Season 1

Release info

Love Is Blind Poland S01E09 pl
A Commentary by dappeloe

Tags

webdl
Published on: 2026-05-14
Downloads: 18
Hearing Impaired: No

Polish subtitle preview

The first 178 lines.

Miał być dzisiaj to…

jeden z najfajniejszych dni w moim życiu,

ale no, wyszło nie za bardzo, tak?

Wyszło raczej smutno.

Chciałam zobaczyć mamę szczęśliwą.

- Wow . - Cud. Naprawdę.

- Przepięknie. - Byłam zachwycona.

Nie namawiajmy jej, bo jeśli tego nie czuje to…

…to ja bym jej nie namawiała.

Wiem, że to przytłacza wszystko.

Podejmujemy bardzo ważną dla nas decyzję w krótkim czasie.

Możesz mieć wątpliwości. Daj sobie na przeżycie tych emocji. Proszę cię.

- Dobra! - Pamiętaj, co mówiła Zosia,

że to ma być wasza decyzja, tak?

- Wiem. - Bo jakby ja też się odcinam od wpływów.

Wiem, że bliscy chcą dla nas jak najlepiej, ale też czasami się boją.

Ciesz się z takich rzeczy jak dzisiaj. A decyzję – w zgodzie ze sobą.

Dziękuję, że mnie tak z mamą wsparłyście.

No, zawsze. Mama to po prostu też już cię tak, wiesz…

tak jest twój team , że nie masz pojęcia.

No, kochana mama.

Dzięki, Daria.

Jesteście świeżo po. I jak wasze wrażenia?

Wyglądam jak milion dolców, musisz nadgonić.

Będę wyglądał seksownie.

Mało tego, wyjątkowy jesteś. Jak królewicz.

Dziękuję, że jesteście ze mną dzisiaj.

- Koledzy z wojska. - Ta jest.

Niestety, moi najbliżsi nie mogli być podczas tego dnia.

To było bardzo ważne dla mnie, właśnie ich obecność.

Życie mnie sprawdza.

Podczas tego eksperymentu towarzyszy mi bardzo dużo problemów w życiu prywatnym.

To się po prostu odbija na człowieku.

Stresujesz się ślubem?

Stresuję się trochę, wiadomo, nie?

Jeszcze teraz są ostatnie kłótnie, ostatnie spinki.

A co, masz jakieś obawy, ogólnie, o was?

Trochę tak.

A powiedziałem: „Oby Filip tego nie spieprzył”.

- - No, mam nadzieję.

Dzień dobry, panowie.

- Dzień dobry. - Witam serdecznie. Filipie.

Zapraszam.

Kurwa. W co ja się wjebałem?

Przecież ja mam zaraz się chajtnąć.

Że teraz do ciebie to dochodzi, tak?

- Jeszcze mierzę, kurwa, smokingi… - Słuchaj, eee…

nikt nie powiedział, że będzie łatwo.

- Eee! - A-u!

- Ojej. - Yip !

Nieźle.

Świetne.

To jest Ojciec Chrzestny. Z Podlasia.

- -

Bardzo mi się podoba.

Ściągnij marynarę.

- Bo tak będzie na dance’ach. - Swój chłop, znaczy mój chłop.

- Hu! - O.

Nieźle.

Zakochałem się w Darii.

I, i zaraz mam jej powiedzieć „tak”,

ale teraz w tym momencie się po prostu bardzo stresuję. I…

Nie wiem, co się dzieje.

- Jak tam? -

I co, panie Johnny Bravo?

A-u.

Nie no, było, kur… Hu! To się dzieje, kurwa.

- Robi się poważnie. - Poczułeś teraz.

- No. O ja. -

- W co ja się wjebałem? - Eee…

To się dzieje tak szybko, to jest wszystko takie chore.

- A-u. - A-u.

O kurwa.

[rosnące napięcie, emocjonalny damski wokal]

Pięknie dziś wyglądasz.

Dziękuję.

- Nakarmić cię? - Nie.

Czemu jestem taka niezdarna?

- Nie byłabyś sobą, gdyby nie spadło. - Mhm.

- Aha. - No.

- A cieszysz się na kawalerski? - Mhm.

Tylko bez striptizerek.

Obiecujesz?

No, czas pokaże, czas pokaże.

Ale jak się czujesz z tym, że tak szybko ten czas zleciał?

Bardzo szybko, chyba za szybko.

- W dobrym towarzystwie… -

Cieszę się, że wybrałem ciebie.

