The first 186 lines.
Około tysiąca lat temu
Co ja tutaj robię?
To pustkowie.
Czy zawsze tak to wyglądało?
Gdzie jest mój wróg?
Nie ma już żadnych wrogów, Clevatessie.
To już koniec.
Kim jesteś?
Jestem Władczynią Mrocznych Bestii z zachodu.
Zavthier z Phantasms.
CLEVATESS
Hej! Hej!
Klen!
Dzisiaj znowu wracam z nimi do domu.
Nie, zaczekaj!
Była tam mroczna bestia!
I to nie byle jaka...
Nie interesują mnie przypuszczenia.
Opowiesz mi o tym, kiedy wszystko już ustalisz.
Przepraszam, Alyssa.
Pożyczymy go sobie.
Na razie.
O co z nimi chodzi?
Tylko w drodze do i ze szkoły mogę z nim porozmawiać w tajemnicy.
Kiedy rozmawiamy przez mroczny ichor,
to od niego zależy, czy zechce odpowiedzieć.
To takie dziwne widzieć, jak dogaduje się z ludźmi.
Czy ma jakiś inny cel?
Myślenie o tym nic mi nie da!
Dobrze, sama się tego dowiem.
Pozostali uczniowie też są jacyś dziwni.
Nathan zostaje wyrzucony ze szkoły?
Tak.
To było szalone.
Pomijając mroczną bestię,
dziś rano powiedziano nam, że Nathan zasłabł.
Ale nikt nie wydaje się tym przejęty.
Takie jest to miejsce.
To aż tak częste?
Hej, mogę o coś zapytać?
Czy oprócz Nathana byli inni, którzy...
Hej, zaczekajcie!
Słyszałem, że była z Nathanem.
Tak samo jak tamte bliźniaki.
Fuj. Czyli ona też jest barbarzynką. Obrzydliwe.
Traktują mnie, jakbym należała do bandy chuliganów.
Cóż... chyba niczego mi nie powiedzą.
Hej.
Hej.
Ach, to wy.
Eee... Leon i Tygel?
Możemy porozmawiać?
Możemy porozmawiać?
O co chodzi?
Chodzi o Nathana Franca.
Słyszałem, że jeszcze dziś odchodzi ze szkoły.
Dzisiaj?
Badania nad magią to ryzykowne zajęcie.
Nauka magii oraz zostanie czarodziejem są czymś wyjątkowym.
Zwłaszcza w tym kraju, którego siła militarna opiera się na magii.
Zostając tu czarodziejem,
zaraz po ukończeniu szkoły możesz zostać oficerem w wojsku.
Dlatego tutaj przyszliśmy!
Nie jesteśmy tu dla zabawy.
Przyjechaliśmy, aby zostać najlepszymi magami!
Takie środowisko jest dokładnie tym, czego chcemy.
Chcemy dojść na sam szczyt i dać pewnej osobie nauczkę.
A ty, dziewczyno z Hiden?
Przyjechałaś tutaj z podobnego powodu, prawda?
Uważamy, że jesteś całkiem silna.
Nawet bez zdolności magicznych.
Żaden zwykły człowiek nie pokona mrocznej bestii kijem i kopniakami.
Chcesz z nami współpracować?
Chcesz z nami współpracować?
Chcemy dowiedzieć się, jak zdobyć herb, bez względu na cenę.
A ty też jesteś tu po tajemnice magii, prawda?
Inaczej nie zapuszczałabyś się tak głęboko na terytorium wroga.
To dokładnie jest mój cel.
Sekretny pokój Drela prowadzi właśnie do tego.
Czy Sarasa i Edison też mają ten sam cel?
Wyglądali niegroźnie.
Nie wyglądają, jakby coś knuli...
Co możecie dla mnie zrobić?
Możemy zbierać informacje.
Są rzeczy, które możemy zrobić, których grzeczna dziewczyna nie zrobi.
A są też rzeczy, które potrafi tylko grzeczna dziewczyna, prawda?
Będziemy więc wymieniać się informacjami i jak najszybciej znajdziemy odpowiedź.
A jaką mam gwarancję, że się wywiążecie?
Żadną.
Po prostu wykorzystujemy się nawzajem, dopóki to nam się opłaca.
Są aroganccy i agresywni, ale nie są kłamcami.
Jeśli mogę to zakończyć w każdej chwili, to nie jest to zły pomysł.
Zgoda.
Dobrze.
Dobrze.
Dajcie znać, jeśli czegoś się dowiecie.
I o kolejnej mrocznej bestii też.
Przyjdę do was, jeśli uznam, że potrzebuję więcej ludzi.
Jasne, możesz na nas liczyć.
Ty też od razu daj nam znać, jeśli czegoś się dowiesz.
Jasne!
