200 rreshtat e parë.
Przepraszam.
Wygląda na to, że ciągle ma tu pod ręką jakąś dziewczynę.
Jestem naprawdę ciekaw, o czym myśli ta dzisiejsza młodzież.
Tak.
Tajima-san, wchodzę.
Policja!
Tajima...
Jeśli ją tkniesz...
Nigdy ci jej nie oddam! Nigdy...
Tomie!
Tomie: Ostatni rozdział. Zakazany owoc.
A więc co się stało z tym gościem, który został?
Przez tydzień się z nią umawiał, aż w końcu zwariował i zginął.
Straszne. To naprawdę diabelska kobieta.
Ta historia jest podobna do tej z tego filmu. Jakiego filmu?
Jeśli obejrzysz tę kasetę wideo, to umrzesz w przeciągu tygodnia.
Ta dziewczyna jest niczym Sadako. Tak!
Ona uwiodła też innych facetów, co nie?
A więc nie jest taka jak Sadako. Ona jest dziwką.
Dziwka!
Nie zachowuj się tak, jakby ona była inna niż ty.
Niesamowite. Świetne trafienie.
Zamknij się. Celowałam w twarz.
Spóźniłaś się, Tomie.
Jesteś już naprawdę mocno spóźniona. Przepraszam.
Gdzie byłaś? Głodna jestem.
Ty idiotko!
Mówiłam ci, że chcę bułkę z nadzieniem kremowym.
Przepraszam. Cholera.
Ależ ty jesteś głupia. Idiotka!
Powinnyśmy ją jakoś ukarać.
Co robimy?
Dzisiejszą karą będzie...
Dlaczego uciekasz? Nie jest ci przykro?
Przepraszam. Wybaczcie mi.
Wstawaj. Szybko.
Nie ruszaj się.
Znowu za nisko.
Ależ ona głupio wygląda... Głupio... Widzicie?
Głupia. Głupia...
Mam na imię Amber.
Ale z jakiegoś tajemniczego powodu...
...przybyłam tutaj, by znaleźć jakieś spokojne miejsce do życia.
Ale to miasto okazało się zepsute.
Nie mogę ściągać na siebie uwagi.
Ubieram się tak, by ukryć samą siebie.
Piękne.
Nie lubię krzyży. Jestem wampirem.
Chcesz go, prawda?
Pasuje do ciebie. Chodźmy.
Jak masz na imię?
Jesteś Tomie. Tomie Hashimoto.
Ja też mam na imię Tomie. Naprawdę?
Hej, może zostańmy przyjaciółkami?
Bez nich jesteś zdecydowanie słodsza.
Mamy to samo imię...
...ale tak bardzo się od siebie różnimy.
Jak ty tak możesz to codziennie robić?
Robię tak dlatego, że ty tego nie robisz.
To już dziesięć lat.
Ona już nawet o nas nie pamięta.
Moja biedna mama.
Pewnego dnia ona cię nieźle nastraszy.
Smacznego.
Chciałabym kupić sobie szkła kontaktowe.
Już nie raz ci mówiłem, że powinnaś nosić takie szkła.
W końcu jesteś naprawdę śliczna.
Wcale nie jestem.
A kto ci pozwolił założyć szkła kontaktowe?
Moje okulary się zniszczyły. Nie o to pytamy.
Zamierzasz dorwać dla siebie jakiegoś interesującego chłopaka?
Tomie, jesteś zbereźna.
Czy fakt, że starasz się wrócić do domu bez nas, nie jest przypadkiem niegrzeczny?
Wybieramy się właśnie na karaoke. Przyłączysz się do nas, prawda?
Pewnie, że się przyłączy. Chodź.
Nie mam przy sobie zbyt dużo pieniędzy.
Pożyczysz mi trochę, prawda?
Tak.
Dzisiaj niedziela. Nie masz zamiaru nigdzie wyjść?
Może chcesz, żebyśmy poszli razem na jakiś film?
Wpadnie tu moja przyjaciółka.
W porządku. Mną się nie przejmuj.
Mógłbyś gdzieś wyjść? Będziesz nam przeszkadzał.
Kiedy już skończę pranie, to pójdę na pinball.
Dzięki.
Ty nadal tutaj?
Witaj.
Dzięki.
Wejdź.
Prosiłam go, żeby wyszedł trochę wcześniej.
Im starszy, tym się robi gorszy.
Staje się taki sam jak wszyscy starsi faceci. Tak.
Pokój Tomie. Wejdź.
Mój dom jest bardzo stary, brudny i nieświeży.
To naprawdę okropny dom.
Patrz. Nie sądzisz, że kształt tej plamy przypomina ludzką twarz?
Przestań.
To wygląda tak, jakby pokazał się tu jakiś duch.
