A New Threat

A New Threat

Download Polish Subtitle

Season 1

Release info

Star Wars Visions Presents The Ninth Jedi S01E01 A New Threat 1080p DSNP WEB-DL DDP5 1 ENG ITA JAP H264-TheBlackKing
A Commentary by chargephoton88

Tags

webdl
Published on: 2026-08-16
Downloads: 0
Hearing Impaired: No
FPS: 24

Polish subtitle preview

The first 152 lines.

WIZJE PRZEDSTAWIAJĄ

Era Jedi i Sithów odeszła w zapomnienie.

Obie frakcje przepadły,

a wraz z nimi pradawna sztuka wytwarzania ich świętego oręża,

mieczy świetlnych.

Galaktyka stała się polem bitwy niezliczonych watażków.

Jednym z nich jest zamaskowany generał Nawaam,

który w zastraszającym tempie podbija kolejne planety.

Dlatego też margrabia Juro postanowił wskrzesić Zakon Jedi

w nadziei, że przywróci pokój i sprawiedliwość w galaktyce.

DZIEWIĄTY JEDI

Namierzają nas po każdym skoku! Jak to robią?

Na statku musi być nadajnik.

Pewnie podłożyli go przy pierwszym spotkaniu.

Co?

Część 1: Nowe zagrożenie

Lordzie Nawaam, wkrótce dopadnę statek magrabiego Juro.

Dzisiaj wytnę w pień jego żałosną bandę

i przyniosę ci ich miecze świetlne.

Nasi wrogowie uważają się za spadkobierców Jedi.

Zachowaj czujność do ostatniej chwili.

Jestem Gennoh i niestraszny mi żaden Jedi.

Doskonale.

Pokaż, na co stać ostatniego Sitha.

Wedle życzenia.

Mistrzu, komputer nawigacyjny nie działa!

A zapasowy?

Wszystkie padły.

Bez nich nie skoczę w nadprzestrzeń.

Naprawisz je, Kara?

Nie mamy na to czasu.

Musimy zdać się na Wiarusa.

Wykonaj skok, jak tylko będziemy mieli wolną drogę.

Żeby to korozja… Lubisz życie na krawędzi.

Współrzędne?

Mam je w głowie.

To dokąd nas zabierasz?

Możecie skakać do woli, to na nic.

Nie wymkniecie się już.

Wiarus, widzisz to, co ja?

Zrób coś! Wciąga nas czarna dziura!

Spokojnie. Taki zwinny statek bez problemu się ulotni.

Bałbym się raczej o tamtego przerośniętego rzęcha.

Wykryto silne pole grawitacyjne.

Sterowanie nie działa.

Co za tani chwyt…

Masz głowę na karku.

Dobry pomysł, Wiarus.

Wystarczy komplementów, trzeba uciekać.

Na waszym miejscu zapiąłbym pasy.

Wiarus, rządzisz!

Potwierdzam. Wydostaliśmy się z czarnej dziury.

Dokąd mam skoczyć teraz?

Udajmy się w stronę Makoma Ko.

Obierz kurs i skaczemy.

Proszę bardzo.

Silniki są za słabe.

Ja się tym zajmę.

Więc to jest Makoma Ko.

Rządzi tutaj niejaki Dunbai.

Przed laty był rycerzem Jedi.

To ci niespodzianka.

Dunbai to znana postać.

Jeden z najbogatszych kupców na Zewnętrznych Rubieżach.

Trudno uwierzyć, że był kiedyś Jedi.

Mam nadzieję, że będzie mógł nam pomóc.

Wybacz, margrabio, ale nie będę mógł ci udzielić wsparcia.

Lordzie Dunbai, chcesz zatem,

żeby galaktyka do reszty pogrążyła się w chaosie?

Przede wszystkim muszę chronić Makoma Ko.

Mam tu dość obowiązków.

Co to jest?

To miecz stworzony przez Lah Zhimę.

