Pierwsze 200 wierszy.
SHIN SEUL-KI
PARK SE-JEONG
CHOI JONG-WOO
LEE SO-E
JO YOONG-JAE
LEE NADINE
KIM HAN-BIN
SHIN DONG-WOO
CHOI SEO-EUN
KIM JIN-YOUNG
KIM SE-JUN
LIM MIN-SU
PIEKŁO SINGLI
PIEKŁO, GODZ. 17
Teraz nowi uczestnicy programu,
Se-jun i Min-su, wybiorą swoje rajskie pary.
WYBÓR RAJSKIEJ PARY SE-JUNA I MIN-SU
SE-JUN
MIN-SU
Pierwszego dnia zainteresowała mnie…
SE-JUN
Najmocniej zabiło mi serce do Se-jeong.
Jesteś urodzonym optymistą?
Usiłuję nim być.
Człowiek strzela, Pan Bóg kule nosi.
- Mam tak samo. - Rozumiem.
Ciekawe. Mamy podobne wartości.
Ta osoba mnie ciekawi.
Może w rozmowie odkryjemy, że mamy więcej wspólnego.
Tak właśnie wtedy myślałem.
Miałem sporo przemyśleń,
bo w 70% byłem pewien,
że pójdę z Se-jeong.
Ale to się zmieniło po rozmowie.
5 GODZIN WCZEŚNIEJ
Se-jun i Min-su.
Spędźcie, proszę, trochę czasu z każdym,
aby się poznać nawzajem.
Po rozmowach ze wszystkimi,
kilka z nich utkwiło mi w głowie.
Im więcej rozmawiam, tym mniej jestem pewny.
Ciągle o niej myślę i przykuwa mój wzrok.
Szczerze mówiąc, jestem rozdarty z powodu tych emocji.
A więc rozmawiali ze sobą.
HANHAE, HONG JIN-KYUNG, LEE DA-HEE, KYUHYUN
Rozumiem. Dostali czas.
Nie może się zdecydować,
z którą z nich pójść.
Domyślacie się, kogo wybierze Se-jun?
Myślę, że albo
Se-jeong, albo Nadine.
- Ja też. - Bo powiedział…
- Tak czuję. - …gdy rozmawiał ze mną,
że najbardziej interesuje go Nadine.
- Co? Niemożliwe. - I…
I powiedział, że czuje się komfortowo przy Se-jeong.
Bo rozmawiali wczoraj.
- Tak. - Ale spytałam też Se-juna.
Powiedział, że wybierze kogoś, o kim stale myślał.
Oryginalnie powiedziane.
Kogoś, o kim myślał?
O kim stale myślał.
Fascynujący dobór słów.
Osobą, z którą chce pójść do Raju, jest…
Osobą, z którą Se-jun chce pójść do Raju, jest…
Wybieram
So-e.
So-e?
Tą osobą jest So-e.
- So-e, spakuj rzeczy do Raju. - Co?
Tą osobą jest So-e.
- So-e, spakuj rzeczy do Raju… - Co?
…i podejdź do ogniska.
- So-e? - So-e?
So-e?
Serio?
- To zaskakujące. - Bardzo.
Jego typ to elegancka dziewczyna.
Ona jest przeciwieństwem takiej.
- To niesamowite. - So-e!
Chodźmy.
- Chodźmy. - Idziemy do Raju.
Baw się dobrze.
- Idziesz do Raju. - Baw się dobrze!
Dobrej zabawy, So-e.
Zjedz dużo pysznych rzeczy.
Cześć.
- Cześć. - Cześć.
- Se-jeong… - Nie idzie jej najlepiej.
Myślę, że ona…
Liczyła, że to będzie ona.
- Idziemy tędy? - Tak, chyba tu jest wyjście.
Ładnie wyglądasz.
Ty…
Wybrałem cię z dwóch powodów.
- Dobrze. - Ale później ci powiem.
Dobrze. W porządku.
- Pomóc ci z torbą? - Mówisz o tym?
„Czy ci pomóc?”
Ojej, So-e.
- Jest zdumiona. - Nie wie, czy się cieszyć, czy nie.
Myślę, że tak się czuje.
So-e dokładnie wyraziła, co czuje, w rozmowie z Yoong-jae.
