Pierwsze 200 wierszy.
SERIAL NETFLIX
W ten sposób będzie przechodzić przez Sodeok-dong.
Wybrali taką trasę, bo chcą, żebyśmy opuścili miasto.
Dzieli miasto na połowy i izoluje je od siebie.
Piękne miasteczko.
Miasteczko jest piękne,
ale jego mieszkańcy są jeszcze piękniejsi.
W takiej sytuacji pozostaje nam…
- Co? - Proces.
Pozew o uchylenie decyzji w sprawie drogi Haengbok-ro?
Tak. To właśnie chcemy zrobić.
To mecenas Tae Su-mi, prawda?
Co tu robi sam król?
„Król”?
Dlaczego szukasz informacji o Tae Su-mi?
Chciałabym być jak ona.
Z tego, co widzę, Jun-ho chyba cię lubi.
Jeśli nie jesteś pewna, to może go dotknij?
Chcę sprawdzić, czy cię lubię.
Da się to sprawdzić
przez dotknięcie?
Dałaś Young-woo pracę ze względu na Tae Su-mi?
Skąd twój ojciec zna prezes?
Zaraz. To znaczy, że dostałaś pracę po znajomości.
Czerpię korzyści z nepotyzmu?
Young-woo!
Young-woo!
SPRAWA 8 OPOWIEŚĆ O SODEOK-DONG CZ. 2
Dobrze spałaś?
Ani trochę. To niekomfortowe spać w obcym miejscu.
Tak myślałam. Strasznie zgrzytałaś zębami.
Co?
Oto twój gimbap Dong Geu-ra-mi.
Zostaw.
Nie ma szynki i szpinaku?
A gotowany łopian?
Sama sobie gotuj łopian.
Jedz, co dają. Gimbap Dong Geu-ra-mi.
Dobrze.
Dziękuję za posiłek.
- Dobre, prawda? - Tak, bardzo.
Dziwne.
Prawda?
Dziwnie dobre.
Pokłóciłaś się z tatą?
No…
- Nie. - Więc co?
Kazał ci odejść?
Sama odeszłam.
Tak, rozumiem, że odeszłaś.
Ale dlaczego?
Wyprowadzam się. Bo jestem dorosła.
Stać cię na to?
To ona, prawda?
Dasz wiarę?
Ujawnienie nieuczciwych praktyk rekrutacyjnych w Hanbadzie.
Odkryłem, że początkująca prawniczka z kancelarii Hanbada
czerpie korzyści z nepotyzmu.
W przeciwieństwie do innych ta prawniczka dołączyła do firmy
po zakończeniu oficjalnej rekrutacji.
Nie brała też udziału w szkoleniu dla nowych pracowników.
Jak to możliwe?
Czy to dlatego, że jej ojciec i prawniczka
piastująca najwyższe stanowisko w Hanbadzie razem studiowali?
Gdyby nie niedorzeczna prośba jej ojca,
czy ta młoda prawniczka mogłaby pracować w Hanbadzie?
Czy można nazwać uczciwym miejsce, w którym pracę dostaje się
dzięki znajomościom z wysoko postawionymi osobami?
Czuję się ograbiony, gdy widzę, że ktoś, kto używa osobistych koneksji,
zostaje prawnikiem w Hanbadzie,
gdy ja poświęciłem młodość, by się tam znaleźć.
Proszę.
Przykro mi, że czujesz się ograbiony.
Słucham?
Ty napisałeś post o Young-woo na tablicy ogłoszeń, prawda?
Proszę.
Dobra, jesteśmy wszyscy. Zacznijmy spotkanie.
Co cię tu sprowadza?
Siedźcie.
Siadajcie.
Podobno obroną strony przeciwnej w tej sprawie jest Tae Su-mi.
Tak.
To pozew o cofnięcie decyzji dotyczącej
budowy drogi przez władze Gyeonghae-do.
Bronimy mieszkańców Sodeok-dong.
I jak wam idzie?
Mamy problem z udowodnieniem,
że istnieje lepsza alternatywa dla obecnej trasy,
ale znaleźliśmy powód, by uznać budowę za nielegalną.
Za nielegalną? Jaki to powód?
Prowincja dokonała Strategicznej Oceny Wpływu na Środowisko później,
niż pozwala na to prawo.
Ale jej dokonali?
Tak.
Więc to nie jest powód, by uznać za nielegalny przebieg trasy.
Może to tylko drobna pomyłka proceduralna.