Czy przyjmiesz go i znów staniesz do walki jako Jedi?

Taką garstką nie zdołacie wskrzesić Zakonu Jedi.

Co więcej, nie ma pośród was mistrza.

Mylisz się. Mamy mistrza, a jest nim margrabia Juro.

Jeśli postawisz się Nawaamowi,

inni pójdą za twoim przykładem.

Potrzebują tylko światła nadziei.

Może i tak, ale ich ślepy zapał nie przywróci Zakonu do życia.

Mam nadzieję, że nie spotka was zguba,

jeśli dalej będziecie gonić za mrzonkami.

Chociaż moim zdaniem Nawaam nie jest szczególnie groźny.

Nie powinieneś go lekceważyć.

My tu debatujemy, a on zbiera flotę,

największą, jaką widziała galaktyka.

Ma pod komendą wojowników Nobuseri.

Najgorsi rzezimieszkowie, którzy przed nikim się nie kłaniali,

przysięgli mu wierność.

Boję się myśleć, co obiecał im w zamian.

Nawaam to dla nas zagrożenie egzystencjalne.

Myślałam, że Dunbai był kiedyś Jedi.

Pieniądze zmienią każdego.

To znaczy, że naprawdę nam nie pomoże?

Co to za dziewczyna?

Lah Kara. Córka Zhimy.

Czyli przeżył?

Tak. Ale został porwany przez wysłanników Nawaama.

Podróżujesz z margrabią w poszukiwaniu ojca?

Podziwiam odwagę.

Proszę, użycz nam pomocy.

Bez niej nigdy nie znajdę taty.

Bardzo mi przykro, ale jak mówiłem,

najważniejsza jest dla mnie ta planeta i jej mieszkańcy.

Nie mogę wam pomóc.

Siedząc bezczynnie, nie unikniesz wojny.

Myślałam jak ty.

Aż pewnego dnia zabrali to, co dla mnie najcenniejsze.

Przepraszam, proszę wybaczyć zuchwałość.

Wybacz mi ten wybuch, margrabio Juro.

Nie przejmuj się.

Powiedziałaś dokładnie to, co myślę.

I możesz mówić do mnie Juro.

Tak, Juro.

Wygląda na to, że sprowadziliście ze sobą kłopoty.

Myśleliście, że ten tani fortel wystarczy?

Jesteście bardzo naiwni.

Jak nas znaleźli?

Myślałam, że zniszczyliśmy nadajnik.

Tak, ale dopiero w porcie.

W jaki sposób pokonał pole grawitacyjne czarnej dziury?

To mimo wszystko imponujące.

Możesz go nie komplementować?

Przepraszam, panie, ale mamy połączenie przychodzące.

Ich dowódca chce rozmawiać.

Mówią na mnie Gennoh, służę Nawaamowi.

Podobno ukrywacie tych wywrotowców.

Żądamy, abyście natychmiast ich wydali.

Niestety nic nam nie wiadomo o żadnych wywrotowcach.

Prawda?

Igracie z ogniem.

Nawet gdyby się tu skryli,

nie miałbym obowiązku wydawać ich w wasze ręce.

Przypominam, że Makoma Ko to wolne państwo-miasto.

Nawaam nie może nam rozkazywać.

Zresztą nie jesteśmy na pasku żadnego kacyka.

Żałosny starcze.

Sprzeciwiasz się Nawaamowi?

Wyczuwam w twoim głosie groźbę.

Chcecie naruszyć autonomię Makoma Ko?

Czy ja dobrze rozumiem?

Jednak nam pomoże?

Dunbai jest uparty,

ale to człowiek zasad.

Jak chcesz. W takim razie przepadniesz razem z tą bandą Jedi.

Rozpocznijcie desant.

Spalcie miasto i znajdźcie Jedi.

Pamiętajcie, żeby zabrać ich miecze.

Lecą tu!

Lądują!

Gotowi? Niech podejdą bliżej.

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left