The first 200 lines.
Nie denerwuję się spotkaniem z Jordanem.
On mnie kocha za osobowość, wartości,
ale trochę się denerwuję tym, żeby, no wiecie,
nie przewrócić się ani nic.
Udało mi się umyć zęby.
Więc oby z tym nie było problemów, bo na lunch jadłam pieczeń.
Ale myślę, że tym też będzie zachwycony.
Jest wielkim fanem jedzenia.
Mam nadzieję, że jej się spodobam. Na pewno chcę zrobić dobre wrażenie.
Obym się nie przewrócił, nie rozerwał spodni, klękając.
Ale po prostu chcę ją zobaczyć.
Wow.
Wyglądasz wspaniale.
- Taka piękna. Chodź tu. - Dzięki.
- Co za obłęd, nie? Przepiękna. - To coś…
O mój Boże.
Mam coś dla ciebie.
Zobaczmy, czy się spodoba.
Amber…
wyjdziesz za mnie?
Tak!
No dobra.
Ręce mi się trzęsą. O rety.
- Też tak ci wali serce? Boże! - Tak!
Napijmy się szampana.
33 LATA SPRZEDAŻ OPROGRAMOWANIA
Kurka.
Kurka wodna!
O rety.
- I jak? - Tak!
- Podobam ci się? - Tak.
- Ty jesteś przepiękna. - Dzięki.
Ja już wcześniej zakochałem się w Amber,
a potem okazała się jeszcze przepiękna…
Nigdy czegoś takiego nie czułem.
Wow.
Jesteś przepiękna.
A ty bardzo przystojny.
Chodźmy tutaj.
Zobaczmy, czy dobrze razem wyglądamy. Aha.
- Wyglądamy. - Wow.
Boże, serce bije mi jak szalone.
Strasznie dziwnie połączyć twój głos z twarzą, strasznie.
- Nie tego się spodziewałeś? - Niczego się nie spodziewałem.
- Ale jesteś przepiękna. - Dziękuję.
- No dobra. - Tak!
Zdrowie.
- Nie mogę się doczekać przyszłości. - Ja też.
Ciągle na ciebie patrzę.
Ja też.
Zdrowie.
Na pewno jego wygląd nie miał znaczenia,
ale ma ten taki niesamowity, wspaniały uśmiech,
no i oczy, które całe mu się świecą, kiedy coś mówi.
No jest po prostu wspaniały.
Wow.
Szczęściarz.
Szczęściara.
Kocham cię.
Ja ciebie też.
Oszołomiony.
Jesteś przepiękna.
Cieszę się, że… No bo się denerwowałam.
Przed wejściem tutaj są nerwy.
Nie wiedziałam nawet, czy ci się…
No wiem. Serce waliło mi jak szalone.
Prawie zemdlałem przy tych drzwiach.
Mam dla ciebie coś jeszcze.
Przeczytałem ci to wczoraj. Zatrzymaj go.
- Dzięki. - Proszę bardzo.
Tak się cieszę.
Ja też.
Nie obchodziło mnie, jak wyglądasz, a tu taki przystojniak.
Dziękuję ci bardzo.
Kocham cię.
Ja ciebie też.
To największy…
- Nierealne? - No właśnie.
Druga najlepsza chwila w życiu. Po urodzeniu Emmy.
Wspaniale.
Tak.
Mam tu list.
„Do mojej ukochanej – najpiękniejszej osoby, jakiej nigdy nie widziałem.
Twoja siła mnie inspiruje, twój urok oczarowuje,
promieniejesz pewnością siebie.
Jesteś wojowniczką, opiekunką i wzorem.
Dziękuję, że pokazałaś mi, kim jesteś, zaakceptowałaś mnie takiego, jaki jestem.
Miłości mojego życia,
kocham cię, Amber Catherine Morrison”.
Napisał mi to, zanim mnie zobaczył.
Dzięki temu czuję się wspaniale.
Zwłaszcza po urodzeniu Emmy nie sądziłam…
Widziałam, jak układa się życie znajomych.
Brali ślub, zaręczali się, a ja myślałam:
„To pewnie na tym etapie już dla mnie niemożliwe”.
Nie sądziłam, że naprawdę do tego dojdzie.
A jednak. Popatrz.
- A jednak. - Proszę bardzo.
A jednak.
Czuję się teraz świetnie.
- Coś niesamowitego. - Ja też.
- Kocham cię. - Też cię kocham.
Pa, pa.
DOM KOBIET
Ja nie noszę pierścionków. Co ja zrobię?
Przyzwyczaisz się.
Kupiłam sobie pierścioneczek w Shein, żeby poćwiczyć.
No i było mi strasznie niewygodnie.
Co tu robisz?
No… szukam męża.
Na pewno przyciągałam to myślami.
