Pierwsze 169 wierszy.
OKO SPRAWIEDLIWOŚCI
Wiszący metal
Nisko wiszące liście
Kiedy uderzają
I ocierają się o siebie
Odgłosy miasta
Barwne śmieci
Przytulamy je
I składamy razem
To moje brzmienie
Jest Smutne
Choć jest cicho
Czuję się, jakbym był
Wyrzucony z miasta
Czy ja
Taki się urodziłem?
Masz dobry wzrok.
Słucham?
Masz dobry wzrok?
Co?
No…
Masz ładne oczy.
Takie ładne oczy.
Słodkich snów.
Połączenie?
CZY KTOŚ SŁYSZAŁ O
MIEJSKIEJ LEGENDZIE „POŁĄCZENIE”?
JA SŁYSZAŁAM.
SZUKAŁAM
HISTORII DO POWIEŚCI INTERNETOWEJ.
JEŚLI MACIE JAKIEŚ INFORMACJE, PODZIELCIE SIĘ.
Co się stało?
Mój Boże…
To człowiek.
POŁĄCZENIE NR 1
- Odsunąć się. - Z drogi.
- Spocznij. - Proszę się cofnąć.
- Tak nie wolno. - Więc…
- Odsuń się. - Przepraszam, tutaj!
Jak to się do cholery stało?
Chwila!
- Żadnych zdjęć! - Bez kamer! Przestańcie!
- Odsuńcie ich. - Za czym się rozglądacie?
- Do tyłu! - Cofnąć się!
- Żadnych zdjęć! - Cofnąć się!
Nie robić zdjęć!
- Tylko jedno! - Cofnąć się!
PATOLOG
Spójrz na to.
Wygląda…
na wyrzeźbione kilka godzin po śmierci.
Co to?
Chwila.
Czy to litera P?
Dół wygląda jak litera L.
To podpis?
Jak wtedy, gdy artysta kończy obraz
i podpisuje się w rogu.
A więc to podpis?
Zboczony drań.
Udaje artystę.
Ciekawe, kogo tym razem przeniosą.
HOROSKOP
Znaki zodiaku?
Czego szukają?
Gdzie to jest?
Krople do oczu?
Zniknęło.
Co to ma być?
Czyżby…
Na co się gapicie?
Co u licha?
PAN KIM
Boże!
Wystraszyło mnie, cholerstwo.
Słucham?
Tak, właśnie to robię.
Rogówka i wątroba?
Nie potrzebujesz ich?
Daj spokój.
Skąd nagle te bzdury?
Co?
Tak.
Dobra, rozumiem.
Nie zapomnij o kasie, którą mi obiecałeś.
Tak. Dobra.
Tak.
Dobra, pa.
Jest tam ktoś? Niech ktoś tu przyjdzie, szybko!
Co się stało?
Szybko!
Tej nocy, gdy wyrwano mi oboje oczu,
czy wszczepiono je komuś innemu?
Czy to dlatego…
widziałem to, co tamta osoba?
Powinienem był zabrać oboje oczu.
TŁUMY NA POKAZIE FAJERWERKÓW W SEOHAN
Chrzanić to.
Nie ma nic gorszego.
Pierwsza ofiara: Kim Hyemi.
22, STUDENTKA
PARK YONG-SEOK 33, TRENER ZDROWIA
Druga ofiara: Park Yong-seok.
Nic nie łączy tych dwóch spraw.
Nie wygląda na to, żeby motywem była uraza.
Kurde.
Szukaliśmy informacji o Kim Hyemi na nic.
KIM HYEMI, 22 LATA
Gdyby jedynym celem były młode kobiety,
podeszlibyśmy do tego jak do sprawy typowego przestępstwa seksualnego.
Ale ofiarę zabito z wielką dbałością,
a ten chory psychol upodobnił ciało do dzieła sztuki.
Nawet tłum myślał, że to posąg.
Dokładnie pokroił zwłoki, zabalsamował je…
i nawet pokrył ciało żywicą.
Celowo rozciął skórę i pozwolił,
by krew powoli kapała.
A może to było przypadkowe?
Chciał się popisać?
Gdyby tylko detektyw Choi
jakiś trop.
Nie leci ci jeszcze krew z nosa, prawda?
Krew z nosa? O co chodzi?
Krew z nosa jak krew z nosa.
Jaki on ciekawski.
Pokażę ci.
Kiedy trafia na trop, który sprawia, że myśli: „To jest to”,
to krwawi z nosa.
Dlaczego?
Daj spokój.
Nie ukryjesz tego.
Jego babcia jest szamanką.
Jak wielu innych jego krewnych.
To rodzinne, prawda?
Dobrze się bawisz, robiąc z przełożonego dziwaka?
Niech laboratorium zrobi analizę żywicy, a wy się dowiedzcie,
jak ją kupić i kto ją sprzedaje.
- Tak jest. - Tak jest.
HANDLARZ ZŁOMEM
Powinien już wrócić, ale ciągle się nie odzywa.
Co on tam może robić? Na litość boską…
Mógł poczekać kilka dni na naprawę auta.
Mój Boże.
Ale nie mógł się doczekać i musiał pójść z wózkiem.
Pójdę go poszukać.
No już, powiedz coś, do cholery.
Nie miałem siły, nie dałem rady utrzymać…
Popełniłem błąd.
Przepraszam. Naprawdę!
Uderzyłeś człowieka. Przeprosiny to pewnik.
Ale to wszystko?
Jeśli jesteś spłukany, możesz kogoś zabić i powiedzieć
- „Przepraszam”? - Błagam…
„Przepraszam” to za mało!
Błagam was.
Co to ma być? Nie potrzebuję tego.
- Chodź tu. - Nawet mnie nie słucha.
Co wy wyprawiacie?
Proszę pana…
Co ty tu robisz?
Idź sobie.
Nie, jakże to tak?
Co ty sobie wyobrażasz?
Cholera. Wynośmy się stąd.
Co? A ty dokąd?
Uderzył mnie i chciał uciec.
Hej, chcesz zginąć?
Patrzcie, jak się boi.
Jesteś przerażony, co?
No comments yet. Be the first to leave one.