Women in Taipei

Women in Taipei (台北女子圖鑑)

Pobierz napisy Polish

Sezon 1

Informacje o wydaniu

Women in Taipei S01E11 720p DSNP WEB-DL DD 5 1 H 264-playWEB
Women in Taipei S01E11 2022 Disney WEB-DL 1080p H264 DDP-HDCTV
Komentarz od Pati1989
Run Time: 00:43:51 / Oficjalne tłumaczenie z Disney / Finał!

Tagi

Web-DL
web-dl
web
WEB-DL
720p
720
1080
HD
Opublikowano: 2022-11-23
Pobrania: 3
Dla niesłyszących: No

Podgląd napisów Polish

Pierwsze 200 wierszy.

KOBIETY TAJPEJ

Stojąc w tym znajomym-nieznajomym miejscu,

uświadomiłam sobie…

że ciągle chciałam się rozwijać…

zapominając o dobrych rzeczach, które już miałam.

ODCINEK JEDENASTY

TAKA WŁAŚNIE JESTEM: NOWA KOBIETA W TAJPEJU

Kiedyś myślałam, że nic się nie zmieni,

łącznie z moją mamą.

Nie będę już jadła.

Wciąż się mnie czepiacie.

Lin I-Shan!

Zobacz, ile wydaje miesięcznie i rocznie.

Jak cię stać, to jedź.

Nie dam ci nic. Sama sobie radź.

Wcale nie chcę twoich pieniędzy.

Ten jest upieczony.

Sporo się namęczyłam, by nie przytyć.

Dlaczego nikt nie zabiega o moją śliczną córeczkę?

Nie ma tam już przystojnych facetów?

Pić mi się chce.

Jest sok i napoje.

Miałaś zostać na wakacje.

A wracasz po dwóch dniach.

Coś mi wypadło w pracy.

Masz 30 lat, bądź rozsądna i zadbaj o swoje zdrowie.

Jesteś za chuda. Jedz więcej, okej?

Dobrze.

Dobra, dobra.

- Nie pij tyle. - Żegnam.

Pa.

Pa! Bezpiecznej drogi!

Mogłam was tu nie puszczać.

Tylko popsułyście sobie życie.

To nienormalne.

Popsułyśmy? Nienormalne? Dlaczego?

Co?

Widzisz? Staram się rozmawiać.

Mama za tydzień ma drugą serię chemoterapii.

Nie ma apetytu. Musimy ją jakoś zachęcić do jedzenia.

Co powiedział lekarz?

Naprawdę wypadną jej włosy?

Zapłaciłam za czepek chłodzący, który schłodzi jej skórę głowy.

Podobno redukuje wypadanie włosów.

Miło, że zapłaciłaś za dodatkowy sprzęt.

Gdy ostatni raz byłam z nią na kwalifikacjach,

widziałyśmy pacjentów, którym wypadały całe kępki włosów.

Już dość straciła.

Utrata włosów by ją tylko dobiła.

Jej szczęście jest warte każdej ceny.

Bulion ugotowany.

Możecie zacząć gotować wołowinę.

Umieram z głodu.

I-Shan umie teraz dobrze wybrać wołowinę.

Wie, że łata pasuje.

Wreszcie mnie posłuchała.

Po wyjeździe do Singapuru

umie też wybierać goleń i mostek.

Tato!

Dobra, wcinajcie.

Zrobiłem też na ostro dla Glowa.

Tato.

Nawet jeśli trzyma się jednego przepisu, w każdym miejscu to smakuje inaczej.

Twój jest najlepszy.

Gdy byłyśmy małe, nigdzie w Tainan nie podawali bulionu wołowego.

Jadłyśmy go, gdy jechałyśmy do Tajpej.

Potem poznałam A-Nana.

I jadłam bulion na co dzień. Zabawne.

I to przez ten bulion poznałam w Singapurze Owena.

Owen nie gotował ci tam jakiegoś superbulionu?

Dobry był?

Tak, ale bulion był tak klarowny,

że smakował jak francuski.

Swoją drogą miałaś dobrze.

W każdym mieście mogłaś czegoś spróbować.

Nie jak mój Glow, który umie ugotować tylko bulion z paczki.

Mama!

Mamo.

Przyszłam powąchać bulion.

Aż zrobiłam się głodna.

Nalejcie mi.

Tyle?

Tak, wystarczy.

Pycha.

Wcinaj.

Jedząc smaczny posiłek z rodziną, uświadamiasz sobie,

ile szczęścia dają takie proste rzeczy.

Gdy byłam w domu,

zdawało mi się, że mama mocno się postarzała.

Czułam się, jakby pod mą nieobecność

skradziono mi sporo czasu.

