Pierwsze 200 wierszy.
Nadzwyczajny spadkobierca
PRZEDSTAWIONE POSTACIE, MIEJSCA,
ORGANIZACJE I WYDARZENIA SĄ FIKCJĄ
To tutaj.
Wasz wulgarny i brudny świat.
Pij.
Taeoh, jesteś takim romantykiem!
Prawdziwy facet! Super!
Bona, wspaniały gość, prawda?
Han Taeoh!
Nadzwyczajny spadkobierca
Pracowała w willi. Nazywała się Bae Yeongeun.
Zginęła w wypadku 22 lata temu.
Była matką Mo Gijuna.
Żył w moim cieniu?
- Mo Gijun? - Chodził do szkoły z Kang Inhą.
Gdy dorósł, dołączył do firmy z pomocą Kang Inju
i został jego sekretarzem. Poszczęściło mu się.
Temu szczęściu musiała towarzyszyć wysoka cena.
W końcu spełniał każdą prośbę Inju.
Jak z dyrektorem Hanem...
Jak napaść na niego?
Co pan o tym myśli?
Słucham?
Myśli pan, że można zabić, by zemścić się za napaść?
Co pan o tym wie? Jakim typem człowieka jest Taeoh?
Gdyby chciał się zemścić,
upokorzyłby Inju, zamiast go zabijać,
by nie wszedł na szczyt.
Coś tu nie pasuje.
Musi być coś jeszcze.
Proszę dowiedzieć się prawdy. Jak najszybciej.
Tak jest.
Mam iść czy nie?
Nie podoba mi się to.
APARTAMENTY BELIEVE
No proszę.
Matka Mo Gijuna była pracownicą willi.
Zginęła w wypadku.
- Zmarła? - Sprawca potrącił ją i uciekł.
Mo Gijun miał dziesięć lat.
Miał dziesięć lat...
Wtedy wprowadził się do willi Kang Inhy.
Po ukończeniu gimnazjum i przed przyjazdem do Seulu
mieszkał tam z Kang Inhą przez siedem lat.
PODEJRZANY KONIEC ŚLEDZTWA W SPRAWIE POTRĄCENIA
Do czego zmierzasz?
Miałem wątpliwości,
ale nie myliłem się.
Musiał użyć innego telefonu na kartę.
Może spróbuję go namierzyć?
Zobaczmy.
Dobra.
Mo Gijun, ty draniu.
Bingo!
OSTATNIE
WYBIERANIE
Tak. Cześć, Gijun.
Halo?
Czemu się rozłączyłeś?
Nie dzwoniłem do ciebie.
Może przez przypadek.
Co jest?
Nie zaprzątaj sobie głowy. Odpocznij w ten weekend.
W sądzie spisałeś się śpiewająco.
To moja nagroda dla ciebie.
Jak bardzo ufasz Kang Inie?
Jeśli jeszcze mu ufasz,
radzę przestać.
Nie ufaj mu.
Zdaje się, że nie jest twoim przyjacielem.
Inha, czy twoim ostatecznym celem
byłem ja, a nie Kang Inju?
Sąd wydał wyrok.
W sprawie numer 2023-1013 sąd uznaje oskarżonego Han Taeoha
za winnego i skazuje go na karę śmierci.
Nie zrobiłem tego.
To nie ja!
Zostawcie mnie!
To nie ja!
Został skazany
na karę śmierci.
Przekształć do postaci standardowej i znajdź wierzchołek.
Znalazłam cię.
POPRAWA DLA LEPSZEGO JUTRA ZAKŁAD KARNY
2-H-3-3866
Mamy nowego.
Od dziś będzie mieszkał z wami.
Nie sprawiajcie kłopotów.
Zrozumiano?
- Tak jest. - Jasne.
O cholera.
Czerwona naszywka.
NIE WRZUCAĆ JEDZENIA DO ODPŁYWU
Szlag.
Chyba za dużo zjadłem.
Zatkało się. Później odetkam.
Świeżak?
Szefie, ma czerwoną naszywkę.
A od kiedy czerwona naszywka określa pozycję?
Przykro mi, szefie.
Hej!
Jesteśmy tu rodziną.
