Home

Home

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Secret Invasion S01E06 1080p WEBRip x265-KONTRAST
A Commentary by chargephoton88

Tags

webdl
Published on: 2026-08-16
Downloads: 0
Hearing Impaired: No
FPS: 24

Polish subtitle preview

The first 158 lines.

W POPRZEDNICH ODCINKACH

Daję wam słowo.

Jeśli pomożecie bronić naszego świata,

Carol Danvers i ja znajdziemy nowy świat dla was.

Chcesz powiedzieć, że milion Skrullów mieszka sobie wśród nas?

Potrzebny jest wódz dysponujący władzą, pełną i nieograniczoną.

Dlatego nominuję Gravika na stanowisko wodza naczelnego.

Pokochałbyś mnie, gdybym się nie zmieniła?

Gdybym została po prostu sobą?

Dzisiaj sam miałeś okazję go załatwić, i jakoś nie skorzystałeś!

Czyje DNA wykradł Gravik?

Tylko kilka próbek.

Ale zabrał je, bo nie mógł znaleźć tego, czego naprawdę szukał.

Czyli konkretnie czego?

Czegoś, co nazywał „Żniwem”.

Proponuję układ.

Daj mi to, czego chcę, a odwołam całą akcję.

I zabierz płyn Lugola.

Reaktor wydziela spore dawki promieniowania.

Od lat nie dzwoniłeś na ten numer.

Wykręciłem go chyba z milion razy.

Po prostu nigdy nie wcisnąłem zielonej słuchawki.

No to mnie pocieszyłeś.

Brzmisz, jakbyś był daleko. Jesteś?

Wystarczająco, żebym widział sens w brnięciu naprzód.

A wiesz może, czy stamtąd wrócisz?

Już nie zawracam głowy.

Jak masz ochotę, to się nigdzie nie śpieszę.

Uważaj na siebie.

NA PODSTAWIE KOMIKSÓW MARVELA

TAJNA INWAZJA

Panie prezydencie, musimy opracować

stanowczą odpowiedź na ten atak.

Nie zdołaliśmy jeszcze potwierdzić,

że faktycznie stali za nim Rosjanie.

Prezydent Vladimov kategorycznie temu zaprzecza.

„Kategorycznie zaprzecza”.

To znaczy, że musi tak być.

Prezydent Vladimov łże jak pies

i mam na dowód trzydziestu martwych Rusków.

Nie możemy wykluczyć prowokacji.

Czy pani coś brała, pani admirał?

Mówimy tu o otwartym ataku na głowę naszego państwa

ze strony Skrullów do spółki z Ruskimi, którzy udzielili im schronienia.

Zwierzchnik sił zbrojnych USA nadal dochodzi do siebie

po niedawnej próbie zamachu,

i powiedzmy otwarcie: to cud, że w ogóle przeżył.

Więc albo przedstawi pani dowody

na poparcie swojej niedorzecznej teorii,

albo proponowałbym zająć się w końcu wykonywaniem swoich obowiązków:

proszę przedstawić prezydentowi USA

scenariusze zbrojnej odpowiedzi na napaść ze strony Rosji.

Dajmy to na ekran.

Co to jest, pułkowniku?

Transmisja satelitarna w czasie rzeczywistym.

Rosyjskie czołgi zajmują pozycje wzdłuż granicy z Ukrainą i Finlandią.

A zatem, jeśli mogę...

Pozwoliłem sobie przygotować krótki szkic pańskiej odezwy do narodu.

Amerykanie czekają na pańskie oświadczenie.

Potrzebują przywódcy.

Muszą zrozumieć, kto jest za to odpowiedzialny.

A winę ponosi Rosja, na sto procent.

Ma pan dowód przed sobą.

Trzeba działać.

Halo?

- Musisz go stamtąd wyciągnąć. - Kogo?

Prezydenta, ty cholerny cymbale.

Fury jedzie prosto do was.

Fury? Czemu przejmujesz się Furym? Mamy dość ochroniarzy.

Wystrzela ich jak kaczki. Fury'emu odwaliło.

Chce powstrzymać Ritsona od zrzucenia bomb.

Przewieźcie prezydenta, już.

Gdzie zgubiłeś kolegów?

Siedzą pod kluczem.