Ale teraz, gdy idzie z kimś innym,
optymizm byłby trochę…
- To by była przesada. - Tak.
- Tak, to by było dziwne. - „Hurra!”
Yoong-jae zrobił na mnie dobre pierwsze wrażenie.
Chciałam pójść z Yoong-jae, jeszcze zanim z nim porozmawiałam.
Ale po rozmowie ze wszystkimi pięcioma mężczyznami zmieniłam zdanie.
Osobą, z którą teraz chcę pójść,
jest ktoś, kto na pierwszy rzut oka
wydawał się do mnie nie pasować.
Ale po rozmowie nieoczekiwanie nawiązaliśmy dobry kontakt.
Pomyślałam, że gdy się poznamy, będzie wesoło.
Dlatego wybrałam jego.
Osoba, z którą chcę pójść do Raju, jest…
Jong-woo albo Han-bin.
- Han-bin. - Tak.
Coś mi mówi, że to będzie Jin-young.
Osobą, z którą Min-su chcę pójść do Raju, jest…
Jin-young.
Jin-young.
Jin-young, spakuj swoje rzeczy do Raju i podejdź do ogniska.
To znaczy…
Baw się dobrze.
Miałeś dla nas dziś gotować.
- O rety, to dziwne. - Na samym początku.
Dlaczego kobiety tak go lubią?
Mister Popularności.
Jin-young jest…
Ciągle tylko chodzi do Raju.
Jest bardzo popularny.
Poważnie.
Czuję, jakbym miała worki z piaskiem na stopach.
- Nie mogłam włożyć butów. - Bo utknęły?
- Więc… - Tak?
Nie przewidziałem tego.
Nikt by tego nie przewidział.
- Poważnie. - Tak.
- Jaka była reakcja w środku? - Co?
Nie wiedziałam, że ogłoszą to publicznie.
Reakcja w środku była…
Wszyscy oczywiście
byli zaskoczeni.
Ja też.
Dobrze się czujesz?
Tak.
Właściwie to wszystko skłania mnie do refleksji.
Miło jest zrobić krok w tył i wszystko jeszcze raz przemyśleć.
Jeśli Jin-young pójdzie do Raju
i między nimi nie kliknie…
- Zobaczymy. - Będzie dobrze.
Tak.
Mówił tak, zanim poszedł do Raju z Seul-ki.
Byłaś tam, Seul-ki?
- Chwila, nie wiesz o tym? - O czym?
Jin-young powiedział, że gdy poszedł do Raju z Seul-ki…
- Zrobiłaś wrażenie. - Tak, wrażenie. Słyszałaś?
Nie.
Nie wiedziałaś?
- Wpływ był taki… - Seul-ki nie słyszała.
Zrobiłaś na nim takie wrażenie,
że jeżeli któraś tego nie przebije,
to jego uczucia się nie zmienią.
O rety.
- Kiedy? - Kiedy to było?
- Nie wtedy, gdy byłyśmy tutaj? - Zgadza się.
- Prawda? Pamiętam. - Ale gdy go o to pytałam,
on mi odpowiadał, że było „w porządku”.
To też mówił, ale później była druga rozmowa.
Naprawdę?
Wrażenie.
Mogę dodać coś istotnego?
Tak.
Wczoraj wieczorem, gdy piliśmy, powiedział:
„Szczerze mówiąc, zrobiła takie wrażenie,
że nie zmienię zdania, jeśli ktoś nie zrobi większego.
Ale teraz, gdy o tym myślę,
jeśli będzie dużo drobiazgów,
one też mogą mieć na mnie duży wpływ”.
Myślę, że to ważne dla dalszego rozwoju wypadków.
O co mu chodzi?
Co on ma na myśli?
Trudno powiedzieć,
- o co mu chodzi. - Nie wiem.
Nie umiem go rozgryźć.
A jak ty myślisz?
To jest wojna.
Powiedziała to z uśmiechem.
Mówi z uśmiechem, że to wojna.
To szaleństwo.
Super zabawa.
- Tak. - To ciekawe.
Tak naprawdę to się cieszę.
Cieszę się.
Jedna poszła, a ona tu jest.
- Tak. - Naprawdę.
Nawet gdybym został wybrany, a Seul-ki by została
i byliby tu razem,
No comments yet. Be the first to leave one.