لومړۍ 200 کرښې.
Witam wszystkich.
Dziękuję.
Jestem Kristyna Coufalova z firmy MarkPoll.
Dzisiejsza grupa fokusowa polega na moderowanej dyskusji.
Tym razem badanie dotyczy apteki Havlik -
kosmetyki organiczne.
Spędzimy razem 90 do 120 minut,
życzę dobrej zabawy.
Możecie się odzywać, kiedy chcecie, nie ma ograniczeń.
Kosmetyki organiczne nie zawsze są naturalne.
Mimo, że tak twierdzą.
Zawsze sprawdzam, nie chcę się faszerować chemią.
To ważne.
Po urodzeniu dziecka zaczęłam sprawdzać.
Trzeba uważać, co im dajemy. Często wymiotował.
Wtedy zrozumiałam, czym jest nadwrażliwość.
Jak będę miała dziecko, na pewno zacznę używać organicznych kosmetyków.
Ale jak dzieciak rzyga, trzeba sprawdzać wszystko.
To jest totalnie nieprzewidywalne.
Jak ze skórą.
Myślę, że to po prostu marketing.
Teraz te produkty są popularne,
nie myślę, że jest jakaś różnica.
Wiedzą, że to jest trendy,
więc używają takich haseł w reklamie.
Pewnie nie będzie tak zawsze.
A co myślicie o tym produkcie?
Jest lokalny. I super. Patrzę na składniki i jest bio.
Tak piszą.
Podoba mi się dizajn.
A co myślicie o social mediach?
Jestem bloggerką, sama testuję produkty.
Zawsze mówię prawdę.
Jesteśmy społecznością, radzimy się nawzajem,
gadamy o tym, co lubimy.
Co?
Ja nie śledzę celebrytek. Dla mnie to dziwne.
- Nikt cię nie zmusza. - Tak, przepraszam.
Co oznacza dla was partnerstwo?
Jest bardzo ważne. Moje życie na tym polega.
O tym właśnie piszę na blogu.
Rozmawiamy z partnerem o problemach.
Mamy różne problemy i myślę, że dobrze się nimi dzielić.
Zawsze do tego wracamy.
O to chodzi w związku.
Wciąż jesteśmy razem.
- Mówisz o związku uczuciowym? - Tak.
Ja mam szerszą perspektywę.
Mówimy o wrażliwości, również na innych.
Podobne traktowanie wszystkich.
Partnerstwo może być... tym, co tutaj mamy.
- Twój pies może być partnerem. - Albo lustro.
A czym jest dla was miłość do siebie?
Dobrą zabawą.
- Słuszna uwaga. - Brzmi banalnie, ale jest trudne.
- Niełatwo jest zaakceptować siebie. - Swoje wady. - Każdy je ma.
Dokładnie. Oglądaj reklamy, ale z dystansem.
- Nie porównuj się. - Właśnie.
Nie można gonić za ideałem.
- To jest ciężkie. - Nieustanny bój.
Dokumenty gotowe.
Fajnie.
Ładny sweter.
No.
Miałem go wczoraj.
Przepraszam, nie zauważyłam.
Nie ma sprawy.
Chcesz do mnie znowu wpaść?
Jestem zajęty.
Jasne.
Mówiłem ci, nie szukam niczego na stałe.
Ostatnio tak nie wyglądało.
Muszę pracować.
Zapłodnienie nastąpi, gdy przynajmniej jeden plemnik dotrze do komórki jajowej.
Można temu zapobiec nawet po tym, gdy się nie zabezpieczymy
lub zawiedzie nas antykoncepcja.
Pigułka zapobiega nieplanowanej ciąży.
Każda zawiera lewonorgestrel -
hormon będący składnikiem wielu pigułek antykoncepcyjnych.
Pigułki działają jako antykoncepcja,
ale również po stosunku.
- JAK SIĘ CZUJESZ? - Zatrzymują owulację.
Opóźniają akumulację hormonu luteinizującego, zwanego LH.
Komórka jajowa nie może opuścić jajnika,
nie dochodzi do owulacji ani do zapłodnienia.
PRZEPRASZAM. W ten sposób zapobiegamy zapłodnieniu.
Witam wszystkich.
To jest mój pierwszy i ostatni filmik.
Po prostu musiałam. Nie wiem, co się dzieje na Facebooku.
Jakieś szaleństwo.
Te młode dziewczyny niby czytają karty, a nic nie wiedzą.
Mieszają innym w głowach. Jak tak można?
Mamy prawo decydować za siebie. Nie można oszukiwać innych.
Nic nie wiedzą o wróżeniu. Tak nie wolno. Jesteście bezczelne.
Jeszcze biorą za to kasę.
600 koron za jedno pytanie?
Jedno! Nie wierzę.
Ile kosztuje pytanie?
Kilkadziesiąt? Sto?
Jak przyjdziecie do mnie z jednym pytaniem, odpowiem za darmo.
Taka już jestem. Ale można przyjechać na weekend.
U mnie jest pięknie, jest młyn, rzeka. Obcujecie z przyrodą.
