Miller's Girl

Miller's Girl

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

Miller'sGirl(2024)[1080p]WEB[x265-10bitOpus 5 1]
د لخوا تبصره devilcoelhodog

تګونه

web
1080
x265
په خپور شو: 2024-04-14
ډاونلوډونه: 59
د اوریدلو معیوبیت: No

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

Kurwa...

DZIEWCZYNA MILLERA

Co to jest ta dorosłość?

Nie stałam się wyjątkowa ani ważna.

Mam 18 lat i jestem zwykła.

Kisnę na odludziu Tennessee,

w grobowcu odziedziczonym po wielkich i samolubnych rodzicach.

Nie umarli, ale udają, że ja nie żyję.

Są za granicą.

Literatura jest pociechą w próżni.

Pisanie to ucieczka.

Bo...

ja stąd nigdy nie wyjechałam!

Jest naprawdę gotycko.

Samotna dziewczyna marzy o ratunku przed miażdżącą nudą.

Chce się liczyć.

Chce być kochana.

W książkach to romantyczne tęsknoty, ale one pożerają.

Noszę je jak pieprzony welon.

Ale dzisiaj?

Wydarzy się coś nowego.

Zaskakującego.

Poznam drugiego pisarza.

Nauczyciela.

O dziwo to miejsce go inspiruje.

Jakimś cudem...

Cóż...

Nawet na cmentarzach rosną kwiaty.

PRECZ Z CENZURĄ

Dzień dobry.

- Do zajęć jeszcze godzina. - Wiem. Ale nie lubię tłumów.

- Mieszkasz daleko? - Przychodzę piechotą.

- Skąd? - Z Lovel Hill.

Mieszkasz tam?!

Myślałem, że tam mieszkają duchy.

Tak mówią?

Naprawdę tam mieszkasz?

- To wielki dom! - Rodzice są prawnikami.

- Jakimi? - Drogimi.

- Chcesz być prawniczką? - Tak samo, jak licealistką.

- Jak się nazywasz? - Cairo Sweet.

- A ja Miller. - Wiem

od przyjaciółki.

Dostaliście listę przed świętami? Miałaś czas zerknąć?

Przeczytałam.

- Wygląda groźnie, ale pójdzie szybko. - Przeczytałam wszystko.

To?!

Tu jest 12 książek.

Poszłam na całość.

Winnie!

- Jeden semestr nie wystarczył? - Tęsknił pan?

Skąd!

Szkoda!

- Jak zwykle cała w kolorach! - Jak zwykle cała w bieliźnie!

Nudy! Internet wyklucza cenzurę.

A jednak! Wiesz, dlaczego?

Wiem.

A pan?

Ignorancja to skutek lenistwa, nie ograniczeń.

Ups! Co tam mówisz?

Bułka sodowa z kurczaczkiem i Colka?

Ty tu rządzisz! Czas na papu-capu, idziemy!

Chce pan coś?

Nie, dziękuję, Cairo. Słodka jesteś.

"Cairo Słodka", widzę tę grę słów.

Dobre!

Jezu.

Rany boskie.

Co czytasz?

Nic.

- Nie wygląda. - Wziąłem z ławki.

- Uczennicy? - A może ucznia?

- Chłopcy pornoli nie czytają. - To nie pornol.

"Marcelle chce, żebym ją zerżnął. Wstaje i wciska się między nas.

Cudowne i straszne. Nie mogę drgnąć. Napręża rozpękniętą figę...".

- Już się spełniłeś. - I sru, teścik!

- Pęknięta figa! - Kawa dla mnie?

- I bułka. - Twoja?

Twoja!

- Nie wiem, co ty planujesz... - Uwodzę cię!

Czytam "Paris Review", taka jestem mądra!

Chodzę do ogólniaka, ale jestem lepsza od innych!

I jej pamiętnik? A to?

"Apostrofy i ampersandy.

Sześć rozpaczliwie romantycznych opowiadań"

Jonathana Alberta Millera.

Ma moją książkę?

Ktoś ją wreszcie wypożyczył!

Nie masz jakiejś lekcji?

- Nie umiem zacząć dnia bez ciebie. - Właśnie widzę.

- Jak sobie załatwiłeś tę salę? - Skasowali zajęcia teatralne.

- A ciebie zatrzymali? - Z innymi rekwizytami.

- Cześć, żono. - Cześć, mężu.

Beatrice?

- Co? - Spójrz na mnie.

Święto? Szkoła załatwia komputery?

- Lepiej. - Kanalizację?

Mamy pisarkę! Czyta "Finneganów tren"! Uwierzysz?

