لومړۍ 200 کرښې.
Lubisz moje cycki?
Halo! Cycki!
Tak, uwielbiam je.
Spuścisz się na nie?
Jasne, tylko to zdejmę.
Nie, ostatnio miałam wysypkę. Lepiej od tyłu.
Dobra.
Zaraz dojdę. Ty też?
Udawałeś?
Nie bądź głupia.
Co się gapisz?
- Pokaż gumkę. - Nie ma mowy.
Gdzie sperma, Adam?
NETFLIX — SERIAL ORYGINALNY
KREM NAWILŻAJĄCY
Cześć!
To nie łazienka.
Wybacz. Ja...
Sypiasz z moją matką?
Dokładnie tak.
Niezręcznie. Jestem Dan.
- A ty? - Otis.
Spoko, jestem leworęczny.
Drzwi z lewej.
- Dzień dobry. - Dzień dobry.
- Kawy? - Już mam.
Tosta?
Może.
Za parę minut mam klientów.
Otis, to jest...
- Znamy się. - Znamy się.
- Kawy? - Tak, poproszę.
Ile masz lat?
Trzydzieści dwa.
Przechodzisz już kryzys wieku średniego?
- Otis... - Jeździ motocyklem.
Mogę cię kiedyś przewieźć.
Nie, dzięki.
Masz kompleks Edypa?
Czy chcę uprawiać seks z matką?
- Niezbyt mnie to kręci. - Zignoruj go. Prowokuje cię.
To zupełnie normalne, że młodszy mężczyzna
czuje pociąg do dojrzałej kobiety.
Kiedy piętnujesz
jego wybór, wpisujesz się w niezdrową narrację
męskości i średniego wieku.
Lepiej nie umawiać się z psychiatrą.
Terapeutką do spraw seksu i związków.
To do mnie.
Też powinienem się zbierać.
Dzięki.
Dzięki, mamo. Jean. Zdecydowanie Jean.
Do zobaczenia.
Wątpię.
Nowy chłopak twojej mamy to gorące, słodkie ciacho.
Tak.
Ona nie ma chłopaków.
To ci, którzy robią to w kostiumach zwierząt?
Nie. On chce używać dildo na pasku, a jej to nie kręci.
Klasyczna walka o dominację.
Też chcę mieć mamę seks guru.
Uwierz mi, nie chcesz.
Andry,
jak tam sprawy z twoim penisem?
- Przyzwyczajam się. - Fantastycznie.
Zaczynajmy.
Zrobiłeś to?
Tylko nie mów, że znów się zakrztusiłeś.
- Nie próbowałeś. - Odpuściłem.
To za dużo. Nie chcę o tym gadać.
W czym problem? Nie staje ci?
Staje. Nie jestem eunuchem.
Muszę jeszcze zaczekać.
Nie lubię tego uczucia. Możemy skończyć ten temat?
Nie obraź się, ale to dziwne.
Bardzo dziwne.
O rany! Nietykalni mają samochód!
A wydawało się, że nie mogą być bardziej nieosiągalni.
Widać, że Anwar pakował. Wygląda super.
Nie musisz na niego lecieć tylko dlatego, że to jedyny gej.
Poprawka: jedyny, o jakim wiemy.
Mogą być wszędzie.
Na co się gapisz, El Pervo?
Słyszałeś?
Odezwał się do mnie!
- Nazwał cię zboczeńcem. - To będzie świetny rok!
Czuję to!
- To Tom Baker? - Tak.
Kapitan Klubu Warhammera. W końcu urosły mu jaja.
Mówię ci.
Latem wszyscy uprawiali seks.
- Wszyscy oprócz ciebie. - I ciebie.
Dwa i pół raza zwaliłem konia facetowi w ośrodku wczasowym.
- Skąd to pół? - Przerwano nam.
Durne karaoke-niespodzianka.
Do Casanovy ci daleko.
Przynajmniej dotykam własnego penisa.
Martwię się o ciebie.
Rozejrzyj się.
