لومړۍ 131 کرښې.
Jesteśmy prawie na miejscu.
W końcu!
Ciekawe, jak tam jest.
Ukryta kraina, do której nie sposób trafić bez elfa przewodnika...
Ledwo panuję nad podekscytowaniem!
Chodźcie. Stąd powinno już być widać Koronę Pana.
Witajcie. To ja, Arc.
Zmierzamy właśnie do źródła położonego nieopodal Korony Pana.
Podobno jest w stanie zdjąć klątwę z twojego ciała.
Mówią, że przy Koronie Pana bije źródło zdolne zdjąć każdą klątwę.
Nigdy nie widziałem równie wspaniałego widoku!
Prawdziwie dziewicza kraina!
To zdecydowanie nie była łatwa wyprawa.
Zwłaszcza po tym wszystkim, co nas spotkało...
Mało nie skończyliśmy w paszczy ludożernych roślin...
Trafieni wybuchem eksplodującego potwora...
I zgubiliśmy się w jaskini...
Tędy! Jestem tego pewien!
Tędy! To ta droga! Mówię wam!
Tędy, na pewno!
Ale po tych wszystkich trudach wreszcie dotarliśmy!
Lady Ariane, gdzie znajduje się to źródło, którego szukamy?
Zaraz, czy to...?
Arc? Czy coś się stało?
Wybaczcie, muszę ruszyć przodem!
Poczekaj, Arc!
Nie ma najmniejszej wątpliwości... To jest...
To brama torii!
Czyżby miała związek...
z pierwszym Hanzō, o którym wspominała lady Chiyome?
C-co do diabła?
Śmiałeś mnie podeptać...?
Jesteś doprawdy zuchwały,
chłopcze!
Normalnie byłoby to naruszeniem etykiety...
Ale skoro nikogo tu nie ma...
Ponta, przyjacielu! Do wody!
Czy to jest...?
Oparłeś się potędze mego ryku i masz siłę stać na nogach?
Być może jednak jesteś godzien, by rzucić mi wyzwanie.
Proszę, zaczekaj! Nie przyszedłem tu walczyć!
Niedobrze! To pewnie...
Smoczy Oddech!
Uff... Było blisko!
Udało ci się przetrwać nawet to?
W takim razie użyje pełni mojej mocy w następnym ataku.
Proszę, byście przerwali ten pojedynek, potężny Smoczy Władco!
A więc naprawdę jest Smoczym Władcą...
Ty należysz do elfiego rodu, który zamieszkuje lasy
po drugiej stronie gór.
A ta jest jedną z ludzi Hanzo.
Zgadza się! Jam jest Ariane Glenys Maple,
a mój ród zamieszkuje Wielki Las Canada.
A ja jestem Chiyome, potomkini rodu Jinshin, założonego przez lorda Hanzo.
Prosimy jedynie, byś nas wysłuchał.
A już zapowiadała się moja pierwsza od wieków, godna uciechy walka.
Jaka szkoda, że musi zakończyć się tak prędko.
Mimo wszystko jestem ci wdzięczny.
Zwą mnie Villiers Fim.
A ty to...?
Jestem Arc. Wędrowny najemnik.
Rozumiem. Przybyliście do tego źródła,
aby spłacić dług, zaciągnięty wobec Arca.
To prawda...Jest w tobie coś niezwykłego, młodzieńcze.
Mimo wszystko... nadepnąć na Smoczego Władcę...
Nieważne. Ja także zbyt pochopnie uznałem
że jest zwykłym łotrem.
Moją uwagę przykuła brama torii i przestałem patrzeć na otoczenie.
Proszę o wybaczenie.
Rozumiem cię doskonale.
Źródło znajduje się za bramą torii. Możecie z niego skorzystać.
Nieopodal stoi świątynia, z której niegdyś korzystał Hanzo.
Posłuży wam za drogowskaz.
Lordzie Villiers Fim, czy ja również mogę cię o coś spytać?
O co chodzi, dziecko rodu Jinshin?
Członkowie mego rodu
od pokoleń poszukują ukrytej wioski lorda Hanzō.
Sir Arc ocalił wielu moich pobratymców...
Ale było ich zbyt wielu, by nasza wioska mogła ich wszystkich przyjąć.
Wierzę, że tutaj mogliby żyć bez lęku.
Pozwól nam założyć tutaj ukrytą wioskę, w której mogliby zamieszkać.
Hanzo mieszkał tu długo przed tym, zanim uczyniłem tę krainę swoim leżem.
Nie mnie decydować czy zabraniać.
Serdecznie dziękuję!
To wspaniała wiadomość, Chiyome.
Jestem wam wszystkim niezmiernie wdzięczna!
A zatem ruszajmy do źródła!
To zapewne jest świątynia, z której korzystał pierwszy Hanzo.
Muszę przyznać, że z tej odległości bardziej przypomina górę niż drzewo.
Ciekawe, ile może liczyć lat.
Nie mam pojęcia.
Powiadają, że rośnie tu od zarania świata...
To doprawdy budzi podziw.
W pełni zasługuje na miano Korony Pana!
Źródło powinno być niedaleko.
Ruszajmy.
To bardziej przypomina...
ogromne, ustronne gorące źródła niż zwykłe źródełko!
Klątwa ustępuje!
To wspaniała nowina, Arc.
Jestem ci dozgonnie wdzięczny, Lady Ariane!
Chyba będę musiał zanurzyć się w nim na jakiś czas.
To doprawdy osobliwy widok.
Nie ma co zwlekać!
Nie ukrywam, że bycie obserwowanym jest nieco krępujące.
Nawet w ciele szkieleta wciąż zachowałem odrobinę wstydu!
To zrozumiałe! Każdy czułby się zawstydzony.
Lady Ariane, jak już mamy tu gorące źródła...
może zmyjemy z siebie trudy podróży?
Skorzystamy z innego źródła, dopóki sir Arc się kąpie.
Dobrze.
Do zobaczenia później, Arc!
Dobra, jestem gotowy!
Do wody!
Tylko powoli.
Wspaniałe uczucie!
Muszę przyznać, że masz naprawdę piękną sylwetkę, lady Ariane.
Mogę dotknąć?
Ż-że co?! Zawstydzasz mnie...
Jak cudownie, Ponta.
Odnawia się! Spójrz tylko!
Normalnie byłoby to naruszeniem etykiety...
Ale skoro nikogo tu nie ma...
Ponta, przyjacielu! Do wody!
Ciekawe, jak będzie wyglądał Arc, gdy odzyska swoje ciało.
Trudno to sobie wyobrazić, zważywszy na jego obecny wygląd...
Ale biorąc pod uwagę jego siłę, pewnie jest dobrze zbudowany.
Pewnie tak.
A może... jest niezwykle przystojny?
Obyśmy miały tyle szczęścia!
I ciekawe, czy gdy odzyska ciało, nasza wspólna podróż dobiegnie końca.
No comments yet. Be the first to leave one.