Pierwsze 200 wierszy.
W CIENIU GWIAZD
„Piękno fizyczne znika.
Mamy je tylko tymczasowo.
Ale piękne serce,
które wzbogaca duszę…
ODCINEK 3
i miłość w naszych sercach nigdy nie zniknie.
Wraz z upływem czasu tylko rośnie.
I miłość w naszych sercach nigdy nie zniknie.
- Wraz…” - „Miłość w naszych sercach…
nigdy nie zniknie.
Wraz z upływem czasu tylko rośnie”.
Dzień dobry.
Arthur Miller. Uwielbiam tego autora.
- To Tennessee Williams. - Aspirująca aktorka?
Tak, gram też w teatrze.
Obecnie w tej sztuce.
Tak?
Jest jeszcze czas. Wpadnę cię zobaczyć.
To były czasy.
Kiedyś byłam taka jak ty.
Moje serce przepełniały marzenia.
- To były czasy. - Witamy, pani Kim.
- Dobry. - Przepraszam.
To ja powinienem przyjść do pani.
No tak. Won-jae, połóż to. To ciężkie.
Przyniosłam marynowane kraby,
pałasza w sosie sojowym i kimchi z rzodkwi.
Nie musi pani tego robić.
Praca pracą, a zdrowa dieta to podstawa.
- Dziękuję. - Jasne.
- Dobrze. - Tędy, proszę pani.
- Mamciu. - Boże.
Witaj, Hyo-rim.
- Co tu robisz? - Cześć.
Co tu robisz?
- Dyrektor Ma mnie zaprosił. - Ach tak.
- Ja przyszłam do pana Kima. - Rozumiem.
Gdybym wiedziała, pojechałybyśmy razem.
- Tak. - Masz ładne auto.
O rety. Nowe ciuchy? Nie widziałam ich wcześniej.
Ładny kolor.
Skóra. Śliczne.
Czy jest coś, czego mamcia nie wie?
Masz oko do nowych trendów.
- Musimy kiedyś pójść na zakupy. - Tak, mamciu.
Tylko powiedz, kiedy.
Dobrze.
- Chodźmy do środka. - Tak.
- A do pana biura, panie Kim? - Tędy.
Kiedy zaczynamy zdjęcia?
Na początku roku. Premiera we wrześniu.
Dobrze.
Scenariusz się podoba?
Dawno nie widziałam tak dobrego scenariusza.
Ze scenariuszem Kim So-hyun nie trzeba się martwić o ratingi.
Oczywiście, że nie.
Starsi aktorzy ostatnio rzadko grają.
To dla pani idealna okazja na powrót. I to w głównej roli!
Ale się cieszę!
Wspaniale, co?
Postarała się. To będzie prawdziwy hit.
I na pewno dostanę tę rolę?
Oczywiście. Jeśli tylko chcesz.
To dla ciebie wielka szansa.
Tak, wielka szansa.
Najwyższa pora, bym wróciła do gry.
Też tak myślę.
Inaczej będzie pani kojarzyć się wyłącznie z programami rozrywkowymi.
Dobrze. Dobra robota.
Chcę umówić spotkanie z reżyserem i scenarzystą.
- Mogę? - Oczywiście.
Pani Kim bywa wybredna, jeśli chodzi o obsadę.
Scenarzystka i reżyser cię uwielbiają.
Mówią, że jesteś idealna.
Powinni mi dziękować za znalezienie idealnej aktorki.
Masz rację.
- Odezwę się. - Dobrze.
Tylko nie mów nikomu, że czytałaś scenariusz.
- Świetnie. Jest idealny. - Nikt go nie widział.
- To tajne. - Aha…
Zaprosiłem panią, bo to
- poufna sprawa. - Serio.
Będę świetna.
Dobrze. Będę milczeć jak grób.
- Kto zagra teściową? - Kto zagra synową?
KOBIETA MOJEGO SYNA
KOBIETA MOJEGO SYNA
Mówiłeś, że to tajne.
Mogłam przeczytać go w domu.
- Nie wiedział pan o tym? - Nie.
- Myślałam, że to… - Jestem.
Rozmawiałem z produkcją.
Dopiero teraz, bo nie znałem pani grafiku.
W tym czasie złożyli ofertę Hyo-rim.
- Ach tak. - Niemożliwe.
Zacząłem negocjacje parę miesięcy temu…
Czy nie świetnie się składa?