Pogadamy sobie w cztery oczy.

Skończyły się pigułki? No wielka szkoda.

A tu takie promieniowanie. Może drinka na pocieszenie?

Nie pogardziłbym.

Masz.

Łyknij sobie.

Za ostatni zryw wielkiego Nicka Fury'ego.

Rhodey, co tu się...

Przenosimy pana w bezpieczne miejsce.

Przenosimy prezydenta na górę.

- A co z resztą obstawy? - Czysto!

- Niech zaczną polowanie. - Rozkaz.

Przeczesać piętra, zablokować windy.

Sprawa bezpieczeństwa narodowego.

Pewnie nie sądziłeś, że ostatnie 20 minut na tym świecie

spędzisz, pijąc tutaj ze mną.

Trochę telepie?

Normalne przy takiej dawce promieniowania.

Jak poczujesz drżenie powyżej łokcia,

bliżej serca, dopiero wtedy trzeba się martwić.

- Wyglądam na zmartwionego? - Oczywiście bez leków... będzie gorzej.

Nie mów, że nie masz planu B. Przylecą Avengersi?

A może masz jakąś czapkę niewidkę?

Za bardzo cię pochłaniają przebieranki. Podszywanie się pod innych.

Serio? Nie poznajesz tej skóry?

Ta twarz...

To pierwszy człowiek, jakiego zabiłem.

A wiesz, czemu to zrobiłem?

Zabiłem go, bo ty mi kazałeś.

Niesamowite.

Nawet nie pamiętasz.

Pierwsza misja, na którą mnie wysłałeś.

Wiesz, byłem młody, starałem się.

Zrobiłbym wszystko, żeby zaimponować mojemu idolowi.

Temu, który obiecał nam nowy dom.

Ale ten zabity...

Ten człowiek miał żonę! Żonę i dzieci!

Dobra, może nie był wzorem cnót.

Ale zabiłem go z twojego rozkazu!

Najpierw jego, a potem też setki innych.

I z każdym kolejnym zabójstwem traciłem jakąś cząstkę własnej duszy.

- Jesteś jakiś wyjątkowy? - Nie.

Ale za to jestem jedynym na tyle odważnym, żeby to powiedzieć:

Talos był słaby.

Bite trzydzieści lat musieliśmy się kryć przez jego tchórzostwo.

Zmienił rasę wojowników w bandę żałosnych żebraków.

Mam teraz iść w jego ślady?

Mam być jak Talos i postawić wszystko na ciebie?

Sprzedałeś nas, Fury.

Narażaliśmy się dla ciebie,

a ty porzuciłeś nas bez mrugnięcia okiem.

Dlatego najpierw zamierzam zabić ciebie.

Potem zmiotę z powierzchni Ziemi całą waszą rasę!

A ponieważ chcę mieć pewność, że mnie dobrze zrozumiałeś...

Spójrz mi w oczy. Popatrz na mnie.

Ty jesteś winny.

Wszystkie zamachy, zamieszki,

masakry, pożary

i nadchodząca zagłada rasy ludzkiej... To wszystko twoja wina!

Ludzkość, której tak zawzięcie broniłeś przez całe dorosłe życie,

była skazana na zagładę

od dnia, kiedy odkryłem, że jesteś kłamcą!

Wiesz co, Fury...

Naprawdę, lepiej było dotrzymać słowa!

Masz rację.

Poważnie, zawiodłem was.

Zawiodłem was.

Wiedziałem już po paru latach poszukiwań,

że nie ma szans, żeby znaleźć wam własną planetę.

I że jedynym sposobem, żeby dotrzymać słowa,

jest stworzenie wam domu na Ziemi.

Czemu tego nie zrobiłeś?

Bo znacznie łatwiej jest ocalić życie ośmiu miliardów ludzi,

niż zmienić to, co tak naprawdę myślą i czują.

Nawet dla Nicka Fury'ego?

Nawet dla Nicka Fury'ego.

A potem nadszedł Blip.

Chcesz wiedzieć,

jakie było moje ostatnie uczucie, zanim zmieniłem się w garść pyłu?

No powiedz.

Ulga.

Ulga, że już nie muszę dalej walczyć.

Że wreszcie mogę odpuścić.

- Ale masz rację. - Oczyścić piętro!

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left