Furies

Furies

Pobierz napisy Polish

Informacje o wydaniu

Furies 2023 720p NF WEB-DL DUAL DDP5 1 H 264-WDYM
Furies 2023 1080p NF WEB-DL DUAL DDP5 1 H 264-WDYM
Furies 2023 VIETNAMESE 1080p WEBRip x264-VXT
Furies 2023 VIETNAMESE WEBRip x264-VXT
Komentarz od Pati1989
Oficjalne tłumaczenie z Netflixa

Tagi

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
720p
720
1080
webrip
x264
BRip
Opublikowano: 2023-03-23
Pobrania: 7
Dla niesłyszących: No

Podgląd napisów Polish

Pierwsze 200 wierszy.

WSZYSTKIE POSTACIE, WYDARZENIA I MIEJSCA SĄ FIKCYJNE

WSZELKIE PODOBIEŃSTWO JEST CAŁKOWICIE PRZYPADKOWE

W tym świecie wszyscy musimy dokonać wyboru

pomiędzy światłem i ciemnością.

Ale ilu z nas wybierze mądrze?

15 LAT TEMU

Od urodzenia

moim przeznaczeniem był mrok.

Mamusiu, kiedy będzie kolacja?

Jestem głodna.

Mamusiu, kiedy będzie kolacja?

- Dobrze. Słyszałam. - Mamusiu?

Wkurza mnie to! Mam dość!

- Skarbie. - Pieprzona maruda.

Chodź! Dalej!

Już nie mam ochoty!

Kochanie!

Twoja forsa!

Zostawisz mnie?

- Pójdę do innej! - Kochanie!

Bi, zjedzmy coś.

Zapłaciłam czesne. Gdy pójdziesz jutro do szkoły,

zrób dobre wrażenie na nauczycielach i kolegach, dobrze?

Nie chcę iść do szkoły.

Mówią, że jestem walnięta.

Nie jesteś.

Bi. Posłuchaj mnie.

Jesteś...

wyjątkowym dzieckiem.

Wszyscy rodzimy się równi. Różnimy się dzięki naszym wyborom.

Przykładaj się do nauki, a wydostaniemy się stąd.

Dobrze?

Lai, gdzie jesteś? Każ jej wyjść!

Tu twój ulubiony klient!

Gdzie twoja matka? Idź po nią! Powiedz, że jest jej facet!

Zostaw mnie!

Zostaw mnie!

Krzycz dalej, a zabiję ciebie i twoją matkę!

Zamknij się!

Pierdol się!

Jebana suka!

Pierdol się!

Jebcie się, suki!

Kurwa! Zabiję cię!

Pierdol się!

Jebcie się, suki!

Suka!

Ty szmato!

Zabiję was obie!

Mamo.

Mamo!

Myślałam, że dotarłam do snu, który jest pełen światła.

Ale teraz wszystko spłonęło.

Bez rodziny

i własnego domu

wsiadłam w ostatni autobus

i zostawiłam to miejsce pachnące spaloną trawą.

TAŃCE, DISCO, KONCERT

RESTAURACJA

Czy ktoś chce banh mi?

Proszę. Dzięki.

- Pani Nam, jeszcze jedna porcja! - Banh mi?

Banh mi!

Suko! Zapomniałaś, czyj to teren?

Kurwa!

Hej! Stój! Łapać ją!

Los wciąż trzyma mnie przy życiu

i topi mnie w rozpaczy.

Podnieście ją!

Pieprzona suko! Zapomniałaś, czyj to teren?

Taki śmieć jak ty skończy jako dziwka!

Trzymajcie ją! Masz przejebane, suko!

Jeszcze po ciebie wrócę!

Do chwili...

gdy zjawiła się ona.

Kobieta, która zginęła.

Dziewczyna w twoim wieku śpiąca na ulicach

to łatwy łup dla tych drani.

Mogę iść z tobą?

Zrobię, co zechcesz.

- Hej, Tam. - Tak?

- Jedną tam. - Dobra.

Panno Lin.

Dobrze.

- Sau. - Lin.

- Poproszę jedną. - Siadaj.

