Candyman

Candyman

د Polish ژباړه ډاونلوډ کړئ

د خپرونې معلومات

Candyman 2021 BDRip x264-COCAIN
د لخوا تبصره 84LV4N
Napisy: Elżbieta Gałązka-Salamon

تګونه

bdrip
bdr
x264
BDR
په خپور شو: 2021-11-10
ډاونلوډونه: 46
د اوریدلو معیوبیت: No

د Polish سرليکونو مخکتنه

لومړۍ 200 کرښې.

Dobra, kochani, chodźcie tu wszyscy Przyszedł Candy Man

Jakie chcecie cukiereczki? Czekoladowe?

Czekoladowo-słodowe? Żelki? Mam wszystko

Trafiliście pod dobry adres Bo jestem Candy Manem

Kto do wschodu słońca Doda szczyptę dżdżu?

Kto obleje lukrem to I doda do tego cud?

Candy Man...

Aresztuję cię.

Na kolana.

Nic złego nie zrobiłem!

Ręce!

William, kazałam ci iść do pralni.

- Billy, dokąd to? - Do pralni.

- Upierzesz moje rzeczy? - Nie.

Mam nadzieję, że dorwie cię Sherman.

Daj znać, jak się pojawi.

Nie może tak straszyć dzieciaków.

WIDZIELIŚCIE TEGO MĘŻCZYZNĘ?

W tym cały problem. Biedne dzieci.

Wciąż go szukają.

Lepiej nie wychodzić po zmroku.

Też tak mówię.

PRALNIA

KOMPLEKSOWE USŁUGI DEZYNSEKCYJNE

Żadnych nowych doniesień.

Podejrzane dźwięki wewnątrz budynku.

Sprawdzimy to.

- Nerwy? - Co?

Miętosisz flaszkę.

- Jesteś pobudzony. - Nie.

- Nie. - Tak.

Denerwujesz się?

Nie, mam się zaprzyjaźnić z twoją siostrą. Rozumiesz?

I jak się z tym czujesz?

Dobrze.

Co to za wino? Z dyskontu?

Od Rothschilda?

Mam w lodówce moscato, jeśli wolisz.

Albo zamówimy z knajpy.

To twój obraz?

- Tak. Sprzed lat. - Wkurza go, że tam wisi.

Nie można wiecznie tkwić w miejscu.

Ale od dwóch lat nie malujesz.

Bo jesteś moją muzą, a za rzadko cię widuję, Troy.

Przestań!

- Przeginasz. - Dzięki.

Musi odetchnąć.

Ma żal, że wybraliśmy inną agencję.

Co widać.

Jak można tu mieszkać?

Nie znasz się na chicagowskich nieruchomościach.

Lubi cię, bo się na ciebie wypina.

Zawsze tak ma.

Przepłaciliście, Bri. Wnętrze to nie wszystko.

- Jest blisko galerii. - Praktyczne.

- Co jest z nim nie tak? - Nic.

Wciąż mówię siostrze, że na tej dzielni straszy.

- Jak wszędzie. - Troy, nie zaczynaj.

Ale to miejsce nazywano kiedyś Dymną Dziurą,

potem Piekiełkiem, potem... Zaułkiem Walki?

- A jak się teraz nazywa? - Cabrini-Green.

Dawne lokale socjalne.

Tanie osiedle o paskudnej reputacji.

- Nie wygląda. - Bo wszystko zburzyli i odpicowali.

W tłumaczeniu: biali zbudowali getto

i skasowali je, kiedy odkryli, że to getto.

- Bez obrazy. - Spoko.

Chcieli, żeby się nadawało do mieszkania.

Są lepsze miejsca.

Wmówili ludziom, że będzie lepiej.

Wysiedlili ich.

Ale od początku chcieli wszystko zburzyć, żeby podnieść status okolicy.

Jak tutaj?

Opowiedzieć wam straszną historię?

- Nie! - Skucha.

Głosowałam na nie.

Troy!

O jeny...

Powaga?

Oby to było dobre.

Oto opowieść

o niejakiej Helen Lyle,

białej magistrantce piszącej pracę

o miejskich legendach z Cabrini-Green.

Zaglądała tu czasem w poszukiwaniu materiałów.

Pytała, robiła zdjęcia graffiti,

zdjęcia ludzi...

Aż wreszcie, pewnego dnia

nagle...

coś jej odwala.

Ucina łeb rottweilerowi.

Gdy zjawiają się gliny,

zastają ją w jednym z mieszkań. Robi orły w kałuży krwi.

Pierdzielisz.

Troy!

- To jest chore! - Rottweiler?

- Grubo, nawet jak na ciebie. - Pisali o tym w prasie. Poszukajcie.

Zamykają ją w areszcie.

