The first 200 lines.
Tłumaczenie znalezione by SzuwaR®
- Zasnął już? - Tak. Zaniosę go do łóżka.
R. Kelly działa za każdym razem.
Myślę, że Evan ma wysypkę.
Kiedy posypujesz jego tyłek, nie wystarczy posypać tylko pośladki.
Trzeba też delikatnie posypać odbyt.
A tak, odbyt. Rozumiem.
- ldę się wykąpać. Dobrze? - Dobrze, kochanie.
Nie tym razem.
No to zaczynamy.
- O tak, lubisz być niegrzeczny. Prawda? - O tak.
Tak jest. Przyznaję się do winy.
- Jesteś tak wielki, że aż boli... - Wiem, nic na to nie poradzę.
- Dalej tatuśku. - Tato.
Evan, co do kurwy? Jak otworzyłeś drzwi?
- Widziałem potwora. - Co?
Włóż mi palec w tyłek.
O tak! Tak.
Chcę, żebyś spuścił mi się na twarz.
Boże.
Evan, nie dotykaj jej!
Nie!
- Tato, bubu. - Co?
Boże... Zostań tu.
Zostań tu, Evan. Tatuś potrzebuje bandaża.
Michelle?
Mamo, tato, wszystko w porządku?
Tłumaczenie.. M&GH SubR-s30
SubR-S30
Tłumaczenie.. MORSwin & GH aka BiDA
- Jim Levenstein. - Nadal nie masz sekretarki?
Kev, sorki, chciałem do ciebie zadzwonić, ale byłem...
Zajęty? Rozumiem.
Będę się streszczał. Będzie zjazd szkolny. Wchodzisz?
- Chwila, serio? - Tak.
No, sprawdz Facebooka.
Wiem, że minęło jakieś 1 0 lat, ale Ludzie naprawdę się na to piszą.
- Cześć skarbie. - Cześć.
Swietnie pachnie.
Cześć, Ellie.
Wieczorem przyjęcie, i nie zapomnij obejrzeć Perfekcyjnej pani domu .
Jakże mógłbym zapomnieć?
Wiesz, kto jest moją ulubioną kurką domową? Ty.
Bardzo śmieszne.
Kocham żonę, ale potrzebuję wyrwać się z kumplami.
No wez, pojedziemy wcześniej, bez Stiflera.
- Ja, Oz, Finch. - Jasne, życzę powodzenia. No wez, pojedziemy wcześniej, bez Stiflera.
- Ja, Oz, Finch. - Jasne, życzę powodzenia.
Słyszałem, że nawet matka Fincha nie wie gdzie on jest.
Naprawdę myślisz, że Oz przyjdzie mając tyle spraw na głowie?
Naprawdę myślisz, że Oz przyjdzie mając tyle spraw na głowie?
Wracamy do programu. Mamy specjalnego gościa, Chad O. J. Simpson.
Chad, jaka drużyna ma największe szanse.
Gracze na tym etapie już chyba wiedz,ą kto to będzie.
Zespół Malwa przypadł mi do gustu.
Daj spokój Co ty paliłeś?
Myślisz, że nie wiem o czym mówię? zrób mi przysługę i obejrzyj ich mecz.
Mia, wróciłem!
To był mój gość specjalny, Chad Dz.U. SlNCO.
Jestem Chris Outstricker i przypominam, bawcie się dobrze gracze!
Mia?
Boże, jakie to zabawne!
Cześć kochanie!
- Oglądaliśmy cię przed chwilą. - Tak?
- Wszystko w porządku? - Ty mi powiedz.
- Jesteś w wannie z innym facetem. - Jesteś zazdrosny z powodu Deshaun?
Jesteś słodki.
To jest właśnie dekorator wnętrz o którym ci mówiłam.
Może następnym razem, Deshaun.
Nadal nie rozumiem po co nam dekorator wnętrz.
Aby to miejsce wyglądało idealnie podczas sesji zdjęciowej.
Kochanie, zaufaj mi.
Pamiętasz, jak nie chciałeś iść do tańca z gwiazdami?
A teraz spójrz, jak tańczysz. Prawie zapomniałam.
Mario Lopez organizuje przyjęcie.
- Powiedziałam, że wpadniemy. - Właściwie...
Myślałem, aby skoczyć w ten weekend na zjazd Do mojego starego ogólniaka.
- Jeśli ty tam będziesz, to i ja. - Poważnie?
- Tak. - Super.
- Mia, miłosny telefon. - Kurwa. Muszę z nią porozmawiać.
Dlaczego naśladujesz mój styl, suko?
Mogę coś dla ciebie zrobić, Christopher?
Doberek, frajernio!
Ricky, piąteczka!
Panie, na pewno pracujecie tak ciężko, jak ślicznie wyglądacie.
Ty nie.
Bob? Co ty tu robisz? Przecież cię wylali?
- Co? - Nieważne.
A może jednak?
Kawa dla pięknej pani?
Jasne, dzięki.
Daj znać, gdy będziesz potrzebować śmietanki.
Witaj piękna, co słychać?
Dobrze, Stifmaster, wiesz dlaczego? Bo jesteś najlepszy!
- No jestem! - O tak, jesteś!
Tak bardzo cię kocham, zabawmy się...
Co ty odpierdalasz?
