200 rreshtat e parë.
NETFLIX PRZEDSTAWIA
NETFLIX — FILM ORYGINALNY
ZAMKNIĘTE
KRĘGIELNIA
Transmisja Bethany na żywo z targów w Pueblo w piątek,
a następnie we wtorek.
Razem z Mikiem będziemy jedli jego ulubione hot dogi.
- A ty co lubisz? - Faworki.
Uwielbiam je.
- Do zobaczenia na miejscu. - Dziękuję.
Pogoda typowo jesienna. Będzie pochmurno i...
Przesuwa się.
Na północ od Glendower zapowiada się burzowo.
Na razie jeszcze nie pada zbyt mocno,
ale chmury nie stoją w miejscu,
nie są nieruchome.
To widok godzina po godzinie,
aż do północy. Zatrzymajmy się tutaj.
Cześć, Louis.
Witam, pani Moore.
Addie.
Coś się stało?
Możemy porozmawiać?
Oczywiście.
- Mogę wejść? - Proszę.
To kolejny układ burzowy znad Pacyfiku.
Dotrze tu w ciągu dwóch dni,
po nim nastąpi rozpogodzenie.
Temperatura nieco powyżej 20 stopni.
Jutro podobnie.
Będzie raczej pochmurno,
ale może zobaczymy słońce.
Za to w sobotę, uwaga,
powyżej 25.
Może nawet do 30 w niedzielę,
bo ten układ pojawi się i zniknie...
Przepraszam.
Większość...
Chcę cię o coś zapytać.
To taka propozycja.
Nie małżeństwa.
Choć nieco się z małżeństwem wiąże.
Strach mnie obleciał.
Chciałbyś czasem przychodzić do mnie
na noc?
Zatkało cię?
Tak.
Oboje żyjemy samotnie.
I to od wielu lat.
Doskwiera mi ta samotność. Przypuszczam, że tobie też.
Nie chodzi o seks, Louis.
Dawno straciłam nim zainteresowanie.
Chodzi o...
Chodzi o przetrwanie nocy.
O...
leżenie razem w łóżku
i rozmawianie, aż do zaśnięcia.
Noce są najgorsze, prawda?
Ale chyba lepiej bym spała, gdyby ktoś przy mnie był.
Ktoś miły.
Nie wiem.
Czy byłbyś tym zainteresowany?
Mogę to przemyśleć?
Oczywiście.
Zadzwonię do ciebie.
Diane na pewno zapisała gdzieś numer.
- Dziękuję. - Nie, to ja dziękuję.
Pozwól.
Głupie drzwi. Otworzę ci.
Dziękuję.
Zagadkowy gość.
Zagadkowy.
I jeśli pije choć połowę tego, co mówią,
to cieszę się, że stracił pracę.
- Tak. - Nie dziwota.
- Tak. - Ale że tak zniknął...
- Zostawił ojca. - Pamiętam go.
W sumie siebie warci.
Ojciec malował tego swojego grata
na jarmarczne kolory, żeby tylko zwrócić na siebie uwagę.
I miał czelność obwozić się tym rzęchem po mieście,
jak jakiś ważniak.
Brzydkie to auto jak noc.
No i wiadomo, że niedaleko pada jabłko od jabłoni.
Za kołnierz obaj nie wylewali.
Halo?
Addie?
- Addie? - Cześć.
Tu Louis Waters.
Cześć, Louis.
Przemyślałem twoją propozycję
i chciałbym spróbować.
Kiedy?
Jutro wieczorem?
O której?
O dziewiątej?
Jutro mi pasuje.
Do zobaczenia.
Dobra.
Co ty tu robisz?
Nie chciałem, żeby ludzie zaczęli gadać.
Napijesz się czegoś?
Chętnie.
Może być czerwone?
Masz piwo?
Kupię następnym razem.
Nie będzie następnego razu?
Nie. Tylko...
Jak długo się znamy?
Ile jesteśmy sąsiadami?
Słabo się znamy.
Cóż...
To może się poznamy?
Dalej. Zadaj mi pytanie. Śmiało.
Zimną mamy wiosnę.
Będziemy rozmawiać o pogodzie?
A o czym innym?
O czymkolwiek innym.
Nie jestem zbyt rozmowny.
Wielka szkoda.
Oprowadzić cię po domu?
Tak.
To jest salon.
A tu...
Niespodziewanie przestronny dom.
- Dobrze się tu nam mieszkało. - Kiedy się wprowadziłaś?
48 lat temu.
Ile? Dawno temu.
Chcesz zobaczyć piętro?
To był pokój Connie.
To pokój Gene'a.
Łazienka.
A tutaj spaliśmy.
Przepraszam za tę liczbę mnogą.
Wiem, co miałaś na myśli.
Kładziesz się?
Tak.
Nic nie mówisz.
No tak...
Myślałem, że to wszystko jakieś dziwne.
Może to nie był dobry pomysł?
Może. A może był?
Może jest.
Wiesz, co jeszcze myślałem?
Śpisz już?
Front przesuwa się na wschód.
To przyniesie zmianę pogody.
Tak będzie w El Paso o 23.00.
W Teller możliwe przelotne deszcze.
W nocy prawdopodobne są lekkie opady.
Niezbyt intensywne. Po prostu pokropi
do wczesnych godzin rannych.
Przelotne deszcze możliwe do 8.30 – 9.00,
w niektórych rejonach intensywniejsze.
Wczesne popołudnie przyniesie poprawę.
Ale nie na długo.
Burze powrócą przed wieczorem.
Silne burze...
Nie wiedziałam, czy przyjdziesz.
Czemu?
Nie wiem.
Nie zostawiłeś piżamy.
Nie chciałem zakładać, że mogę.
Zostaw tu swoje rzeczy.
Nie będziesz ich musiał nosić.
Dlaczego ja?
Myślisz, że nie zrobiłam selekcji?
Zastanawiałem się tylko.
Zawsze myślałam, że można z tobą pogadać.
I jesteś przystojniejszy od Hendersona.
- Serio? - Tak.
Powiem ci prawdę.
Zawsze uważałam cię za dobrego człowieka.
Tak?
A ty co o mnie myślałeś? Jeśli w ogóle?
Myślałem.
- Nie tylko to. - Nie.
Że masz silny charakter.
Skąd ten pomysł?
Widziałem, jak żyjesz.
Jak sobie radzisz po śmierci Carla.
Ze mną i Diane było inaczej.
Wydawało mi się, że radzisz sobie o wiele lepiej niż ja.
Ale nigdy nawet do mnie nie zagadałeś.
Cóż...
to byłoby zbyt śmiałe.
Śmiałe.
Myślę...
że jutro powinieneś wejść od frontu.
- Ludzie będą gadać. - Niech mają używanie.
Całe życie martwiłam się, co ludzie powiedzą.
Co jeszcze chcesz wiedzieć?
- Mam kilka pytań. - Słucham.
Skąd pochodzisz, jaka byłaś jako dziecko, jak poznałaś Carla, z kim się przyjaźnisz.
I co? Mogę mówić dalej.
W co wierzysz, na kogo głosujesz.
- Halo? - Dzięki Bogu.
Kto... Holly?
Miałam dzwonić na policję.
Co się stało?
No comments yet. Be the first to leave one.