The first 200 lines.
W POPRZEDNICH ODCINKACH
Fury, chcę ci kogoś przedstawić.
To jest Gravik.
Gravik?
Nie ufasz mi.
Chcesz powiedzieć, że milion Skrullów
żyje wśród nas?
Zryło ci tę reptiliańską bańkę?
Skrullowie przeniknęli do rządów największych państw.
Gdzie dowody?
Nominuję Gravika na stanowisko generała Skrullów
Wysłali cię, żebyś mnie zwolnił?
Zgłosiłem się.
Ustaw spotkanie z Gravikiem.
Talos, on cię zabije.
Chcę porozmawiać o córce.
Wszyscy gotowi?
Myślisz, że się uda?
To znaczy...
Z tym chaosem?
Czemu wstąpiłeś do ruchu oporu, Beto?
Żebyśmy nie musieli już uciekać.
Kierowało tobą to, co mną.
Nie strach, ale wiara.
Wiara opiera się na ryzyku.
Musimy się z tym pogodzić. Tak?
Tak.
AKTA OFICERA ŚCIŚLE TAJNE
Członkowie Rady.
Dziękuję za szybkie przybycie.
Na posiedzeniu
powiedziałem, że mam plan przejęcia Ziemi.
Trzech moich agentów zinfiltrowało marynarkę brytyjską.
Czas na zmianę.
Dokonają ataku na cel należący do ONZ.
Ziemscy superbohaterowie zareagują.
Aby móc się im przeciwstawić i przejąć planetę,
musimy też stać się super.
Odtąd zmieniamy nie tylko twarze.
Zmieniamy moce.
Staniemy się niepowtarzalnymi narzędziami masowej zagłady.
Każdy z nas.
Super-Skrullowie.
W ciągu tygodnia ludzie rozpoczną totalną wojnę między sobą.
Gdy skoczą sobie do gardeł, skręcimy im karki.
Zapraszam do udziału w unicestwieniu ludzkości.
NA PODSTAWIE KOMIKSÓW MARVELA
TAJNA INWAZJA
NOWY JORK
ROK 1998
Kawa?
Tak, proszę, czarna.
Szukasz kogoś?
Tak.
Jak ona wygląda?
Zależy od dnia tygodnia.
Chcesz się na razie dosiąść?
No... to...
Mogłoby to zostać źle odebrane.
Wybaczy ci.
Varra?
To powinno zaskoczyć ludzi Dreykova.
Już zaskoczyło.
Ta twoja nowa twarz jest...
Piękna?
Zgadzam się.
Kim ona jest?
Zależy, jak potoczy się wieczór.
Nie, nie.
Jest taka zasada,
szef komórki i agenci nie mogą...
Nasza jednostka nie istnieje, Fury.
Czyli nie pracuję dla ciebie.
Ciekawe podejście.
Czy ktoś naprawdę ufa naszym przywódcom?
Ja na pewno nie.
Załadujcie broń i uzupełnijcie zapasy jedzenia i wody,
bo to mi wygląda na III wojnę światową.
Jak możesz słuchać tego gada?
I zepsuty zegar trafia dwa razy na dobę.
Dzień dobry.
Dzień dobry!
Te jajka są na miękko czy na twardo?
W koszulkach.
Zapomniałam. W kosmosie wszystko gotuje się inaczej.
Dziękuję.
Jaki kataklizm nam zagraża,
że aż wróciłeś do domu, do mnie?
Minęły lata.
Jeśli mam cię przeprosić za nieobecność, Scilla, po prostu powiedz.
Kochanie, jesteś Nick Fury.
Nigdy nie miałam złudzeń, że da się uniknąć twoich wyjazdów.
Ale wyjechałeś na tak długo,
że mnie to zabolało.
Przeszedłem na emeryturę.
Jakieś plany?
Nigdy nie lubiłem golfa,
więc chyba zajmę się zemstą.
Kontaktowałaś się z Gravikiem, gdy mnie nie było?