Kupiłam sobie suknię ślubną.
Bardzo mi się spodobała. Była przeceniona,
no więc ją sobie kupiłam.
No i nie mam wyboru. Biorę ślub.
Dzień dobry!
- Jak się masz? - Dobrze! A ty, Devonta?
Dobrze. Dzięki, że pytasz.
Jeszcze wcześnie, ale no czuję takie rzeczy…
Czujemy, na kim chcemy skupić swoją energię.
No właśnie. Chcę, żeby moja żona wiedziała o mnie jak najwięcej.
- Tak. - Co we mnie zauważyłaś?
Szczerze?
Tak?
Masz trochę głos nerda.
Ale nie wystraszył mnie!
- Nie? - Robię zdjęcia, kręcę filmy.
Każdy z nas jest w czymś nerdem.
Obu moich braci bardzo interesuje fotografia.
No to będzie z nas zgrany zespół.
No właśnie! Ty jesteś z dużej rodziny, ja też.
A ja jestem nerdem, jeśli chodzi o porody.
Mogę o tym nawijać cały dzień, codziennie, bez wstydu.
Ludzie zawsze pytają, czy to mnie nie obrzydza.
„Cały dzień patrzysz na waginy i wychodzące z nich niemowlaki”.
„Nie, to najpiękniejsze na świecie”.
- Super. - Tak.
W czym jeszcze nerdujesz?
Kiedy słyszę Wobble albo Electric Slide , natychmiast zaczynam tańczyć.
Nie będziesz się wstydzić męża tańczącego worma?
No zależy, gdzie będzie go tańczył.
- Oczywiście na weselu. - Jasne.
Bądź sobą.
Myślisz sobie: „Facet zrobi worma, idąc do ołtarza”.
„Boże mój”. „Czy to nie jest twój mąż?”
A ja: „Co? Nie znam go”.
- „Już nie jestem pewna”. - „Nie mam męża”.
„Pomyliliście mnie z tamtą”.
Zabawna jesteś.
Cieszę się na bycie twoim mężem.
U ciebie szybko zauważyłem to, jak bardzo cieszy cię myślenie o tym,
że twój facet będzie ojcem.
Jestem gotów na ślub, bo mam stabilność zawodową.
Co więcej, chyba nigdy wcześniej tak głęboko nie znałem siebie.
Dla mnie małżeństwo jest na zawsze.
Gdyby nasi dziadkowie się poddali
z jakiegoś powodu, dla którego ludzie poddają się dzisiaj…
- Tak. - Nie byłoby nas.
Gdyby nasi rodzice, dziadkowie nie przetrwali ciężkich chwil.
Po ślubie żona ma wiedzieć: „Nie odejdziesz, póki nie umrę”.
Aha!
„Mówiłaś, że to robimy, no więc robimy”.
Chcę ci się z czegoś zwierzyć.
Dobrze.
Producenci programu wzięli mnie na bok,
bo dziadek mi zmarł.
Tak mi przykro.
Jeśli tu zostanę,
to ważne, żebym został z właściwych powodów,
no bo naprawdę mam powód, żeby odejść z programu.
Zrozumiem, jeśli uznasz,
że z powodów emocjonalnych się wycofujesz.
- Tak. - Chcesz być z rodziną.
W pełni to rozumiem.
Mogłem porozmawiać z bratem.
Rozmawiałem z nim i z babcią,
no i oboje mi powiedzieli, że tego właśnie chciałby dziadek.
Chcę kontynuować,
no i mam nadzieję, że znajdę partnerkę na całe życie tak jak dziadkowie.
Jestem tu, bo jestem gotowy.
Tak.
DOM MĘŻCZYZN
Oglądaliście Prawo Bronxu ?
- Taki stary film. - Chyba nie.
Jest tam kwestia: „W życiu spotykasz trzy wspaniałe kobiety.
Pierwsza to twoja szczenięca miłość”.
- Szczenięca. -„Druga łamie ci serce.
A trzecia je skleja”. No i to z nią zostajesz.
Jeśli chodzi o moją więź z Ashley, ma to dla mnie sens.
Z Ashley dogadujemy się świetnie.
W związku niezwykle ważne jest otwieranie się, emocje.
Dla mężczyzn to niezwykle trudne,
no więc możliwość zwierzenia się z tych uczuć
kobiecie, która cię pociąga emocjonalnie,
jest czymś, czego już długo szukam u żony.
Oczywiście po studiach nie sądziłem, że będę trenerem piłki, ale to uwielbiam.
Mówiłem już, że jako dzieciak skupiłem się na piłce.
Stała się moją tożsamością.
Mogę spytać, dlaczego przestałeś grać? Kontuzja?
No więc przeszedłem cztery operacje kolana w złym momencie.
No comments yet. Be the first to leave one.