Sand Storm

Sand Storm (Sufat Chol)

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

Sand Storm 2016 720p WEB h264-NOMA RBB
د لخوا تبصره Pinguoin

تګونه

web
720p
720
په خپور شو: 2023-05-01
ډاونلوډونه: 18
د اوریدلو معیوبیت: No

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

Nie ruszaj telefonu, gdy prowadzisz.

Dostałam wyniki egzaminów.

-Patrz, gdzie jedziesz! -Patrzę.

Ile dostałaś?

Nie powiem.

Dlaczego?

Zgadnij.

Nie wiem. 90?

Prawie. 63.

Nie zgrywaj się.

Poważnie. 63.

Jak to: "63"?

Jak mogłaś dostać 63?

Tato.

Oczy na drogę, Layla.

Oczy na drogę.

Starałam się.

Broń nas Boże, gdy skończysz studia.

Naprawdę.

Stój.

Witajcie.

Witaj.

Gratulacje z okazji ślubu.

-Do zobaczenia na weselu. -Na pewno przyjdę.

Cały jesteś w kurzu.

Świetnie.

-Matka cię zabije. -Mnie?

Przestań! Moja sukienka.

Następnym razem pokażę ci objazd.

Naprawdę?

Kiedy?

Co robisz?

Nic.

Nic?

Powiedz mamie, że jesteśmy.

Chyba już wie.

Wiem, wiem, spóźniłem się.

Czekaj.

-O co chodzi? -Nie możesz teraz wejść.

-Dlaczego? -W środku są kobiety.

Muszę złożyć łóżko.

Layla.

-Trzymaj wyżej. -Trzymam.

Jeszcze wyżej.

To ten pokój po prawej.

Nie, ich sypialnia jest tu.

Tata sam to pomalował?

Tak.

Musiał cię zabrać na jazdę właśnie dzisiaj?

Jalila, gdzie jesteś?

-Idą! -Cholera...

To nic takiego.

To ma być nic? Nie mogę tak wyjść.

To idź się przebierz.

Przynieś mi coś.

Co? Sukienkę?

Tak. Zaczekam.

-Będą tu lada chwila. -Co mam zrobić?

Co robisz?

Znalazłam ci sukienkę.

Rozbieraj się. Nie ma czasu.

Z drogi.

Usuń się.

Witaj.

Jestem Jalila, pierwsza żona Sulimana.

Gratuluję.

Dziękuję.

Wejdź.

Wejdź.

Tasnim!

-Dlaczego nie masz na sobie sukienki? -Bo tak!

-Nie wolno ci tam iść! -Tata mi pozwolił.

Co ty masz za sukienkę?

Nieważne.

Proszę, załóż je.

Nie do wiary, jaki jej zbudował dom.

Nie przejmuj się tym.

Chodź.

Pogadamy o tym innym razem.

Zostawmy to w rękach Boga.

Suliman, przemyśl to. Chłopiec doprowadza mnie do szału.

Wszystko się ułoży.

Kiedy?

-Najpierw niech skończy studia. -Co jej po studiach?

Munir dobrze zarabia. Zbuduje jej ładny dom.

-Witajcie. -Witaj.

Gratulacje.

Cześć.

-Gratuluję po tysiąckroć. -Dziękuję bardzo.

Obyś z bożą pomocą był bardziej hojny na moim drugim ślubie.

Witaj, jak się miewasz?

-Munir jest bratem Jamila? -Tak.

Fuj, jaki grubas.

Niegrzecznie tak mówić, Sanumi.

Wpisz 200 $.

Witam. Proszę usiąść.

Halo?

Halo?

Kto mówi?

Nie jestem żadna Layla.

Co to ma znaczyć?

To tylko znajomy ze szkoły.

Ma więcej z tobą nie rozmawiać.

Lulu...

Halo?

Lulu, słyszysz mnie?

Nie waż się do niej więcej dzwonić. Rozumiesz?

Witaj.

Witaj.

Gratulacje.

Nawzajem.

Co myślisz o ślubie?

Podobał ci się?

Dzień dobry.

Dzień dobry.

Sama wyjęłaś wszystkie wsuwki?

W sumie tak. Suliman mi pomógł.

Świetnie.

Ale bałagan.

Najważniejsze, że dobrze się bawiłaś.

Dzięki Bogu.

Ale miałam nadzieję na DJ-a, a nie nagrania z kasety.

Jalila, co ty robisz?

Już prawie skończyłam.

-Samir i Jamil mieli posprzątać. -Nie szkodzi.

-Dlaczego? -Sama to zrobię.

Co to za pudła?

Myślałem...

Że co?

Potrzebuję ubrań w nowym domu.

Mogę?

Oczywiście.

Czas na nas.

Bawcie się dobrze.

-Czy trzeba ci w czymś... -W niczym.

Szybciej.

Sekundę.

Po co ten pośpiech?

Następnym razem wstań, gdy cię budzę.

Stój! Jest mokro.

Mamo.

-Wytrzyj jeszcze raz. -Więcej nie wycieram.

Dlaczego?

Bo się spóźnię.

Niby na co?

Jak to na co?

-Muszę się przyłożyć do nauki. -Trzeba było wcześniej o tym pomyśleć.

Możecie przejść.

Pa.

Co ty robisz?

Nic.

Co chcesz?

Nie możesz trzymać mnie w domu pod kluczem.

Mamo!

Obiecuję, że nie będę z nim rozmawiać.

Tata by na to nie pozwolił.

Ale taty tu nie ma.

Włącz światło.

-Co? -Włącz światło.

Sukinsyn.

W prawo!

Teraz w lewo.

Czekaj sekundę.

Dosyć! Wystarczy.

Co teraz?

Kręć szybciej.

Kręcę.

-Tak szybko jak tylko potrafisz. -Kręcę, jak potrafię!

-Ja spróbuję. -Czekaj.

Świetnie.

Znakomicie.

Po prostu wspaniale.

Co robisz?

Wypierzemy je ręcznie.

Nie ma mowy! Chyba oszalałaś!

Ja oszalałam?

Od jak dawna się z nim spotykasz?

Tydzień? Dwa? Miesiąc? Dłużej?

Od jak dawna kłamiesz?

I dlaczego?

To jakiś chłopak z innego plemienia?

Nie rozumiem cię.

W ogóle.

Chcesz odejść?

Nie.

To czego chcesz?

Ja go kocham.

Masz się z nim nigdy więcej nie spotykać. Zrozumiano?

Zapomnij o nim.

Do pracy!

Layla.

Layla!

Czego słuchasz?

Sama posłuchaj.

Znowu?

-Co? -Nie nuży cię ta piosenka?

Nic nie rozumiesz.

Słuchałam nowej piosenki Ahlam.

-Wydała nową piosenkę? -Tak.

Wysłać ci?

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left