Laska od razu ucieka.

I łapie morderczą fazę.

Zostawia za sobą kolejne trupy.

I nagle znika dziecko jednej z mieszkanek.

Kobieta rozpacza, wszyscy go szukają.

I nic.

W noc dorocznego ogniska

w obecności wszystkich lokatorów Cabrini

zjawia się Helen,

niosąc rytualną ofiarę.

Biegnie z niemowlakiem w stronę ognia, ale tłum ją dopada.

Podobno była w amoku i broniła się, waląc na oślep.

Ale odebrali jej dzieciaka.

Kiedy wszyscy się nad nim roztkliwiają,

Helen wstaje

i idzie prosto w ogień.

I tam kończy życie.

Płonie żywcem

w samym środku osiedla Cabrini-Green.

Czy mojeroséwciąż się chłodzi?

Nie chcesz moscato?

Moscato to wino deserowe.

Pa, Bri-Bri.

Miło było cię poznać.

Anthony, maluj, nie żeruj na mojej siostrze.

Odłóż hantle, chwyć pędzle.

- Troy... - Do dzieła!

Zabawny typ.

Totalnie odjechany.

Ale ma rację.

Troy wreszcie wyrwał kogoś normalnego.

Już mi się zaczynali mylić ci jego projektanci mody z Europy.

Halo!

O której przyjdzie jutro Clive?

O dziesiątej.

Jesteś zadowolony z tego, co zobaczy?

Chyba tak.

Część może mu się spodobać.

A jednak naprawdę zabiła rottweilera. Cholera.

Mam to gdzieś.

Nie chcę się bać przed snem w moim nowym mieszkaniu.

Twoje nowe mieszkanie jest duchoodporne.

- Było wystawione u Zillowa. - Nasze nowe mieszkanie.

Wybacz.

No chodź...

Kim ty jesteś, człowieku?

Cóż...

To jest Anthony McCoy sprzed dwóch lat.

A ja chcę zobaczyć McCoya przyszłości.

Wielką nadzieję czarnych chicagowskiego rynku sztuki,

nie faceta, któremu zrobiłem wystawę, jak tylko skończył studia.

Słuchaj, nie uśmiecha mi się szukanie kogoś, kto cię zastąpi.

Ale jako jedyny nie pokazałeś mi, co będę wystawiać!

- Pracuję nad czymś. - Sięgnij do waszej przeszłości!

Myślę o czymś związanym z dawnym osiedlem.

- O pokazaniu, jak supremacja białych... - Białych?

Tak. O tworzeniu enklaw zaniedbania dla kolorowych społeczności.

- Zwłaszcza czarnych. - Jak twoja.

Tak. Bronzeville.

South Side już nikogo nie kręci.

No to Cabrini-Green.

Ale zgłodniałam.

Ja też.

- Pa! Pamiętaj, że idziemy do twojej mamy. - O siódmej!

Pa!

CABRINI GREEN DAWNIEJ I DZIŚ

BLOKI ZBURZONO, SZEREGOWCE ZOSTAŁY

OGNISKO HELEN LYLE

UCIEKINIERKA GINIE W PŁOMIENIACH

Wtedy rzadko tu zaglądali.

Chyba żeby kogoś zgarnąć.

Ale to było dawno temu.

Dzisiaj prawie zawsze się tu kręcą.

Nocami patrolują te nasze ostańce.

Na obu końcach kwartału stoi radiowóz.

W trosce o nasze bezpieczeństwo.

Albo po to, żebyśmy się nie rozłazili.

Długo tu mieszkasz?

Byłem tu, zanim zburzyli blokowisko.

William. William Burke.

Anthony McCoy.

Może pomóc?

Nie ma to jak w domu.

Im więcej zmian, tym więcej rzeczy niezmiennych. Cześć, ziomku.

Popytaj białych o Dziewczynkę X, czy Dantrella Davisa. Puste spojrzenia.

Ale historia zabitej białaski żyje wiecznie.

Bo jest intrygująca.

Mogę robić notatki?

Człowiek się zastanawia, dlaczego jej nagle odbiło.

Helen Lyle szukała tu Candymana.

I na moje rozeznanie go znalazła.

A kto to jest Candyman?

Dla mnie był to niejaki Sherman Fields.

Miał hak zamiast dłoni.

Wystawał na osiedlu

i rozdawał nam słodycze, kiedy byłem mały.

Aż raz, w Halloween, biała dziewczynka trafia na żyletkę w cukierku.

Policja szuka Shermana, ale ten zniknął.

Aż pewnego dnia...

Ja też go zobaczyłem.

Ukrywał się w ścianie.

Podejrzane dźwięki...

More Polish subtitles for Candyman

تبصرې

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left