The first 200 lines.
Ty mała kreaturo!
Gdzie jesteś?
Cholera!
Tam.
Dzięki jak zawsze.
Nawet to trudno zdobyć.
Czy któryś z nich jest dziwny?
Podchodzę tylko do tych, którzy wyglądają niegroźnie, ale kto wie?
CIEŃ OGNIA
Wejdź, jak skończysz drinka.
Musisz zapłacić z góry.
Dobrze.
Ile kosztuje drink?
Bez dopłaty.
W porządku.
Rozbierz się.
Proszę pani...
Czy mogę dostać jeszcze jednego drinka?
Ja... Przepraszam.
Nie martw się, zapłaciłeś za noc.
Rozumiem.
To na razie.
Głodny?
Mam jedzenie.
Chcesz... Śniadanie?
Nie mam już pieniędzy...
Proszę pani.
Ten bezpański pies... Muszę wszystko chować.
Mogę wrócić później?
Jesteś spłukany.
Zarobię trochę pieniędzy.
Jak chcesz.
Jak chcesz.
Dziękuję.
To jest warte więcej niż pieniądze.
Weź to, żebym mógł być twoim klientem.
To nie jest miejsce dla ciebie.
Weź to i idź.
Powiedziała mi, że mogę zostać na noc.
Nie udało mi się zarobić żadnych pieniędzy.
Jutro zarobię tyle, żeby starczyło na 2 noce.
Pozwól mi też tu zostać.
Mogę to pożyczyć?
Pozwól mi skorzystać z kuchni.
Możesz to zjeść.
Śmiało, jest gotowe.
Gdzie ukradłeś tę rzecz?
„Algebra, druga klasa”
Do której klasy chodzisz?
Potrafisz to rozwiązać?
Byłem nauczycielem, zanim mnie wcielono.
Zabrałem tę książkę ze sobą, żeby kiedyś móc uczyć.
Na szczęście.
W te puste miejsca wpisujesz 9 i 0.
Dlaczego?
Widzisz te cztery liczby?
Są liczby w dwóch rzędach.
Dodajesz liczby z obu rzędów
i otrzymujesz odpowiedź do pustych miejsc.
W tym przypadku wpisujesz tu 1, a tutaj 7.
Dlaczego?
Na przykład... Załóżmy, że mamy jabłko.
Dodajesz do niego drugie jabłko i masz 2 jabłka.
Dlaczego?
Jak bardzo można być brudnym?
Odwróć się. No już.
Jeszcze nie skończyłam! Masz.
Co za brudna twarz. Spójrz w górę!
Jak można być aż tak brudnym... Nie schodzi.
Możesz już iść.
Nie tam!
Dziś na pewno zarobię pieniądze.
Wystarczy też za zeszłą noc.
Pozwól mi wrócić.
Chcesz też ją zapytać?
„Algebra, druga klasa”
– Więcej! – Nie ma już.
Możesz to skończyć, żebym mogła posprzątać?
Przepraszam, dzieciaku, dziękuję.
Śmiało.
Jutro... Jutro na pewno.
Co masz w torbie?
Co się stało?
W porządku?
Nie martw się, to nie jest straszne.
W porządku.
Nie musisz się bać.
Będzie dobrze.
Wszystko będzie dobrze.
Bomby zapalające...
Jak on to przeżył...?
Kiedy byłem za granicą, mój dom spłonął.
Tata... I mama...
Wszyscy zginęli.
Mam nadzieję, że uciekli...
Szedłem przez ruiny...
Potem pewien życzliwy mężczyzna powiedział mi, że znajdę tu dobrą osobę.
Nie byłem pewien, co miał na myśli.
Domyślałem się, co miał na myśli...
Tutaj...
Dawno już tak nie spałem.
Tak głęboko.
To był najlepszy sen.
Minęło tyle czasu...
Tak dobrze spałem...
Twój dom nie spłonął.
A twoja rodzina...?
Idę poszukać pracy.
Chodźmy!
Chyba znowu powinnam pracować.
Nie mogę żyć na koszt chłopca...
Już jestem!
– Cześć. – Zjedzmy to!
Ten mężczyzna... Tak?
On nie szuka pracy.
Widziałem go wcześniej i w drodze powrotnej.
Nie ruszył się z tego samego miejsca.
Dobrze, może wybierzemy się na wycieczkę?
Dokąd?
Gdzie byłoby fajnie?
Napełnimy manierkę herbatą i przygotujemy lunch, a potem
pójdziemy w jakieś miłe miejsce.
– Gdzie na przykład? – Zobaczmy.
– Do zoo. – Dobry pomysł.
To chodźmy do zoo.
Proszę usiąść. Pociąg odjeżdża!
Ruszamy!
To niebezpieczne.
Jesteśmy na miejscu.
Poprowadzę cię, żeby nie było niebezpiecznie.
Dobrze.
Ślepa uliczka. Zawróćmy.
Rozłóż prześcieradło, żeby się nie ubrudzić.
Wszyscy możemy na nim usiąść.
Zróbmy kulki ryżowe.
– Teraz? – Zapomnieliśmy o nich!
Wszyscy je robimy?
Wszyscy!
Kulki ryżowe!
Zróbmy je.
Ugnieć ryż tak... Gotowe!
Zapomniałem, co włożyłem do środka.
Jedzmy.
Jedzmy!
Pyszne.
Bardzo dobre.
Jesz?
– Jest noc, rozpalmy ognisko. – Dobrze!
Ognisko!
Proszę bardzo.
Ładne ognisko.
– Ciepło. – Tak ciepło...
Przestraszyło mnie to...
Nie lubię głośnych dźwięków...
To z czarnego rynku.
Słyszę stamtąd hałasy.
Powiedz mi... Kim był ten mężczyzna, który kazał mi tu przyjść?
Byłaś dziwką w jakimś innym miejscu?
Czy robiłaś to tylko tutaj?
To on cię do tego namówił?
Robisz to z nim?
Jutro... Rano.
Wyjdź, jak tylko wstaniesz.
Przynieś mi pieniądze, które mi jesteś winien.
I nigdy nie wracaj.
Pozwól mi to teraz zrobić.
Nie...!
Tu jest dziecko...
Nie!
Jak...
Jak się tu dostałeś?
Dlaczego tu jesteś?
Nie patrz na mnie w ten sposób.
Co to za spojrzenie?
Nie!
Nie!
Gdzie on jest?
Siedzi tam. Nie rusza się.
Skąd to masz?
Nic dziwnego, że się tego trzymałeś.
Odłożę to na bok.
Będzie dobrze.
Będzie dobrze. Wszystko będzie w porządku.
Przepraszam! Byłam po prostu zbyt zajęta, żeby znaleźć klientów...
W porządku...?
Czy mogę
zrobić sobie przerwę na jakiś czas?
Przyniosłem to...
Przyjdę znowu.
Dziękuję.
Chłopcze... Czy chciałbyś zostać tu przez jakiś czas?
Możesz być moim ochroniarzem?
Wystarczy, że będziesz przy mnie.
Oboje będziemy zarabiać pieniądze.
Ale kraść nie wolno, dobrze?
Pomagaj przy straganach. Przyda się tam para rąk.
I nie powinieneś tego dotykać.
Od dziś będę pracować w ciągu dnia.
Więc nocą będziemy mogli być razem.
Dlaczego wróciłeś? Myślałam, że znalazłeś pracę.
No comments yet. Be the first to leave one.