Z trudem wierzę, że tu znają literki.

- I zgadnij, co jeszcze czyta. - "Nagi lunch"?

"Apostrofy i ampersandy". Wypożyczyła z biblioteki!

Mieli to w bibliotece?!

PIEPRZONA AMY - Kurwa.

Chwila dla debila.

Oddychaj i myśl o czymś miłym.

Myślę o ich głowach nabitych na pióra Montblanc.

Podziel się!

Cześć, Amy.

Co?! Chyba żartujesz!

APOSTROFY I AMPERSANDY. Dla Beatrice June Harker. Każde słowo.

I po sprawie!

Zdrowie!

Dobre.

Czytałaś "Pod dachami Paryża" Henry'ego Millera?

Mój pierwszy egzemplarz się tak kleił, że musiałam go wyrzucić.

A początek z prostytutką i wytryskiem? Klasa!

"Wyjąłem z kieszeni pierwszy lepszy banknot i wytarłem kutasa.

Potem zgniotłem i położyłem na jej nagim brzuchu, obciążywszy monetą...".

- Uwielbiam, kiedy to robisz. - Chcesz się bawić?

Spuszczę się na dolary i ulepię cię z masy papierowej.

Masz wielkie zamiary?

Zamierzam mieć coś wielkiego. Chodź.

Zatańcz ze mną.

- Jesteś piękna. - Zamknij się.

Na litość boską!

Umyjesz naczynia? Obciągnę ci potem.

To Puszkin, Amy, nie pieprzona Polyanna!

Co za koszmarny weekend!

Dlaczego mi nie dajesz kawy?

Bo czuję się w obowiązku wyplenić z ciebie dobro.

- Sadysta! - Nauczyciel!

Amen!

Dobra!

Myślisz, że tam straszy?

Idź i sprawdź.

W życiu. Kudzu rośnie na duszach zmarłych.

Dlatego tak go dużo.

- Dzień dobry! - Zawsze chodzisz tam sama?

Dwuznaczne pytanie do młodej damy.

- Czego słuchasz? - Celine Dion.

Naprawdę?

- Dlaczego?! - Bo jest świetna!

Olej go, na moim wieczorze kawalerskim płakał przy piosence z "Titanica".

- Byłem pijany. - Łkałeś!

- Jesteś pieprzonym zdrajcą. - A ty pieprzonym hipokrytą!

- Może bułkę sodową? - Chętnie.

Dobra! Sam pan piecze?

- Nikomu nie mów. - Dlaczego?

- No wiesz. - Nie wiem.

Zgadnij.

Drużyna nie może wiedzieć, że trener piecze i płacze.

Będę szedł. Do widzenia i do nie widzenia.

- Kocham cię. - Nieprawda.

Nie boisz się w tym lesie?

Ja tam jestem najstraszniejsza.

Wysil się bardziej.

Nic pan nie powie?

Wyszykowałam się dla pana.

O co ci chodzi?

- Chcę chodzić do pana na fizykę. - Dlaczego? Odstawałabyś.

- To mnie pan poduczy. - Nie potrzebujesz fizyki.

To czego potrzebuję?

Zobaczy się.

- Będę wdzięczna! - Ja myślę!

Porąbało cię!

Masz.

Uwodzę trenera.

Przecież jesteś lesbijką!

Jestem oportunistką.

Zazdrościsz?

- Jak powiem, że tak, to dasz mu spokój? - A ty mnie poniepokoisz?

Idziemy na papu-capu?

Teraz będziesz jarać?

Teraz tak.

Potem nie wiadomo.

- Gdzie są twoi rodzice? - W Bombaju.

Do kiedy?

Kto wie?

- Ubiorę cię ładnie! - Nie chcę być seksowna, tylko mądra.

Możesz być taka i taka.

Co robisz?

Czekam na wenę, żeby napisać esej do Yale.

Nie masz pomysłu?

Kwalifikacji.

A jaki jest temat?

"Twoje największe jak dotąd osiągnięcie".

Co mam napisać? Że przetrwałam zalew nudy na zadupiu?

Ogłuszył mnie śpiew twojego funduszu powierniczego.

Moje osiągniecie to brak osiągnięć.

- Będziesz miała czerwony pasek. - To nudne.

Masz średnią cztery sześć! I udało ci się...

- No? - Udało ci się...

Kurde!

Faktycznie jesteś przeciętną bogatą z domu laską mieszkającą w rezydencji.

Kurwa...

To może...

...doświadcz czegoś.

- Czego? - O czym warto napisać.

Rozprawę o romansach nauczycieli z uczennicami.

I to by było osiągnięcie?

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left