, gdy jej dziecku dzieje się krzywda.
Dlatego…
pozwoliłem im się bić, choć dałbym im radę.
Chciałem, żebyś cierpiała i czuła ból.
Co wtedy czułaś?
Łamało ci to serce?
Czy było ci to obojętne?
Aż tak pragnęłaś mężczyzny?
Musiałaś wybrać jego
zamiast własnego syna?
Co ci mówiłem, gdy martwiłaś się o pieniądze?
Że rzucę szkołę
i wyjadę na kontynent zarabiać.
Ten piętnastoletni chłopiec…
Ten dzieciak błagał cię.
Gdy dorosłem, poprosiłem, żebyś ze mną uciekła do Seulu.
Czemu nie czujesz żadnej skruchy?
Nie masz nic do stracenia, bo umierasz?
Nie miałem wtedy nikogo.
Mój tata i siostra zmarli.
Miałem tylko…
moją mamę.
Ale ty zabroniłaś mi się tak nazywać.
Tamtego dnia
odebrałaś mi matkę, jedyną osobę, jaką miałem.
Jak możesz tak bezczelnie mówić, że nie jest ci przykro?
Jak mogłaś?
Jak mogłaś?
Jak szalona kobieta…
może czuć jakąkolwiek skruchę?
Twoja mama jest szalona.
Musi być,
skoro kazała córce wypłynąć i doprowadziła do jej śmierci.
Bo sama bała się wejść do morza.
Potem chciała dalej żyć i zamieszkała z mężczyzną.
Myślała,
że wystarczy, że jej syn będzie jadł trzy posiłki dziennie.
Myślała, że wystarczy zapewnić mu dobry dom i posłać go do szkoły.
Była głupia. Idiotka.
Gdy jej syna bili, ona tylko patrzyła.
Zasługuję na śmierć.
Nie musisz wyprawiać mi pogrzebu.
I mnie nie opłakuj.
Po prostu
wrzuć moje ciało do morza,
w którym leżą
twoja siostra i ojciec.
SZPITAL MOKPO HYOGANG
Dong-seok, moja mama nie przyjedzie w tym tygodniu.
Jedzie na wycieczkę z koleżanką.
Jutro rano jadę na Czedżu.
Do zobaczenia.
Jest tu opiekun pani Kang Ok-dong?
Proszę wejść.
RECEPCJA INFORMACJA
GABINET 5
Lekarz spytał,
czy naprawdę jestem twoim synem.
Nie mógł zrozumieć,
dlaczego w twoim stanie woziłem cię po kraju,
zamiast jechać do szpitala.
Powiedział, że oszalałem.
Zdenerwował się na mnie.
Ale teraz już musisz zostać w szpitalu.
Inaczej umrzesz.
Chodźmy.
Wracajmy na Czedżu.
Po drodze może ci się coś stać.
Zostań tu. Zapłacę za szpital.
Mam to gdzieś. Wracajmy do domu.
Proszę.
Siostro.
Proszę odłączyć jej kroplówkę.
Musi zostać w szpitalu…
Nie zostanie, więc proszę to wyjąć.
- To niemożliwe. - Dlaczego?
To moja matka. Odwiozę ją.
Szybciej. Musimy wracać do domu.
No comments yet. Be the first to leave one.