Wczoraj w nocy znów doszło do incydentów

w centrum miasta.

To już czwarty raz w tym miesiącu.

Mieszkańcy mówią,

że około godziny 22.00

grupa młodych mężczyzn

uzbrojonych w maczety, noże i inną broń

walczyli od...

W taką pogodę odzywa się stara rana.

Ale ty wciąż pijesz...

Prawda?

I nie chodzisz do lekarza.

Leki przestaną kiedyś działać.

Kolejny bezdomny dzieciak.

Ilu zamierzasz ich zebrać, Lin?

Niczym się od nich nie różnię.

Rety, jesteś cała we krwi.

Cholera!

Jakie brudne łapska.

Jak masz na imię?

Jest niema?

Umie mówić?

Jak mówią na ciebie ludzie?

„Dziwka”.

Co?

„Dziwka”?

Bzdura!

Jak mama na ciebie mówiła?

Bi.

A więc nazywasz się Bi.

Rety.

To znaczy „tragedia”

i dlatego...

wyglądasz tak tragicznie.

Daj jej nowe imię.

Coś ładnego, żeby miała lepszą przyszłość.

Chung, gai, banh gio.

Spokojna noc? Dasz coś za darmo?

Spierdalaj!

Przesłał buziaka Za niekończące się wspomnienia

Zamknij drzwi.

Kto to?

Nowa dziewczyna. Bi.

Zamieszka z nami.

Postaw im makaron na stole.

Napijesz się?

Ciociu Lin?

Spójrz na nią.

Jak za nami nadąży?

Daj jej szansę.

Zobaczymy, ile wytrzyma.

Hong, daj jej miejsce do spania i czyste ubranie.

Dobrze.

Hej. Jestem Hong.

A to jest Thanh.

Skąd jesteś? Wyglądasz jak gówno.

Dobrze mieć nową osobę w gangu.

Tylko śmierdzącą.

Proszę, napij się.

Posłuchaj.

Nie obchodzi mnie, skąd jesteś,

ale jeśli chcesz tu zostać,

musisz się wykazać.

Słyszysz?

Boże! Jesteś niedorzeczna.

Dopiero się tu zjawiła.

Dlatego nie masz przyjaciółek. Nie do wiary.

Chodź, umyjemy cię.

Chodź tu!

Podetnę ci je.

Zmierz to.

Chodź i zobacz.

Ale słodziak!

Co się stało?

No proszę.

Słodziak!

To wcale nie jest seksowne.

Fuj!

Wstań. Tu nie ma miejsca na słabość.

Musisz być silniejsza, żeby tobą nie pomiatali. Jeszcze raz.

Znajdź słaby punkt,

zanim zaatakujesz.

Wszystko pod ręką musi być bronią.

Boli?

Bezwzględna.

Biedaczysko.

Mówiłam ci, jest za słaba.

Hong i ja sobie poradzimy.

Niepotrzebny nam słabeusz.

Dobrze. Bardzo dobrze.

Jeśli chodzi o tamto... dziękuję. Niezła z ciebie wariatka.

Nie znam nikogo tak upartego.

Pij. To twoja inicjacja do naszej grupy.

- Ciociu Lin, zjedz z nami, proszę. - Dobrze.

Proszę. Jedz, Bi.

Każdy tutaj ma przeszłość jak ty. Ten grubas z mostu

to tylko jeden z wielu zdeprawowanych ludzi.

No i? Zgwałcono cię? Ile razy?

U ciebie też było źle? Mnie wzięło...

trzech naraz.

A Thanh

sprzedano do burdelu.

Około dziesięciu klientów dziennie.

Dupki!

Faceci traktują kobiety jak zabawki.

Ekscytuje ich nasze cierpienie.

Nikt nas nie ochroni.

Musimy coś zmienić.

Sprawić, by ci psychole poczuli nasz ból.

Chcesz to zmienić, Bi?

Dobrze.

Więc musisz ćwiczyć, aż zdobędziesz dość sił,

by zakończyć tę niesprawiedliwość.

Rozumiesz?

Komentarze

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left