Wszyscy myślą o bzykaniu,
będą się bzykać
lub właśnie bzykają.
A ty nie potrafisz zwalić gruchy.
- Mam czas. - Nie wiem.
Wszystko się zmienia. I to szybko.
Nawet cycki Maeve Wiley urosły, co uważałem za niemożliwe.
Dla mnie są takie same.
Podobno ugryzła Simona Furthassle’a w wór.
I teraz jest sflaczały jak przecenione awokado.
To bujda.
I obciągnęła 12 kolesiom w 10 minut.
To na pewno bujda.
- Szmata. - Ma tłuste włosy.
Nie stać jej na szampon.
Ani na dezodorant.
Mówiłem ci.
To nimfomanka.
Oto nowe terytorium, seksualnie zahamowany kolego.
Nasza szansa na awans w hierarchii społecznej.
Przejdziemy przemianę
z podrzędnych gąsienic w cudowne orki.
Musimy?
Szykuj się na dwa najlepsze lata życia.
LICEUM MOORDALE
Przepraszam.
Dziękujemy za tę interpretację szkolnego hymnu.
Była…
zadowalająca.
Kilka spraw na początek.
W toaletach za salą gimnastyczną jest mnóstwo azbestu,
więc tam nie wchodźcie.
Bieganie po korytarzach
będzie...
- Ostrzegałem. - Chciałem zaimponować orkiestrze.
Rozmawiałem z jego matką.
Jego stan się poprawił…
DO DUPY! ORKIESTRA
…ale uraz psychiczny pozostał.
To dla nas nauczka.
Przejdźmy dalej.
Z przyjemnością przedstawiam wam
naszego nowego przewodniczącego!
Jackson Marchetti.
Szkoła jest nasza.
Cześć, Adam.
- Jak lato? - Stul pysk, Puzonanisto.
Dawaj, co masz.
- Co masz w plecaku? - Kanapki.
Dobrze wiesz, bo zawsze je zjadasz.
- Zapomniałeś o czymś. - To piórnik.
Mam w dupie piórnik.
- Batonik. - Daj spokój.
Tylko nie batonik.
Dawaj batonik.
Bo ci pokiereszuję gębę.
Dobra.
Widzimy się jutro,
zasrańcu.
- Jesteś kretynem? - Nie.
Pytanie retoryczne.
- Nie dotykaj. - Próbuję pomóc.
- Nie próbuj. - Ludzie!
- Nie biegamy po korytarzu. - To moja wina.
Spieprzaj, mimozo.
Ładne donice, Wiley.
Spiszesz mnie?
Tym razem ci daruję.
Jestem ci dozgonnie wdzięczna.
A właściwie
po namyśle...
Przewodniczący szybko się spalają. Uważaj.
Tak.
Powiedziałem: „Ładne donice, Wiley”.
Powtórz.
Ładne...
Zasłużyłeś sobie.
SPOTKAJMY SIĘ PO SZKOLE
JAK WAM SIĘ PODOBA
Proszę o spokój.
Usiądźcie. Dziękuję.
Wkraczamy prosto w świat nieśmiertelnego barda, Szekspira.
Wasza pierwsza praca będzie dotyczyć
komedii Jak wam się podoba,
która rozgrywa się w fikcyjnym Lesie Ardeńskim.
Miło, że wpadłeś, Adamie.
Przygotujecie prezentacje na temat
stosunku Szekspira do miłości i kostiumu.
Druga osoba z ławki będzie waszym partnerem w tym projekcie.
Na kartach pracy
znajdziecie najważniejsze punkty.
Omówicie je w parach.
Słuchajcie. Słuchanie to podstawa.
Streszczenie zadania:
przeanalizuj, jak Rozalinda
wystawia na próbę miłość Orlanda...
Coś ty za jeden?
Jestem Otis.
- Wygląda na to, że będziemy partnerami. - Nowy?
Nie, chodzę tu od pierwszej klasy.
Mieliśmy razem chemię
No comments yet. Be the first to leave one.