لومړۍ 200 کرښې.
NETFLIX PRZEDSTAWIA
Nareszcie.
Chyba mogę zostać w butach.
To prezent od taty.
Są warte więcej niż wasze życia.
Zawsze sądziłem, że ojciec mnie tu przyprowadzi jako pierwszy.
Ale jest taki zajęty.
Jakby nie miał już dla mnie czasu.
Wciąż go kocham. To mój tata.
Ale szkoda, że mam go tak mało.
A co z wami?
Macie problemy z ojcami?
Kimmy?
Clarize?
Co jest, kurwa?
HISTORIA INSPIROWANA PRAWDZIWYMI WYDARZENIAMI
Czuję twój ból.
Dalej!
Pij to!
- Do dna! - No dalej.
Wybacz, że cię nie uprzedziłam.
Pomyślałam, że więcej zrobimy,
jeśli poćwiczymy role we trójkę.
Zamów cokolwiek chcesz. Zapłacę.
- Bez obaw. - Dobra.
- Rzadko się widujemy. - Nigdy tu jeszcze nie byłem.
Serio?
Jesteśmy blisko Padwy. To bardzo wyluzowane miejsce.
Serio to twój pierwszy raz?
Sta. María.
Martwy dzieciak.
Ja chociaż na tym korzystam.
Fakt. Gratulacje!
Przyjęli cię na UP?
Nastawiałem się na Ateneum.
Ale wciąż czekam, by aplikować o pełne stypendium.
Cóż.
Każdy ma własny sposób.
Tymczasem...
potrzebuję waszej pomocy, by dostać się na UP.
Za miesiąc otwiera się nabór do sekcji artystycznej.
I muszę się przygotować.
Widzę, że zbyt poważnie traktujesz...
- Drama Fest. - Mark!
To ostatni Drama Fest naszego licealnego życia
i nie zamierzam w tym roku przegrać.
Jako mój sceniczny partner...
Dubler scenicznego partnera.
Wszystko jedno!
Musicie wziąć to na poważnie. Dobrze?
Ja przyszedłem.
Wiem.
Dobry z ciebie przyjaciel.
Zawsze nim byłeś.
Cholera.
Jasna cholera.
Wybacz.
Nie zauważyłem cię,
dublerze.
Co tam, stary?
- Zastąpisz mnie? - W moich snach, Chuck.
Dobrze, że jesteś świadomy.
Co to? Metka? Nowa koszula! Co to jest?
- Daj zobaczyć. - Chuck.
- Dom towarowy? - Chuck, przestań.
Dość!
- Wybacz. - Zachowujecie się jak dzieci.
Poćwiczymy role czy nie?
No cóż.
Zmiana planów.
To nasz imprezowy bifor.
Przenosimy się do 2020, jeśli się zabierzesz.
Odbiło ci?
2020? Nocny klub?
To bardziej spajające miejsce...
- „Sprzyjające”. - ...do ćwiczenia.
- Jebany chodzący słownik z ciebie? - Przestań.
Nie jedziemy do 2020. Czytamy scenariusz tutaj.
Słuchaj.
Jedź ze mną, wpiszę cię na listę gości.
Będzie fajnie. Napijemy się szotów.
Pobawimy się. A w poniedziałek...
obiecuję, że poćwiczymy. W poniedziałek!
Na próbie kostiumowej. Przysięgam.
No nie wiem, Chuck.
Obiecuję ci.
Poniedziałek.
Próba kostiumowa. Obiecujesz?
Chłopaki, jedziemy. Rachunek płacę ja.
Tak już mam.
Ej, Blanco. Lecimy. Chodź.
Tym razem spasuję. Jedźcie sami.
Wystawiasz mnie?
Co jest? Ale z ciebie skurczybyk.
Mój tata jest twoim chrzestnym, a ty mnie wystawiasz?
Znowu się upiłeś, dupku.
Poznajcie syna gliny.
Ze wszystkiego się wykręcisz!
