Pierwsze 200 wierszy.
Przejdź powoli z pokoju nauczycielskiego do bramy.
Co to za zdjęcie? Czemu wywołałeś?
Żeby grozić Min Sunhie, żeby się wypisała.
Co tu robisz?
Ja tylko...
właśnie wracam, bo ćwiczyłem.
Idę po rower.
Pierwszy raz tędy jadę. Sprawdzam, czy jest szybciej.
Nie ma tu świateł.
O tej porze bez różnicy.
Faktycznie.
Tam przy zjeździe z górki
jest dziura na drodze.
- Trzeba uważać. - Naprawdę? Będę uważać.
Trzymaj się.
Dobra...
Też się trzymaj.
W SZALE ZEMSTY
Co tu robisz?
PARK WONSEOK
Gdy zmarł Park Wonseok...
szczerze się ucieszyłam.
Dlaczego taki byłeś?
Co ja mam teraz zrobić?
JI SOOMIN
BURGER BULGOGI
Soomin.
Jak się masz?
Minęły już trzy lata.
Mam się dobrze, mama też.
No dobra, kłamię.
U mnie nie tak dobrze.
Ale sam się sobą zajmę.
Dlatego...
ty opiekuj się mamą.
SALA NADZIEI
JI SOOMIN
Właśnie minęły dokładnie trzy lata.
Mój starszy brat.
Nie znałaś mojego brata, prawda?
Oczywiście, że nie.
Właściwie...
Chodzi o to...
PARK WONSEOK
PARK PAMIĘCI NEULPUREUM
Nie wiedziałem...
że Wonseok też tu będzie.
Mam prośbę.
Czy mógłbyś dochować tajemnicy?
Że był moim bliźniakiem.
Bo nie chcę,
żeby ludzie traktowali mnie inaczej.
Mogliby przestać mówić mi o nim prawdę,
gdyby się dowiedzieli.
Nie jesteś głodna?
Co?
Tutaj niedaleko jest świetny lokal z bułkami.
Chodźmy.
DZISIAJ ZAMKNIĘTE
BUŁECZKI NA PARZE Z RYŻEM HANBONGAM
Chcesz może to?
Nie, dzięki.
Zjem w szkole.
Nie powinno się tego jeść, co?
Nie, nie miałam tego na myśli...
Mój brat uwielbiał hamburgery.
Czekaj!
- A ty dokąd? - Tak nie wolno.
Na początku było tak, że uwzięli się na mojego brata.
Chodź tu.
- Silacz? - Przestań!
Nie puszczali go do łazienki.
Kazali mu płakać i błagać.
Klęczeć, aż się czołgał po podłodze.
Dopiero wtedy go puszczali.
Tamtego dnia
zamiast błagać, wywalczył wyjście.
- Chodź! - Luzik.
- Spokój. - Stój.
Jaki on spięty.
Serio? O kurde.
Zsikał się!
Powinienem nagrywać, co nie?
- Patrz tutaj. Chociaż raz. - Ale mu nie wyszło.
- No weź, chociaż raz. - Uśmiech do kamery.
Nie udało mu się.
Dzień dobry.
Gdy mama wracała wtedy do domu...
Czekaj!
...usłyszała głośny łomot.
- O Boże! - Dzwońcie po karetkę!
O nie!
To był mój brat.
Mama go zobaczyła.
Nie...
Soomin!
Soomin!
Soomin! Nie...
Soomin!
Soomin!
Soomin!
Dlatego...
Jak naprawdę nazywał się Park Wonseok?
Ok Chankyu.
Ok Chankyu.
LICEUM YONGTAN KĄCIK LITERACKI
Słuchajcie.
Rzucił szkołę.
Ten gwałciciel, Sa Joongkyung.
- Rzucił szkołę! - Co?
Bez sensu.
Tak się starał, żeby wrócić, a teraz rzuca szkołę?
No serio! Nauczyciele zdziwieni.
Podobno rodzice też chcieli go wypisać.
Patrzcie! Tam jest Joongkyung!
- Żegnaj! - Żegnaj, ścierwo!
- Było do przewidzenia! - Nie wracaj tu!
- Uważaj, bo będę cię śledzić! - Teraz się popraw!
Krzyżyk na drogę!
Zmądrzej trochę, padalcu!
Nara! Byłeś do kitu!
Taki los cię czeka!
Jak cię spotkam, to nie żyjesz!
Spadówa!
Nie śpij spokojnie!
Czemu wyjeżdża na wózku, skoro może jechać samochodem?
Robi z siebie widowisko.
Ktoś go pobił i tak mu kazał.
Co?
Żeby się wypisał i żeby wyszedł bramą.
Cholera.
- Ale akcja. - Czemu Joongkyung jeździ na wózku?
Podobno ktoś w nocy zmiażdżył mu stopy.
- Gdzie? - W ciemni.
Miał zmiażdżone palce u stóp.
Gwałciciel sobie zasłużył.
Napastnik miał mu grozić śmiercią.
Dlatego odchodzi bez słowa.
Niesamowity był ten ktoś.
- Zgadzam się. - Bohater.
- Serio. - Podobno ktoś go wczoraj widział.
Ktoś widział naszego bohatera? Niedobrze.
- Kto nim jest? - Nie wiemy.
Był sam i w masce.
Ktoś widział, jak skacze przez mur.
Miał maskę.
Co za ulga.
Dobrze.
- Naprawdę. - Ulżyło mi.
Co się dzieje?
Coś się stało?
A oni co?
Ji Sooheon i Ok Chanmi?
Urwali się razem i razem wracają?
Klasa trzecia!
- Co z nim? - Otrząśnij się!
Klasa trzecia!
Gdzie byliście z Sooheonem rano?
Co?
Wyszłaś z Sooheonem, co nie?
W sumie tak.
Dokąd poszliście?
Musieliśmy w jedno miejsce.
Chodzicie ze sobą?
Co? Nie ma mowy.
Dobrze.
Dlaczego dobrze?
Już miałam cię nienawidzić.
Do przodu!
Zablokuj go!
Sooheon, jesteś super!
- Sooheon! - Sooheon!
- Sooheon! - Sooheon!
- Osung! - Osung!
- Osung! - Osung!
A nie możesz sam?
Ona zaszła w ciąże z Osungiem. Po co się wtrącasz, Wonseok?
Chciałaś się wzbogacić kłamstwami o ciąży?
Masz nas za idiotów?
Próbujesz nas oszukać?
- Zablokuj go! - Sooheon!
Nieźle.
- Sooheon. - Przepraszam.
- Sooheon! - Sooheon!
Przerwać grę!
Przesuń się.
Sooheon.
Sooheon?
Sooheon, słyszysz mnie?
No dalej, Sooheon.
- Obudź się. - Raz, dwa, trzy.
Przewodniczący, zabierajcie klasy.
Osung.
- Nie wstyd ci? - Czego?
Pchnąłeś go jak tchórz.
Wiedziałeś, że nie masz z nim szans.
Taka walka o piłkę jest normalna.
Pchnąłeś go, jakbyś chciał zabić!
- O czym ty mówisz? - Czemu taki jesteś?
Żałosny kretyn.
No comments yet. Be the first to leave one.