Można się dobrze nastroić.
Zadać niejedno pytanie, omówić wszystkie problemy.
Uzdrowić się, to jest rytuał.
Mamy pokoje gościnne, jest jedzenie.
Można zgłębić temat, a nie zadać jedno pytanie.
Co one mogą wiedzieć? Nie powinny się tym zajmować.
I jeszcze ta farsa ze szczepionkami.
Szaleństwo!
Nie będę stawiać kart na temat szczepionek.
Musicie sami decydować.
Myślcie! Wróżkę trzeba wybrać samemu.
Moja córka, to jest bratanica się zaszczepiła i nic jej nie jest.
Sama tego nie zrobiłam, bo nie wiadomo, co tam pakują.
Ale stawiać po to karty? I brać sześćset za jedno pytanie?
Co za ściema! Przepraszam.
Lato jest tutaj piękne. Jestem tu sama.
Trzeba pobyć samemu. Łatwiej się wyciszyć.
Nie tak, jak w mieście, gdzie jest hałas. Tutaj mamy odosobnienie.
Jest pięknie.
Nie ma się czego bać. Strachu trzeba unikać.
To tylko sprowadza nieszczęścia.
Więc myślcie pozytywnie.
Proszę - karta na dziś. Na Facebooku.
Co to jest? Nie rozumiem. Weźmy astrologię.
Co my, wróżki mamy o tym wiedzieć? Karty mówią o podświadomości.
Nie bawmy się w astrologów. Może jestem staroświecka.
Wrodziłam się w mamę.
Dobre wróżki trudno znaleźć.
Kogo można polecić?
Milenę Votahalovą z Igławy. Wiele się sprawdziło.
Cześć, Milena, ja też przyjadę. Sama mam pytanie.
My, wróżki też chcemy wiedzieć. Ale pytajcie właściwe osoby.
Nie te na sieci. Niewiarygodne.
Te babki cię nawet nie widzą i chcą przepowiadać przyszłość na Facebooku!
Życzę wam miłego dnia. Myślcie pozytywnie.
Używajcie mózgu.
Wszystko zależy od was. Niech was Facebook nie omami.
IGŁAWA W KRAJU WYSOCZYNA
REŻYSERIA I MUZYKA
ZDJĘCIA
SCENARIUSZ
WYSTĘPUJĄ
Skręć w prawo za 40 metrów. Chyba.
Tak, to tutaj.
- Gdzie? - Tu.
Tutaj, dokładnie? To nie było 40 metrów.
Nieważne, jedź prosto, potem w prawo za pół kilometra.
Myślę, że będzie super.
Tak, na pewno.
Zrozum mnie. Jestem w rozsypce.
- Rozumiem, uważaj, drzewo! - Tak, widzę.
- Jak teraz? - W prawo, tutaj.
Źle jedziemy. Spoko.
- Nawet psycholożka może mieć lęki. - Teraz, mamo.
Gadałam z tą wróżką, wydaje się dobra.
Wierzę, ale to jakieś wariactwo.
- Ważne, żebyś była ze mną. - Tam, mamo.
Co mam zrobić? Zawrócę.
Uważaj.
Mówiłam, że nie chcę z tobą jechać.
Gdzie mam skręcić? Tu jest dom.
- Nie, zobacz. Tu jest wejście. - Już tu byłyśmy.
Jechałyśmy tam.
Sara, proszę cię.
Jedziemy dobrze. Jedź tam.
Tędy?
Tak mówi GPS.
Dobra. Ufam ci.
- No i... - I jesteśmy w domu.
Kochanie, zawsze tak jest.
Śmiesznie, co?
Jasne, ale nie mogę zawrócić.
Cofnij tam.
- Czekaj, muszę... Jezus Maria. - Przepraszam.
Nie chcę, żebyśmy zginęły razem. Bardzo cię kocham.
Dobra.
Jezu, czekaj!
Jezus Maria.
- Wjedziemy im prosto w dom. Spadniemy. - Nieprawda.
Już dawno upadłam, nie chcę zaliczyć fizycznego upadku.
Załamanie nerwowe mi wystarczy. Jezu!
Zabawna jesteś. Sory.
Miło, że wciąż cię rozbawiam. Tylko tak mam szansę.
Kocham cię, Sara, ale męczę nie tylko siebie, tylko...
Nie chodzi tylko o mnie. Jestem kompletnie rozwalona.
- Przynajmniej ty to widzisz. - Wybacz.
- W rozsypce. - Tylko się uspokój.
Jesteśmy, następnym razem lepiej prowadź.
Dobra.
Przepraszam, nie chciałam.
To ja przepraszam.
Ważne że jesteśmy tu razem. Coś tu nie gra.
Kocham cię, ale coś między nami nie gra.
Martwię się o ciebie, już długo nie masz pracy.
Jezu, nie chcę o tym mówić.
- Skręć w lewo. - Wciąż mi nie powiedziałaś dlaczego.
- Masz kogoś? - Nie.
No to jest nas dwie. Spójrz na nas.
No comments yet. Be the first to leave one.