A co z Sta. Maríą?
Jak to?
Nie wpiszesz go na listę?
Idziesz, stary?
- Odpuszczę. - Nie idziesz?
Mam coś do zrobienia i muszę to załatwić.
No weź, Mark.
Tylko ten jeden raz.
Odpadam.
Jesteś tego pewien?
Nie masz auta?
Nie.
Możemy cię gdzieś podrzucić...
Ja go odwiozę.
- Blancs, serio? Jego? - Tak, chodź.
- Tego typa? - Chodź, zapalimy.
- No chodź! - Dobra.
Jesteś w dobrych rękach.
Na razie, Sta. María.
Pozdrów ode mnie wujka Manny'ego.
„Seven Black Roses” Chicosci.
Tu kapitan Jack, do usług.
Jest 22.00, czas na telefon...
Wybacz, bracie.
Nieźle.
Mieszkacie tu?
Tylko ja.
Mieszkasz sam?
To mieszkanie ciotki.
Wynajmuję.
Fajnie.
- Halo? - Synku?
Paolo, po co mnie tu zabrałeś?
- Jest w porządku. - Tyle tu komarów...
- Tylko na to mnie stać. - Cześć.
Miejsce jest w porządku.
A co, jeśli zapyta o czynsz?
- Uroczo. - Już sobie idziemy.
Trochę gorąco, ale miło.
- A ostatni czynsz... - Spadamy. Pa.
...to za mało.
Nie dziwne, że wciąż jest na mnie zła.
Gratulacje.
Ale mamo...
wyjaśnij to cioci Bebe.
UNIWERSYTET ATENEUM MANILSKI WYDZIAŁ FILOZOFII
Mamo.
Z PRZYKROŚCIĄ INFORMUJEMY, ŻE...
Dostałem się na UP.
Co tam, Janina? Pijemy.
Jedziemy do...
- Co tam? - ...2020!
Maldo, jedź szybciej, kurwa!
Siema.
Jedzie z nami Janina! Jesteśmy najebani!
- Padewczycy – 2020, jedziemy! - Padewczycy!
Chuck Santos wchodzi na jebane salony!
Jesteśmy w drodze do 2020! Janina, wszystko spoko?
- Szot. - Jasne.
KONIEC DARMOWEGO TRANSFERU ANULUJ, KUP
GWAŁT NA OJCZYŹNIE
Technika Cienistego Klona!
- Cholera. - Pizda!
Nie żartuje, typie. Wczoraj było zajebiście.
Szkoda, że nie widziałeś laski, z którą tańczyłem.
Ja pierdzielę.
Historia, jak większość lekcji w szkole św. Antoniego z Padwy...
Tyłek Janiny podskakiwał...
- cały czas. - ...to nauka.
To nauka społeczna.
- Z historii powstają wzory. - Ta laska?
- Równania, problemy. - Mówi: „Dobra”.
Rozwiązania.
Jeśli sądzicie, że zaliczycie przedmiot, zakuwając na pałę....
Mam to gdzieś. Znajdzie mnie, jeśli chce.
- Serio? - Sprawdzają...
...mylicie się!
Jasna cholera.
Panie Santos.
Tak?
Jaką historyczną postać pan podziwia?
Ktokolwiek. Żywy, martwy.
A dlaczego?
Bo tak. To influencer, jak ja.
Więc...
Nie wiem. Ma władczy ton głosu...
Jest pewny tego, co mówi.
Dobrze wiedzieć, że choć odrobinę interesuje pana lekcja.
Ale proponuję poczytać trochę o tej osobie.
Widać, że historia bardzo się panu przyda.
Praca domowa.
Po pierwsze...
Napiszecie esej.
Zbierzcie informacje
o postaci, którą podziwiacie.
Gdzie i kiedy dorastała.
Blancs!
Blancs!
- W imię Ojca i Syna... - Pao!
...i Ducha Świętego.
Ale ciasne!
Co tam, stary?
No comments yet. Be the first to leave one.