Send Help

Send Help

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

Send Help 2026 1080p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS BZ]
Send Help 2026 720p WEBRip x264 AAC5 1-[YTS BZ]
د لخوا تبصره DrAbdellateef
01:53:00 Time - Your Rate Will Be Great

تګونه

webdl
professional_translation
په خپور شو: 2026-04-16
ډاونلوډونه: 183
د اوریدلو معیوبیت: No
FPS: 24

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

PRZYSZŁOŚĆ ZALEŻY OD CIEBIE

UWIERZ W SIEBIE, A SIĘ UDA

OPTYMIZM DROGĄ DO SUKCESU

Lindo.

Ziemia do Lindy.

Jak raport?

Gotowy. Od tygodnia.

Analizuję założenia na przyszły miesiąc.

Dane z zeszłego roku?

Z uwzględnieniem szacunkowych zysków na przyszły.

Podziwiam.

Ja sobie z tym nie radzę.

Pewnie już czekają.

Chwila prawdy. Będę tuż za tobą.

Spotykamy się w wąskim gronie.

Tylko im to podrzucę.

Wykonałam obliczenia.

Miałam odpowiedzieć na ewentualne pytania.

Pytania? Wątpię.

Wiesz, jak teraz jest. Wszystko pisane palcem

na wodzie.

Tak.

Luz. Dowiedzą się, kto odwalił robotę.

Twoje nazwisko jest przecież tutaj.

Okej.

Dzięki.

Powodzenia.

Cóż...

Wygląda na to, że winda do sukcesu znów nawaliła.

Co?

Nadal trzeba będzie wchodzić schodami.

Krok za krokiem.

- Chase! - Co słychać?

Co tam?

Idziemy po pracy do Milly i AIa...

Piszę się.

Najlepsze karaoke w mieście.

Chętnie zaśpiewam.

I wypiję po jednym.

Najczęściej wybieram „One Way or Another”.

Nie znasz?

- Nie. - Blondie?

Debbie Harry? Bomba.

Jasne.

Wygoogluj.

Masz ulubiony kawałek czy...?

To przygotowana przeze mnie ocena wydajności.

Kosztowała sporo zarwanych nocy.

Jednak bez pracy nie ma kołaczy.

ZARZĄD

PODRĘCZNIK PRZETRWANIA

Narobiłam się, a nawet nie wpuścili mnie na spotkanie.

POMOCY

Przysięgam, Słodziaku, czasem mam ochotę...

Nadal siedzę z sekretarkami.

Ale od jutra to się zmieni.

Kiedy Bradley...

Pan Preston oficjalnie przejmie firmę po ojcu.

Jego ojciec obiecał mi, przy nim,

że będę następnym wiceprezesem.

Wie, że jestem cenna dla firmy.

Bradley jest przystojny, wolny, czarujący... bla bla, bla...

I flirtował ze mną podczas firmowej Gwiazdki.

Jednak...

To nie ma nic do rzeczy.

Skupmy się na...

nowym biurze... i awansie.

Może też większym mieszkaniu?

Rozwiniemy skrzydła.

To nie koniec.

NOŻE MYŚLIWSKIE

Najlepsze przed nami.

Właśnie.

Należy nam się.

Zasłużyłeś.

Bierz. Śmiało.

Zasłużyliśmy.

Już czas.

SURVIVOR

Komu uda się przechytrzyć,

przelicytować i przetrzymać pozostałych?

Oto „Survivor”.

Jeśli wyrzucą dziś Kishana, zacznę bluźnić.

Dokładnie.

Proszę o uwagę.

Przedstawiam nowego prezesa, pana Bradleya Prestona.

Marshall, informatyk.

Cieszę się na współpracę.

Sonja, dział sprzedaży.

I w końcu Sierra, marketing.

Siadajcie.

Wracajcie do pracy.

Pomówmy w gabinecie.

- Jasne. - Proponuję...

- Panie Preston! - Cześć.

Bradley. Miło mi.

Linda Liddle. Rozmawialiśmy podczas firmowej Gwiazdki.

Już kojarzę.

Miło cię widzieć.

Nawzajem. Współczuję z powodu ojca.

- Dzięki. - Wspaniały człowiek.

Wspierał mnie.

Mnie także.

Cieszę się, że będę mogła pomóc ci zrealizować

twoją strategiczną wizję i wprowadzić firmę w nową erę...

Erę sukcesu.

Właśnie.

Oby. Pracy będzie sporo.

Poprzeczka wisi wysoko.

Każda pomoc się przyda.

Mam dobre buty, żeby doskoczyć.

Co?

Mawiam, że to moje trepy robocze.

Mam je od lat. Sporo przeszły.

Zniosą wszystko, co na nie zrzucisz.

Jasne. Wracam do pracy.

Rany! Ekstra buty.

Pierwszoklaśne.

Trzymaj się z dala od błota.

Nie rozumiem.

Nie wejdź w kałużę.

Postaram się.

Wracaj do pracy.

Omówmy szczegóły, panowie.

Barbaro, nie łącz rozmów.

Dobrze mi poszło.

Wynajmiesz firmę konsultingową?

Zabawne. Bo też jesteśmy taką firmą.

- Co to? - Co?

To.

Nie wiem.

- Powąchaj. - Nie.

- Tak. - Nie.

Tak.

Wąchaj.

Tuńczyk.

Tuńczyk.

Ta obrzydliwa baba.

Ta w butach ortopedycznych.

Linda Liddle. Twój ojciec obiecał jej awans.

- Na wiceprezeskę. - Tak?

Duży skok, także finansowy.

Długo czeka.

To stanowisko obejmie Donovan.

Twój ojciec ufał Lindzie. Ciężko pracuje.

To moja prawa ręka.

Czy to mnie obchodzi?

Ani trochę.

Ojca już nie ma. Awansuje Donovan.

Już mu powiedziałem. A ją przenieś.

Do innego biura.

Jak najdalej. Zbrzydza mnie.

Lecimy do Bangkoku.

Mamy problem z załącznikiem D.

Donovan sobie nie poradzi.

Bez niej z umowy nici.

Jasne.

Poproś ją.

Pomoże Don-O. A potem za drzwi.

Chwila. To jest zabawne.

Potrząsamy...

Okej.

Do roboty.

Do roboty.

Chyba dobrze się znają.

Donovan został wiceprezesem.

Słucham?

Rozsyłam maila z wiadomością.

Powiedz, że to żart.

Zajrzałam na jego profil w LinkedIn.

Studiował z szefem. Jedno bractwo.

I grają razem w golfa, więc...

Zwariowałaś?

Ostatnie pytanie. Na jak wiele

jesteś dla mnie gotowa?

Tak?

Panie Preston?

Nie teraz.

Zajmę panu tylko chwilę.

- Może... - Proszę.

Proszę.

Jasne.

Odezwiemy się.

Dzięki, że wpadłaś.

Przepraszam.

Nie umówiłam się...

Drzwi zawsze otwarte. O co chodzi?

Awansował pan Donovana.

Masz żal, że nie ciebie?

Tak.

Cóż...

Z całym szacunkiem...

Donovan pracuje od pół roku.

Ja od siedmiu lat, więc...

Rozumiem.

Pogadajmy o tym.

Zamknij drzwi. Pomówimy.

Usiądź, proszę.

Będę z tobą szczery, jeśli pozwolisz.

Wiem, że znasz się na liczbach.

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left