Czy boli cię przez to serce?
Słowa Kościoła Elds są słowami Boga.
Jeśli słowa pradawnego Toaha, zapisane w świętych księgach,
nakazują nam zgłębiać magię...
To obowiązkiem mieszkańców Dunn jest to czynić.
Ma po prostu szczęście, że przeżył.
Ale nie podoba mi się, jak przyszłość młodego człowieka dobiega końca.
Wszystko dzieje się zgodnie z wolą Boga.
Nic z tego...
Nikt nie chce odpowiadać na moje pytania.
To takie dziwne, że nikogo nie interesuje,
że człowiek zamienił się w mroczną bestię.
Chyba powinnam zapytać kogoś innego.
Może któregoś z nauczycieli?
Tego faceta z Eslinn? Nie, nie ma mowy.
Jeśli odkryje, kim jestem, nie chcę wymyślać żadnych wymówek.
Te kamienie są bardzo stare...
Czy nie mówili, że zbudowano to miejsce na starożytnych ruinach?
Nawet mi się to podoba...
To uczucie opierania się o coś porośniętego mchem i pradawnego...
Dostałem cios w plecy!
Ale dlaczego?
Pani profesor...
Wszyscy mnie ignorują! Chyba mnie prześladują!
Czy może mi pani pomóc?
Straszne! Straszne! Straszne!
Więc... z czym właściwie mam ci pomóc?
Z tym prześladowaniem, oczywiście.
To przecież ewidentne kłamstwo!
Wszyscy są dla mnie niemili i nie chcą odpowiadać na moje pytania.
„Co się stało z Nathanem?”
„Jak zdobywa się herb?”
„Czy widziałeś mroczną bestię?”
Albo...
„Czy wiesz, gdzie znajduje się sekretny pokój Drela?”
Naprawdę to powiedziałaś?
Błagam, powiedz, że nie zadawałaś wszystkim tego ostatniego pytania!
To ostatnie było żartem.
Nie jestem na tyle głupia, żeby wszystkim zdradzać swój prawdziwy cel.
Udaję zwykłą uczennicę,
która interesuje się magią i martwi o Nathana.
Nie wydaje mi się, że powinnaś była mówić mi coś takiego.
Cóż, już wiesz, kim jestem, ale nie wydałaś mnie szkole.
Innymi słowy, jesteś po stronie Trzech Królestw.
Ta szkoła stoi na świętej ziemi, a cesarz nie ma nad nią władzy,
dlatego wysłał cię tu jako szpiega Boelate.
Mylę się?
Nie mylisz się, ale nadal jestem twoim wrogiem.
Nie zamierzam ci pomagać.
Nawet jeśli zaoferuję pomoc?
Wiem, czego chce cesarz.
Byłam tam, kiedy wszyscy o tym rozmawiali.
Cesarz chce, żebyśmy to znaleźli, aby w ostatniej chwili to przejąć.
Wyśle tu swoją armię.
Wysłał nas tutaj tylko po to, by mieć pretekst do wkroczenia na świętą ziemię.
A powodem, dla którego jeszcze tego nie zrobił, jest to, że
naprawdę nie zna sekretów tego miejsca.
Czeka, aż Eslinn albo Hiden, albo być może ty, je odnajdziecie.
Mylę się?
Eslinn nie stałoby bezczynnie, gdyby Boelate zaatakowało to miejsce.
Jestem pewna, że mają już gotową potężną armię.
Tak czy inaczej, to miejsce stanie się polem bitwy.
A część uczniów zginie.
Jako bohaterka nie chcę do tego dopuścić.
I co mam według ciebie zrobić?
Najlepszym rozwiązaniem będzie odnaleźć wszystkie sekrety tego miejsca
i zniszczyć je, zanim nadejdzie armia.
Wtedy nie będą mieli pretekstu do ataku.
Ty zameldujesz, że odnalazłaś sekrety.
A ja ochronię dzieci.
Dasz mi czas, żebym poinformowała cesarza, prawda?
Tak. Kiedy je znajdę, najpierw powiem tobie.
Przy okazji, już współpracuję z tamtymi bliźniakami z Eslinn.
Przysięgam na honor bohaterki, że nie zdradzę im źródła informacji.
Lepiej, żebyś nie zdradziła.
A ja obiecuję, że jeśli wybuchnie wojna, nie skrzywdzę cię.
Czyli jeśli ci nie pomogę, to mnie skrzywdzisz?
To zwykły szantaż!
Mogę o coś zapytać?
O co?
Dlaczego jesteś teraz małą dziewczynką z Hiden?
Domyślam się, że cię to ciekawi.
Stolica Eslinn, Esleburg
Zamek Elden
Rhode i Miquel to utalentowani ludzie.
No comments yet. Be the first to leave one.