Budowa jest w toku?
Tak, złożyliśmy wniosek o zawieszenie prac,
ale go jeszcze nie przyjęto, więc budowa trwa.
Czyli przegrywacie.
Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo.
Może to zabrzmi dziwnie,
ale Sodeok-dong jest piękne.
Mieszkańcy są bardzo przyjaźni.
Niedługo odbędzie się weryfikacja na miejscu. Wykorzystamy to,
by przekonać sędziów, żeby zmienili zdanie.
Chcecie poruszyć ich serca?
- Tak. - Rozumiem.
To dość…
romantyczna metoda.
Ale nie wszystko działa w ten sposób.
Rozwiążcie to mniej romantycznie, a bardziej politycznie.
Mniej romantycznie, a bardziej politycznie?
Czy wśród mediów, z którymi mamy dobre stosunki,
nie znajdzie się ktoś, kto zainteresowałby się tą sprawą?
Przedstawmy ten proces jako walkę Dawida z Goliatem,
żeby podburzyć opinię publiczną.
Sędziowie poczują się nieswojo, stojąc po stronie Gyeonghae-do.
Może na to nie wygląda, ale takie podejście czasem działa.
Ludzkie serce mogą złamać
nawet bezpodstawne plotki na anonimowej tablicy ogłoszeń.
Prawda?
Tak.
Wygrajcie to.
- Słucham? - Nie przegrajcie z Tae Su-mi.
No tak. Dobrze.
Widziałaś to?
„Ujawnienie nieuczciwych praktyk rekrutacyjnych w Hanbadzie”.
No…
To…
To ty.
- Co? - Chodzi o ciebie.
Ktoś cię oczernia, twierdząc, że czerpiesz korzyści z nepotyzmu.
Skąd wiesz, że to ja?
Tylko ty zostałaś przyjęta po zakończeniu oficjalnej rekrutacji.
Ludzie gadają o tym od rana. Nie zauważyłaś nic dziwnego?
No tak.
To…
prawda.
Mój ojciec i prezes znają się ze studiów.
Ja…
czerpię korzyści z nepotyzmu.
Wszyscy dobrzy studenci SNU
odbywają praktyki w dużych firmach i przed ukończeniem studiów dostają pracę!
Byłaś najlepsza w szkole, a nikt nie chciał cię zatrudnić.
Wszyscy wiedzieli, że to niesprawiedliwe.
Ale nic z tym nie zrobili, bo uznali, że to nie ich sprawa.
Łącznie ze mną.
Mam autyzm, więc…
Hej!
Dyskryminacja osób z autyzmem jest zabroniona!
Nie przyjęli cię z takimi ocenami!
To dyskryminacja!
Nieważne, jak się tu dostałaś.
Szkoda, że tak późno cię przyjęli!
Myślę, że napisał to mecenas Kwon.
Gdy będziecie sami, walnij go w łeb.
Albo mocno w brzuch.
To przestępstwo.
Nie pozwól ludziom sobą pomiatać, idiotko.
I przestań już się nad sobą użalać!
Słyszałaś prezes, tak?
Mamy być bardziej polityczni.
I mniej romantyczni. Tak?
Tak.
- Kontaktowałeś się z nimi? - Tak.
Powinni być na czas.
Boże, to jakiś koszmar.
Boże.
- Niedługo będą. - To ich samochód?
Tak.
Proszę.
Boże.
- O Boże. - Boże.
- Dzień dobry. - Witamy.
- Akurat dzisiaj musiał padać deszcz. - O rety, dziękuję.
Dziękuję.
Dziękuję.
Boże, okropna pogoda.
KANCELARIA TAESAN
KANCELARIA TAESAN
Nie macie firmowych parasoli?
Wyglądamy nieprofesjonalnie.
Mamy. Chwileczkę.
KANCELARIA HANBADA
Co?
Co tu robi facet z Jeongui Ilbo?
Pewnie Hanbada ich ściągnęła.
Mają dobre relacje.
Czytałem ich przychylne artykuły o Hanbadzie.
Starają się.
Dziś nie będzie o czym pisać.
SŁUŻBA PUBLICZNA
Wysoki Sądzie. Dzień dobry.
Na pewno jesteście zmęczeni podróżą.
Tak.
Kawał drogi.
Rety. Leje.
Proszę nas poprowadzić tak, jak ostatnio.
Dobrze.
No comments yet. Be the first to leave one.