Ludzie mogliby to wykorzystać to rozgłoszenia, że to nawiedzony dom.
Czy to dlatego, że tutaj mieszkasz? Nie.
Popatrz.
Upiorna Tomie.
Przecież to tylko niewinny żart.
Masz sporo dziwnych książek.
Widzisz? Jesteś naprawdę dziwna.
Ten pokój jest pełny złej karmy.
Mieszkasz ze swoim staruszkiem w tym domu...
...a w szkole jesteś ofiarą złośliwości.
Czy w twoim życiu jest coś fajnego?
Biedactwo.
Proszę, przestań.
"Ann nie była w stanie spojrzeć w zimne, złote oczy Mary".
"Może zostaniesz na kolację?", spytała Mary.
"Jej szept był niczym delikatny powiew wiosny".
"Ann wyczuła w jej zaproszeniu niebezpieczeństwo...
...ale gdy spojrzała w oczy Mary, nie był w stanie jej odmówić".
"Majątek Mary stał cicho...
...za ulicą i bukowym lasem".
Co to? Ty to napisałaś?
Tak. Chcę zostać pisarką.
Pokazywałaś to już komuś?
Nie.
A czy możesz przygotować trochę kawy dla swojej pierwszej czytelniczki?
Dobrze.
Proszę bardzo.
To naprawdę interesujące. Serio?
Czy Mary jest piękna?
Tak. Każdy mężczyzna poddaje się jej urokowi już od pierwszego spojrzenia.
Naprawdę? Rozumiem.
Czy to kawa rozpuszczalna?
Przepraszam. Mamy tylko taką. Następnym razem przygotuję ci kawę sypaną.
Proszę.
Przeczytaj resztę. Od tego miejsca.
"Na ogniu stał ogromny garnek z kłębiącą się z niego parą".
"Ann czuła jak żołądek burczy jej z głodu".
"Kiedy Mary to usłyszała, postawiła przed nią talerz pełny jedzenia".
"Już po pierwszym łyku zupy Ann poczuła, jak w jej ciele rozpływa się ciepło".
"Czuła mięso rozpływające się w jej ustach. Miało słodki smak bulionu".
"Ann Poczuła na swoich policzkach rumieniec i zjadła jeszcze trzy kolejne talerze".
"Mary obserwowała ją z uśmiechem".
To było mięso z jej kochanka, prawda?
Skąd wiesz?
Bo ona go zabiła.
Tak, udusiła go. Nie wiedziała co robić.
To nie tak. Ona go kochała. Dlatego chciała go zjeść.
Tomie, to niesamowite.
Jadłaś kiedyś ludzkie mięso?
Nie, nigdy.
Nie robiłaś tego, ale napisałaś o tym.
A ty to zrobiłaś?
Pozwolę ci go skosztować.
Wróciłem.
Świetnie się składa. Właśnie kupiłem dla was ciasto.
Rozumiem, że ożenił się pan z tą kobietą.
Co?
Pewnie byłeś szczęśliwy. Masz z nią nawet dziecko.
Co?
Ciasto to za mało, żebym ci wybaczyła.
Przepraszam. Zaraz przygotuję kawę.
Wracam do domu. Czekaj.
Co ty zrobiłeś? Co?
Co ty zrobiłeś Tomie-san?
Kim ona jest? Twoją koleżanką z klasy?
To nieważne. Tak...
Wierzyć mi się nie chce, że mogłeś zrobić coś mojej przyjaciółce.
Dupek. Co?
Dupek!
Nie sądziłam, że jeszcze się zobaczymy.
Nie powinnaś się tym martwić.
Miły wietrzyk.
No dalej, szybciej, szybciej.
No dalej. Przecież pedałuję.
Musisz w to wkładać więcej siły. Szybciej.
No dalej, szybciej, szybciej.
Wiem. Szybciej.
Dobrze się spisałaś. Zasłużyłaś sobie na nagrodę. Jaką?
Zamknij oczy, otwórz buzię.
Co to?
A co ci przypomina ten smak?
To było trochę kwaśne.
Właśnie tak smakuje ludzkie mięso. Co?
Granat przypomina w smaku ludzkie ciało.
Nie zaskakuj mnie tak.
Lubisz mnie?
Tak. A którą część mnie lubisz?
Twoje czyste oczy...
Twoją piękną twarz...
Twoją jasną skórę...
No i twoje włosy.
I coś jeszcze?
Twoje ręce, nogi...
...i twoje palce.
Lubię całą ciebie.
Pieprzyk.
Lubię twój pieprzyk pod twoim lewym okiem.
Poliż go.
Dobra dziewczynka.
Nie mam żadnych przyjaciół... Poza tobą, Tomie-san.
Jesteś moją laleczką.
Nie czujesz się tak, jakbyś mogła teraz umrzeć?
No comments yet. Be the first to leave one.