To co zamierzasz tu robić?

Jeszcze nie wiem.

Pewnie otworzę własny interes.

Taki, który…

da mi swobodę.

Parę dni temu Liang-Liang wrócił z rodziną do domu

i tata ugotował rosół wołowy.

Mama nie miała apetytu przez chemię,

ale gdy go powąchała, zjadła parę misek.

Pierwszy raz ją taką widziałam.

I uświadomiłam sobie…

że gdy dorastałyśmy, zawsze jadłyśmy pierwsze.

Mama sprzątała kuchnię, nim z nami usiadła.

Doszło też do mnie…

że nigdy podczas kolacji nie siedziałam obok niej.

Nigdy nawet nie odbyłam z nią poważnej rozmowy.

Ale serio…

chcesz rzucić pracę i nie wracać do Singapuru?

Chcę spędzić więcej czasu z mamą, póki ją mam.

Poza tym tata za rok przechodzi na emeryturę.

Do tego czasu będę się troszczyła o zdrowie mamy.

- Cześć. - Może pojadą na wycieczkę.

Zajmę się twoim autem, gdy wrócisz do Singapuru.

Jeszcze parę dokumentów, nim przekażemy pani auto.

Ruch lewostronny, dasz radę?

- Tak. - Obyś.

Mów ciszej. Straszysz mnie.

Przecież mówię cicho. Czerwone.

- Czerwone. - Wolniej.

Halo! Rozumiem, skarbie.

To łzy szczęścia.

Pierwszy raz ją taką widzę.

Mów, mów.

Śmieje się przez łzy.

Nie wiem tylko dlaczego.

Sądząc po zachowaniu, chodzi o orzeczenie sądu.

Wreszcie może z A-Kuaiem adoptować Kuai-Mei.

Nie masz pojęcia, ile to trwało.

Nie każde dziecko pasuje.

Tylko Kuai-Mei przetrwała te pół roku próby.

Hui-Ju sporo to kosztowało.

- Cześć, słonko. - Wreszcie jest matką.

A ty? Dlaczego nie wracasz do Singapuru?

Nie chodzi o powrót.

Nie tam jest mój dom.

Myślałem, że dobrze ci z tym Brytyjczykiem.

Co? Źle cię traktował?

A czemu ty i Hsiao-Ping się rozwiedliście?

Co?

Co?

Powiedz mu, że kochasz go, ale nie chcesz mieszkać w Singapurze.

Skąd wiesz, że tak jest?

Na twoim miejscu

byłbym z nim szczery. Nie przywykłaś do mieszkania tam.

Lubisz segregować i recyklować śmieci, a singapurczycy nie.

To kiepska wymówka.

Wręcz lipna.

- Wiem. - Hej,

powiedz coś w stylu:

nie przywykłaś do romantycznych gestów.

Byłabyś zła, gdybym dał ci kwiaty na urodziny.

To jeszcze idiotyczniejsze.

To ma sens.

Pomożecie mi to rozwiązać czy nie?

Zjedz tylko to.

Chodzi mi o krewetki.

Olej je.

Jesteś uprzedzony.

I tak masz klejące ręce. Obierz mi ją.

Odwiedzę was, gdy będę w Tajpej.

Ale szukamy teraz większego mieszkania.

Więc może po Nowym Roku.

Dam znać po przeprowadzce.

Dokąd się przeprowadzacie?

Oglądamy mieszkania w dzielnicy Minsheng.

A-Kuai lubi zieleń i drzewa,

i żeby miał blisko do pracy.

Rozumiem.

Minsheng by pasowało.

Jest tam wiele parków i świetnych atrakcji.

Tobie też mam coś znaleźć?

Mnie?

Gdyby Owen zmienił zdanie i przyjechał do Tajpej się z tobą ożenić,

szukalibyście mieszkania, nie?

W porządku.

Trzymaj się.

Ty też.

Czekam na dobre wieści o Owenie.

Jak masz już wszystko, to idź.

Wyjaśnijcie sobie.

Pa!

- Dzięki, Cheng-Enie. - Żaden problem.

Co mówił lekarz?

To zatrucie czy jelitówka?

Niech sama powie.

O co chodzi?

Jestem w ciąży.

Dziewiąty tydzień

Liang-Liang, chodźmy na górę.

Poszukamy skarbu.

Skarb!

Idziemy.

Uważaj.

Co jest, mamo?

Idź powoli.

KOTKU, MUSIMY POGADAĆ

NIE TERAZ

MÓJ OJCZYM ZMARŁ NA COVID

GDZIE JESTEŚ?

Women in Taipei subtitles in other languages

More Polish subtitles for Women in Taipei

Komentarze

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left