- Czemu pytasz? - Muszę mieć pewność.
Co do czego?
Tego, kim się stałaś
pod moją nieobecność.
Pod twoją nieobecność zostałam wdową.
Płakałam w poduszkę każdej nocy. Byłam w żałobie po tobie.
I kiedy już myślałam, że rana się zagoiła,
Blip sprawił, że wróciłeś.
Myślałam, głupia, że odbudujemy to, co mieliśmy wcześniej.
Że będzie jak dawniej, ale nie,
ty znów zniknąłeś.
Tylko tym razem z własnej woli.
Chcesz wiedzieć, kim stałam się w czasie twojej nieobecności?
Stałam się sobą.
Kim byłam, nim cię poznałam.
Jakie miałam wyjście, skoro wciąż znikałeś,
jakby cię tu nigdy nie było?
Nie krępuj się, odbierz.
Nie dysponuję w tej chwili tą informacją.
Też się trzymaj.
Coś ważnego?
Nie.
Co jest? Co się stało?
Brogan.
Co z nim?
Ktoś powiedział glinom, dokąd jedziemy,
a wiedzieliśmy tylko my.
Ja, ty, Pagon i Beto.
Mała szansa, że Brogan zeznał coś, czego nie wiedział.
Nie taka mała.
Tak?
W sensie?
Torturowali go.
Wyobrażam sobie, że gdy zapytali, gdzie cię szukać,
podał pierwszy sensowny adres.
Ty byś tak zrobiła?
Ja bym kłamała.
Kłamię jak z nut.
Dobra.
To Brogan.
Był słabszy, niż myślałeś.
W porządku.
Widzimy się jutro. Wcześnie.
Jedziesz ze mną.
Twój ojciec chce pertraktować.
Mamy rozmawiać o tobie.
Tak.
Zgodnie z rozkładem.
Samolot ONZ będzie w sektorze Neptuna o 22.00.
NEPTUN 22.00
Niesamowite, co?
Wszystkie te grube ryby na jednym obrazie.
Politycy I wojny światowej Taki nosi tytuł.
Niezłe podsumowanie całej sprawy.
Jakiej sprawy?
Różnicy między politykiem a żołnierzem.
Jedni spędzają wojnę, pozując do obrazów,
a drudzy zabijając
i ginąc.
Patrz na tę zadowoloną z siebie gębę.
Jeśli mnie spytasz,
czy wolę, by moją historię spisano atramentem i farbami,
czy raczej krwią,
zawsze wybiorę krew.
Swoją i wszystkich innych.
Tak.
Co za odwaga.
Chciałeś pertraktować, to pertraktujmy.
Chodź.
Dziękuję, kochana.
Nie lepiej wziąć pustą filiżankę?
Odrobina kawy w cukrze to jest to.
Chcesz trochę?
Chcę, żebyś przestał mordować niewinnych ludzi.
Obaj byśmy zyskali,
gdybym cię wykończył tu i teraz.
Chcesz pojedynku? Proszę bardzo, wystarczy poprosić.
Pojedynku?
Trochę nie wypada, co?
Generał i podwładny walczący na noże.
Naprawdę dziwi cię, czemu Rada
wolała zrobić generałem mnie, a nie ciebie?
G'iah jest w aucie. Chcesz się przywitać?
Radzę ci bardzo uważać.
Bądź wdzięczny,
że nie odesłałem ci jej w worku.
Więc o to ci chodzi?
Chcesz doprowadzić nasz naród na skraj zagłady,
wywołując wojnę z ludźmi.
Do tych bydlaków przemawia jedno,
zabijanie.
Spójrz, jak się traktują.
Więc tak się to skończy.
Wybijemy ich do nogi.
Nie znasz się na ludziach.
Najgroźniejsi są wtedy,
kiedy stają w obliczu
wspólnego wroga.
Zapomniałeś, jak walczymy?
Myślisz, że dam ci
prowadzić dalej tę wojnę, nie podnosząc przyłbicy?
No comments yet. Be the first to leave one.