Jezus, przepraszam.
Ja tylko... Posprzątam to.
Miałeś wydrukować raport i położyć go na moim biurku, a ty się tu rozwalasz?
- Nie, myślałem... - Myślałeś?
Nie płacę ci za myślenie. Masz wstukiwać dane.
Właśnie, mam wrażenie, że się tu marnuję.
Doprawdy?
Dzięki, że się tym podzieliłeś. Chcesz wiedzieć, co ja o tym myślę?
Moim zdanim im wcześniej zdasz sobie sprawę, że ty tu jesteś dziwką,
a nie alfonsem, tym lepiej dla ciebie.
- Skurwiel. - Słucham?
Nic, nic.
Skurwiel!
Wiesz, nie rozmawialiśmy o tej sprawie z wanną...
A, to? To...
Nie przejmuj się.
Znaczy...
Wolałbym, żebyś przy mnie miała taki odjazd...
Ale...
Wiem jak się czujesz, jak wchodzę na Allegro
wskakuje mi AzjatkiNieZTejZiemi. com...
Jakie Azjatki?
Słuchaj.
Najwyrazniej musimy częściej zabawiać się razem.
W ten weekend będziemy mieli sporo czasu dla siebie, ok?
Witaj, skarbie.
- Dobrze cię widzieć. - Cześć, tato.
Cześć, synu.
Jakiś ty duży!
Jim?
Nie mogę uwierzyć, że to ty!
Pamiętasz czwartki z Teletubisiami?
Karen? Boże!
Co? Już nie...
- Nie jesteś dzieckiem. - Od jakiegoś czasu niepotrzebna mi niania.
Nie mogę uwierzyć, jak... dorosłaś.
Dziękuję. Jutro mam 18 urodziny.
- Kara, musimy jechać. - Wiem, wyluzuj!
To jest A.J. Nie pytaj.
Mam nadzieję, że zobaczymy się jutro.
Kto to do cholery był?
- Cześć, kochanie. - Cześć.
- Z kim rozmawiałeś? - To był... dzieciak z sąsiedztwa.
Witam, stary przyjacielu...
Chciałem je wyrzucić, ale mają wielką wartość sentymentalną.
Tak.
Jim...
Pamiętam, jak byłeś dzieckiem. A teraz ty masz dziecko.
A ty będziesz musiał mu wyjaśnić czym jest masturbacja...
Dobra.
I mam nadzieję, że uświadomisz go wcześniej...
Dobrze. Dobrze, tato. Rozumiem, tylko że...
Wiesz? W wieku dwóch lat. Wolę nie rozmawiać z nim o penisie.
- Jak się trzymasz, tato? - Dobrze.
Tak? A jak z rozrywką? Widziałeś ostatnio jakiś film?
Znasz swoją staruszków. Nie lubiliśmy chodzić do kina.
Minęły już trzy lata od kiedy zmarła.
Musi być ktoś, z kim możesz obejrzeć film.
Teraz mam ciebie. Chodzmy do kina wieczorem, ty i ja.
Dzisiaj? Jestem umówiony z chłopakami.
Mam się z nimi spotkać w barze dziś wieczorem, ale...
Nie muszę tego robić. Mogę spotkać się z nimi jutro.
Nie. Nie. Dlatego przyjechałeś do miasta.
Nie, nie, nie, idz. Nic mi nie będzie.
Po prostu zostanę dziś w domu, I trochę sobie poczytam.
Nie to. Nie. Nie.
Choć pamiętam, że czytałem bardzo ciekawy artykuł
o czymś brazylijskim.
Wezmę to.
- Kev! - Siema!
- Co tam, stary? - Jim!
Chłopaki! - Co tam, stary? - Jim!
Chłopaki!
No i przyjechał!
Na twoim ślubie nie byłem, ale tego nie mogę przegapić.
Dobrze was widzieć.
Swietnie wyglądasz.
- Panowie. - Finch? Finch!
- Boże! - Dobrze cię widzieć, James.
- Cieszę się, że przyjechałeś. - Jak się masz, stary?
i pracowałem dla mafii.
Przez kilka lat mieszkałem w jakimś plemieniu.
O, mam nawet pamiątkę.
- Chyba bolało? - Bolało.
Potem byłem bikerem w Ameryce Południowej...
Więc, pokrótce, jesteś najciekawszym człowiekiem świata.
Niech zgadnę, przyjechaliście na zjazd?
Się wie! Rocznik 99.
Chyba cię gdzieś widziałam.
- Tak, pracowałem w telewizji. - Nie, nie ty. Ty. Chyba cię gdzieś widziałam.
- Tak, pracowałem w telewizji. - Nie, nie ty. Ty.
Kojarzę twoją twarz.
Tak! To ty, prawda?
Człowieku!
Przysięgam, poprosiłem wszystkich o usunięcie.
lle razy można wytrysnąć za wcześnie?
Zostawcie go w spokoju. Założę się, że wszyscy byliście wtedy prawiczkami.
- Selena Bacon. - Czy to Selena?
- Nie możliwe. - To nie Selena.
Chwilka. Przyjaciółka z zespołu Michelle?
Ty...
Wyglądasz inaczej.
Następna kolejka na mój koszt, chłopaki?
No comments yet. Be the first to leave one.