Pierwsze 200 wierszy.
MIŁOŚĆ NA BANK
SEUL
Wielki, oszałamiający i obcy.
To było moje pierwsze wrażenie Seulu.
Nieznajomi, którzy toczą życia,
o których nic nie wiem.
To stary budynek, ale może być domem.
O dziwo poczucie zagubienia dawało mi nadzieję.
Zapraszam.
Mieszkanie ma ponad 40 lat, to sporo.
Trzeba naprawić zlew.
Ale czynsz jest niski. Można się wprowadzić od razu.
Stare budynki mają wielkie balkony.
Umeblowana kawalerka była lepsza, nie?
Nie, wezmę to mieszkanie.
Ma pani rodzinę czy zamieszka pani sama?
Sama.
Tylko ja.
W chłodzie,
ciemności
i starym mieszkaniu,
które przypominało mi mnie,
poczułam ulgę.
Wierzyłam, że mogę osiągnąć wszystko,
jeśli się postaram.
Ale zimno. Szybciej.
Musiałam harować jak wół, żeby się utrzymać.
Jesteś tu?
- Chodź na górę. - Ale desperacko pragnęłam…
- Dziękuję. - …lepszego życia.
REKRUTACJA 2014 – BANK KCU KASJER, UMOWA NA CZAS OKREŚLONY
Pomyślałam,
że praca w banku to moja szansa.
Ale zdałam sobie sprawę…
STARSZA REFERENTKA – AHN SU-YEONG
Zapraszam numerek 17.
- …że ludzie stawiają bariery. - Dzień dobry.
Jak mogę pomóc?
- Bariery bywały subtelne. - To spadek.
On pani z tym pomoże.
Ona zajmuje się depozytami i wypłatami.
- Proszę za mną. - Dobrze.
A czasem były oczywiste.
Nie widzą w tym nic złego.
GRATULUJEMY ABSOLWENTOM
Bo pochodzimy z różnych środowisk.
Niektóre okazje są obiecujące.
EGZAMIN – ZMIANA STANOWISKA
Ale też wiążą się z dyskryminacją.
Pytania były niesprawiedliwe.
Jakby chcieli, żebyśmy oblali.
Nic dziwnego, że zdaje tylko 10%.
- Ci poza barierą… - To wkurzające.
…nie mogą swobodnie jej przekroczyć.
Po liceum ma pani przerwę w życiorysie.
Pracowałam dorywczo.
Ma pani doskonałą ocenę pracowniczą.
Staram się.
Czemu chce pani zmienić stanowisko?
Chciałabym, żeby moja praca została doceniona.
A czemu to niesprawiedliwe?
Wręcz przeciwnie.
Po co kończyć studia,
żeby potem traktowano cię tak samo jak kogoś po liceum?
Szczerze mówiąc,
doradcy klienta powinni zarabiać mniej niż pełnoprawni pracownicy.
Racja, nie powinno być po równo.
To niesprawiedliwość.
Żeby ciągle nie cierpieć,
musiałam się z tym pogodzić.
Wróciłeś do domu bez problemu?
Za dużo wypiłem.
A w tym banku
stoi przede mną bariera.
ODCINEK 2
JEDZIESZ JUŻ?
BANK KCU
MIŁOŚĆ NA BANK
Mam złe wieści.
Oni mieli rację. Jestem z Jeongiem.
Serio?
Naprawdę jesteście razem?
To co z nami?
- W jakim sensie? - No…
Co z nami będzie?
A coś nas łączyło?
Mówiłaś, że lubisz wiedzieć, na czym stoisz.
Myślałem, że chodzi o naszą relację.
Też coś do mnie czułaś.
- A tamtego wieczora… - To ty nie przyszedłeś.
Nie ze swojej winy.
Przepraszam.
Naprawdę przepraszam.
- Ale nie dałem rady. - Poważnie?
Naprawdę przepraszasz za to, że musiałam tam czekać?
A czy ty naprawdę jesteś z…
Gol!
To nie olimpiada.
To towarzyski mecz klubowy. Wyluzuj.