Zagracie razem w serialu.
Scenarzystka nie ma nic przeciwko, żebyśmy znów grały razem?
Oczywiście, że nie. Rozmawiałem z nią i się ucieszyła.
Naprawdę? To świetnie.
Prawda?
Nie wierzę, że znów zagram z tobą w serialu.
Nieprawdopodobne!
Kłamałeś, że byłeś pierwszy.
Chciałeś, żeby Kim Su-mi i Hyo-rim razem zagrały.
Zgadza się.
Producenci rozmawiali z Hyo-rim,
więc namówiłem scenarzystkę na panią Kim i się zgodziła.
W czym problem?
Jak mogłeś tak się wciąć?
Wiedziałem, że zrobisz aferę.
Czemu nie mówiłeś, że Hyo-rim ta gra?
Bo scenariusz był tajny.
To duży, wielosezonowy projekt.
Zagrają w nim dwie nasze aktorki.
Rozumiesz, co to znaczy?
Ogarnij się, jeśli masz uratować firmę.
To ja. Mam prośbę.
Chcę ci kogoś przedstawić.
Kobietę? Nie do końca.
To agentka. Nie ma doświadczenia,
ale jest bystra i pracowita.
„Aktorzy”.
Jak nie wyzerujemy firmowej karty, nie będę mógł spać spokojnie.
Pomyślcie, ile kosztuje nas ta robota.
Wydam wszystko co do grosza. Nie zostawię nawet 100 wonów.
Pójdę na całość.
ZATRUDNIMY AGENTÓW Z DOŚWIADCZENIEM LUB BEZ
EUN-GYUL NOWA WIADOMOŚĆ
Nie rozumiem, czemu się tak zachowujesz.
Możemy się spotkać?
- Dyrektorze Ma. - Boże.
Mogę jakoś pomóc?
Nie.
- Szukam scenariusza. - Już…
Nie trzeba. Chyba go tu nie ma.
Spokojnie.
Wróciliśmy.
Mogłem kupić croque monsieur. Mam na niego ochotę.
Ja też.
- Ale makaroniki są wyśmienite. - Owszem.
Niezła uczta. Nie macie sumienia?
Dzięki.
ZAPROSZENIE VIP DYREKTOR MA TAE-OH
SZPIEG PRZEPRASZAM ZA TAMTO.
Panie Kim.
Dzwonił Yoon Jong-bin.
Chce przesłuchać naszą aktorkę.
Świetnie. Kogo?
No…
Hee-sun.
Kim Hee-sun? Tę z recepcji?
No…
Pani Kang Hee-sun nie jest naszą aktorką.
Zgadza się.
Nie, skądże.
W takim razie proszę odwołać przesłuchanie…
Coś ty zrobiła?
Tak się starałam o to zaproszenie.
Nie może pan raz przymknąć oka?
Proszę mi pozwolić.
Co?
Proszę.
Coś ty sobie myślała?
A jak dostaniesz rolę
i wyda się, że nie jesteś naszą aktorką?
To fałszowanie dokumentów. Oszustwo.
Zawsze mogę podpisać kontrakt,
dopiero gdy dostanę rolę.
Że co? Nie zamierzamy podpisywać z tobą umowy.
Dlaczego?
Nie wiemy, czy jesteś dobra.
Właśnie. Nie widział pan, jak gram.
Miał pan przyjść mnie zobaczyć,
a nikt się nie zjawił.
Nikt z całej agencji nie okazał krzty zainteresowania.
Ignorujecie mnie, choćbym nie wiem jak się starała!
Sekundę.
Możesz mówić ciszej?
Nie pomiataj mną. Nie jesteś moim agentem.
O czym ty mówisz?
Agenci tego nie robią.
Przepraszam, że skłamałam o kontrakcie z agencją.
Nie wyglądasz na skruszoną.
Ale nikt mi tu nie pomaga.
Tutejsi aktorzy mają agentów, którzy o nich dbają i im pomagają.
Ja nie mam nikogo.
Nie masz pojęcia, prawda?
Zazdroszczę twoim aktorom.
W tym tygodniu gram ostatni raz.
Przyjdź albo nie. Mam to gdzieś.
TRAMWAJ ZWANY POŻĄDANIEM
Przyjdź.
Proszę.
Tak, Hyo-rim. Dotarłaś do domu?
Co?
Jak to?
Nie zagrasz w serialu?
No comments yet. Be the first to leave one.