Przez sekundę nawet nie żałowałam, że ciebie wybrałam.

Musisz powiedzieć: wybrałam najlepiej.

Ciężko mi było rozmawiać o, o uczuciach, bo…

mama mi powiedziała, że Kamilowi nie ufa.

Że jestem bardzo zmanipulowana.

Że to są nieszczere, y, intencje z jego strony.

A tutaj z drugiej strony mi na nim zależy.

No nie wiem, no. Przy poprzednich relacjach też mi to później mówili,

ja tego nigdy nie widziałam i się broniłam przed tym.

Więc nie wiem, nie chcę na nieg… no, nie chcę na razie.

Nie wiem.

Wiesz, że nie zawsze będą takie piękne, fajne dni

i też trzeba się kochać w te gorsze dni.

Wiem.

Ale musimy popracować nad komunikacją.

No i nad paroma innymi sprawami też.

Nie?

No pewnie. Związek to wieczna praca.

Nie płacz, ej.

Aa.

- Tak zrobię. - Hola.

Czemu płakałaś?

Co cię nurtuje?

Mm.

Czyste mam zęby?

Między jedynkami krzesło stoi.

Ha, ha, ha.

Ej, no…

- Co? - To był żart.

Ale ja wiem.

Dobrze wyglądasz.

W moim życiu, no, no pozmieniało się i uważam,

że obecnie jestem gotowy na ten ślub.

No i mam taką nadzieję, że eksperyment pozwoli mi na, na…

na zbudowanie tej rodziny. Ee…

No.

Hopa. Wiesz o tym, że ja się boję wysokości?

- Pamiętam… - Małpko, co to za samolot?

Nie. Ja tobie powiedziałam…

- Co to za samolot? - …że ja z tobą skoczę.

Tak?

Powiedziałam ci tak, wiem.

- Co to jest za… - Ty się niczego nie boisz. Nie gadaj.

Ja się niczego nie boję?

Czy my naprawdę będziemy skakać ze spadochronem?

Uważasz, że prostszy jest ślub czy to?

- To. - O!

To był mój pomysł.

Mamy ten związek troszkę za spokojny.

Skok doda nam fajnej pikanterii troszeczkę, skoku adrenaliny.

- Cześć. - Cześć.

- Hejo. - Ja jestem Wojtek.

- Marta. - Cześć, Marta.

- Damiś. - Cześć, Damiś.

- Czuć od ciebie… pewność. - Dobrą energię?

- Tak. Dajesz poczucie bezpieczeństwa. - Dobrze.

Musimy się przygotować do skoku.

Pierwszym krokiem…

fajnym, czyli wybieracie sobie strój, w którym będziecie dzisiaj skakać.

Łii!

- Ty będziesz unicornem. - Ta? O, dobra.

Jest Spider-Man.

- O Jezus, z nadwagą będzie. - Musisz być decyzyjny.

- Wolę misia. - Jak w wyborze żony.

- Ojejku. - Ja już mam.

Zapraszam do mnie. Odwracamy się tyłem. Najpierw nóżki.

- Prawa noga. - Prawa to ta, co jak śpisz od ściany.

- Ja wiem. - Teraz rączki wkładamy tutaj.

- Jak śpisz od ściany, to ta noga. - Odwróć się przodem do mnie.

- A jak długo to robisz, Wojtek? - Ty, masz ogonek.

Ogonek ci przytrzasnął.

- Spytałam… Możesz być cicho? - Od ’98 roku skaczę.

Okej.

Ja też mam ogonek? Też mam.

- Kuszę ogonkiem. -

- Idę się styknąć z twoim ogonkiem. - Uspokój się.

Przeczytać ci, co masz na plecach?

- Nie. - Czasami system „ fail to operate ”.

Prosiłbym, żebyś teraz nam nie mieszał. Przyjdzie twoja kolej.

Odwróć się tyłem do mnie. Noga. Prawa.

Druga noga.

- No. - Ło panie.

Odwróć się teraz do mnie.

Chcesz zobaczyć mój ogonek?

Nie, dziękuję.

Trollowanie Damiana robi się już dla mnie…

e, chlebem powszednim

i nie śmieszy mnie już to.

- A teraz? - Straszne to jest teraz.

Okropne.

More Polish subtitles for Love Is Blind: Poland

Comments

No comments yet. Be the first to leave one.

Keep it about this subtitle — sync, quality, typos.500 characters left