PAN WŚCIBSKI
Czy muszę
Cię nienawidzić?
Czy powinienem winić siebie?
Gdzie jesteś?
Ratuj!
Seok-hyeon nie chce mnie puścić!
Jestem na lodowisku.
Chcę tylko…
Masz na to siłę po kolacji?
Wyjdź. Trzyma cię, bo wie, że nie uciekniesz.
Nie masz serca.
To normalne, że przybity człowiek się upija i upokarza.
Co za różnica?
Nie rozumiem ludzi, którzy się tak poniewierają.
Co?
Co jest?
Mówiłeś, że to twoja nowa dziewczyna.
Jeong-eun…
Tęsknię. Przepraszam, Jeong-eun…
Nie proszę was o tak wiele.
Może chociaż jeden z was wytrzeźwieć?
Sang-su, ukradłeś tę kartonową laskę i gadałeś, że to twoja dziewczyna.
Seok-hyeon, to ty ją rzuciłeś!
- A codziennie ryczysz. - Jeong-eun…
Mówiłeś, że picie nie rozwiązuje problemów
i nie rozumiesz ludzi, którzy tak robią.
Tęsknię za mamą.
- Wypij to. - Weź.
Nie jestem pijany.
- Zjedzmy zupę na kaca. - Już jedliśmy.
No tak.
To może pójdziemy
na trzecią kolejkę, a potem na ostatnie metro?
To była piąta, a metro jeszcze nie zaczęło jeździć.
- Pobudka! - Przepraszam, Jeong-eun.
Po kiego tyle chlałeś?
Przerażasz mnie bardziej niż on.
Wyglądasz na trzeźwego, mimo że jesteś nawalony.
Co z tobą?
Chodzi o Su-yeong?
Serio?
Naprawdę jesteście razem?
To co z nami?
- W jakim sensie? - Co z nami będzie?
Co on robi?
Poproszę kawę.
- Chce ktoś? - Ja.
- Dziękuję. - Dobre, nie?
- Dziękuję. - Chcesz?
Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Przyniosłem kawę.
Co za niespodzianka!
- Co ci odbiło? - Proszę.
- Dziękuję. - Dzięki.
- Nie jest zatruta? - Dzień dobry.
- Dzień dobry. - Dzień dobry panu.
- Chce pan poranną kawę? - Dziękuję, panie Ma.
Dodam trochę miłości.
Podwójną porcję.
- Świetnie. - Smacznego.
Herbata ziołowa.
Dziękuję.
Przepraszam.
Jeśli chodzi o wczoraj…
A co było wczoraj?
- Dział HR dał ogłoszenie. - Tak?
Sprawdzę.
Nie pora, by pan Ha się przetransferował?
A pani Ahn jest tu chyba już trzy lata?
Pani Park Mi-gyeong z Seocho
- dołączy do zespołu. - Tak?
- Pani nie odchodzi? - Boże.
Nie musiałabym pana oglądać.
Ale to czcze marzenia.
PRZYDZIAŁY STANOWISK
POTWIERDŹ
PRZYDZIAŁY STANOWISK
HA SANG-SU
NIE ZNALEZIONO
AHN SU-YEONG
NIE ZNALEZIONO
Pięknie pani wygląda.
Jak podobał się masaż?
Bardzo.
Ma pani ładną cerę.
No to mów.
- Będziesz tam dalej pracować? - Mamo.
Skończyłaś najlepszą szkołę i sama znalazłaś pracę. To wystarczy.
Po co chcesz się zajmować cudzymi pieniędzmi?
Nikt nic nie powie, jeśli wyjdziesz za mąż i zwolnisz.
Masz wszystko, o czym inni mogą tylko pomarzyć.
Odrzucanie pomocy rodziców
nie robi z ciebie dobrej córki.
Prawda, pani Han?
Przyniosę herbatę.
Jak ci się podoba?
- Nieźle. - Nie jest najpiękniej,
ale koleżanki zachwalały.
Wszystkie z problemami z cerą tu chodzą.
Też powinnaś.
No comments yet. Be the first to leave one.