Pokaż się.
Wyglądasz znajomo.
Jak śmiesz tak na mnie patrzeć?
Ty wariatko!
Uniwersytet Hanguk, tak?
Niech spojrzę!
Tak! To ten z Uniwersytetu Hanguk!
O rety!
Od stróża sprawiedliwości do mordercy?
Życie potrafi zaskoczyć.
Znasz go, szefie?
Pamiętasz Hyangmi?
Poszliśmy na ten uniwersytet po jej córkę.
Tam się poznaliśmy, prawda?
Masz świetną pamięć. Ja nie pamiętam, co działo się wczoraj.
Jak mógłbym zapomnieć kogoś, kto ze mną zadarł?
Hej, studenciku. Mam rację?
Widzę, że nadal jesteś bezczelny.
Racja. Ludzie się nie zmieniają.
Umrzesz, jeśli się zmienisz.
Będziemy mieć tu fajnie, co?
Nie mogę się doczekać.
Co?
O rany.
Osadzony 3866.
Spróbują powołać się na alkohol i narkotyki.
Przy morderstwie z premedytacją
nie ma lepszej wymówki niż alkohol i narkotyki.
W drugim procesie Han Taeoh może nie zostać skazany na karę śmierci,
bo nie był w pełni władz umysłowych?
Tak.
Ma na to ponad 80%.
Naprawdę?
Chciałbym, żeby dostał karę śmierci.
Z pana umiejętnościami i kontaktami
czy nie jest to możliwe?
Chcę mieć pewność, że zostanie skazany na śmierć.
Dobranoc.
Na pewno jesteś zmęczony.
Czemu to robisz?
Przestań!
Nie!
Powiedziałam, nie!
Nie?
Jak śmiesz odmawiać?
Wiesz, dlaczego cię wybrałem?
Bo Taeoh cię pragnął.
Gdy pies zaczyna czegoś pragnąć, chce stać się człowiekiem.
Pies powinien jeść to, co dostaje, i szczekać, gdy mu każą.
Nie może pragnąć stać się człowiekiem.
Dlatego cię wybrałem.
Żeby wiedział, że choć czegoś pragnie, nigdy tego nie dostanie.
Będę trzymał go na smyczy tam, gdzie jest, żeby pojął, że nie może pragnąć
zająć miejsca swojego właściciela.
Teraz rozumiesz? Już znasz swój cel?
Więc się obudź.
W przeciwnym razie umrzesz.
Boisz się?
Nie bój się.
Wszystko będzie dobrze, jeśli nie zapomnisz, kim jesteś.
SEONNYEOTANG
Osadzony 3866!
Masz gościa.
Jak się masz?
Co za głupie pytanie. Znam odpowiedź.
Nie jest tak źle, jak myślisz.
A co u ciebie?
Cieszę się bezrobociem, którego nie planowałam.
Czasami żałuję, że nie przyjęłam propozycji pracy dla zabawy.
A jednocześnie nie żałuję.
Na pewno nie było łatwo się tu dostać.
Przepraszam. Przechodzisz przez to przeze mnie.
Martwisz się o mnie?
Nie powinieneś martwić się o innych.
Masz rację.
Powinienem martwić się o siebie.
Ja sama o siebie zadbam.
Wiem.
Wiem, kim jest Na Hyewon i do czego jest zdolna.
Jak Inha?
Co u niego?
Pewnie dokłada wszelkich starań, by zrealizować twój plan.
Kang Inha, właściciel Kangoh.
Biegnie do celu.
- Jesteś zdystansowana. - Tak sądzisz?
Inha ma się dobrze.
Wykonuje też twoją część.
To dobrze.
Powinnaś zacząć
pracować nad tym, czego naprawdę chcesz.
Czego naprawdę chcę?
Idź do prezesa Kanga.
Bądź pewna siebie i powiedz mu, że chcesz pracować w fundacji.
Jeśli centrum jest przyszłością Kangoh, łapówkowa fundacja sztuki
jest teraźniejszością.
- Nie ma przyszłości bez teraźniejszości. - Jeśli dostanę teraźniejszość, co z tobą?
Co ty dostaniesz?
No comments yet. Be the first to leave one.